Konkurs Ocean Art Photo Contest 2019 pokazuje podwodne piękno i tragedie
Aż 85 tys. dol. - to pula nagród rozdanych w ramach prestiżowego konkursu Ocean Art Photo Contest. Jednak nie o pieniądze tu chodzi. Chodzi o pokazanie zachwycającego piękna podwodnego świata oraz zwrócenie uwagi na to, jak bardzo ten świat cierpi.

Ocean Art Photo Contest jest jednym z najbardziej prestiżowych konkursów fotografii przyrodniczych na świecie, a zwycięskie zdjęcia przedstawiają jedne z najlepszych podwodnych fotografii roku.
Do konkursu zgłosili się fotografowie z 78 krajów, a pula nagród wynosi ponad 85 tys. dol. czyli ok. 320 tys. zł. Już samo to pokazuje, jakim poważaniem wśród sponsorów cieszy się ten konkurs. Jury oceniało fotografie w składzie: Tony Wu, Martin Edge, Marty Snyderman i Scott Gietler.
„Krabojad foczy” pokazuje, jak mało wiemy o podwodnym świecie.
Najlepszym zdjęciem została uznana praca Grega Lecoeura „Krabojad foczy". Zdjęcie wykonano na Półwyspie Antarktycznym aparatem Nikon D500 z obiektywem Tokina 10-17mm, w obudowie Nauticam NA-D500 i podwójną lampą Ikelite DS-161. To jednak nie sprzęt jest tu najważniejszy, chociaż jeśli jest dla was to istotne, to w opisie każdej fotografii na stronie konkursu można dowiedzieć się, z jakiego aparatu i akcesoriów korzystał twórca.
Najważniejsze jest to, co znajduje się na fotografiach. To, o czym większość z nas nie ma zielonego pojęcia. Już pierwsza fotografia pokazuje, jak naprawdę mało wiemy o podwodnym świecie. Dla większości z nas to po prostu urocza foczka pływająca beztrosko w arktycznej wodzie. Prawda jest nieco inna.
Podczas ekspedycji na małej żaglówce badaliśmy Półwysep Antarktyczny, nurkując pod powierzchnią. Choć warunki były ekstremalne, a temperatura wynosiła -1°C, udokumentowaliśmy niezwykłą faunę morską w domu, w delikatnym ekosystemie, jak na tym zdjęciu, gdzie uchwyciłem fokę krabową. Widzieliśmy również lamparty morskie, pingwiny białobrewne, uchatki antarktyczne i foki Weddella. Wszystkie te zwierzęta morskie odczuwają skutki globalnego ocieplenia wraz z topnieniem się lodu. Pomimo nazwy, foka krabojad nie zjada krabów. Szczętki stanowią do 95 proc. ich jadłospisu. Krabojad foczy wykształcił strukturę zębów w kształcie sita, które wypełniają się szczętkami, podobnie jak fiszbinowce. Wysysają one wodę zawierającą szczętki, zamykają szczęki i przepychają wodę między wyspecjalizowanymi zębami, zatrzymując w niej szczętki — opisuje zwycięskie zdjęcie Greg Lecoeur.
Ku przestrodze innych żółwi i nas samych
Przeglądając najlepsze prace konkursowego, można dojść do wniosku, że patrzymy na świat z bajki. Ale to jest świat, który nas otacza, i który wszyscy niestety coraz mocniej niszczmy. I to właśnie ochrona podwodnego świata jest jednym z najważniejszych celów tego konkursu. Dzięki pokazaniu go na zdjęciach możemy go coraz bardziej doceniać i coś zmienić.Większość nagrodzonych fotografii pokazuje niezwykłe piękno i różnorodność, ale jest jedna kategoria, w której pokazano coś innego: opłakany stan środowiska. Przeglądanie tych zdjęć to męczarnia.
Moja koleżanka przyszła do mnie ze łzami, mówiąc o biednym żółwiu, którego widziała, nurkując. Zwierzę już dawno nie żyło, całe zaplątane w żyłkę. Nie miała czasu na usunięcie linek, więc powiedziała mi, gdzie to jest, i wróciłem. Nie chciałem, aby padlinożercy również się zaplątali. Wziąłem aparat, ponieważ takie zdjęcia mogą stać się ostrzeżeniami na przyszłość. Nie chcemy, aby inne żółwie lub inne stworzenia skazane były na ten sam niefortunny los: utonęły dzięki naszemu zaniedbaniu — komentuje swoje zdjęcie laureat 1. miejsca w kategorii Ochrona Shane Gross.
Ocean Art Photo Contest 2019: najlepsze zdjęcia
Mi najbardziej spodobała się klatka autorstwa fotografki Celii Kujali pod tytułem „Komitet powitalny”. To wręcz epicka scena, jak z obrazu dawnych mistrzów. Pełna tajemnic, ale i emocji.
Południowoamerykańskie lwy morskie są bardzo ciekawskie i nigdy nie nudziłam się podczas nurkowania z nimi w rezerwacie Punta Loma w Argentynie. Był jednak jeden przypadek, który był wyjątkowy. Fotografowałam jednego młodego lwa morskiego, który miał małe zadrapanie między oczami, kiedy nagle pojawiło się jeszcze kilkanaście lwów morskich, które również były ciekawe i chętne powitać mnie w swojej krainie. W tym momencie byłam o wiele za blisko i cofnąłem się tak szybko, jak tylko mogłem, dostosowując swój aparat do zdjęć portretowych, które robiłem przed przybyciem komitetu powitalnego. Wszyscy podążali za mną, ale udało mi się stworzyć wystarczająco duży dystans, by raz w życiu uchwycić to piękne doświadczenie, którego nigdy nie zapomnę - pisze Celia Kujala.
Poniżej wybrałem zdjęcia zwycięzców kategorii oraz garść ciekawych fotografii, które zajęły niższe miejsca. Pełną galerię można obejrzeć na stronie konkursu. Praktycznie wszystkie fotografie robią ogromne wrażenie i warto zatrzymać się na chwilę, aby je wszystkie obejrzeć i przeczytać historie powstania.