REKLAMA

NOWA SERIA NA BLOGU: polska droga do gwiazd

Polska droga do gwiazd: poznajemy polskie sztuczne satelity
REKLAMA

Rozpoczynając cykl tekstów na temat polskich firm, które działają w branży kosmicznej, chciałem jako pierwszy temat podjąć polskich satelitów.

REKLAMA

Satelita telekomunikacyjny lub badawczy to często złożone urządzenie, nad którym pracowało wiele zespołów i wiele firm. Zdarzało się więc oczywiście, że wiele z nich posiadało też komponenty stworzone lub dostarczone przez polskie firmy.

REKLAMA

W tym tekście chciałem się jednak skupić na obiektach, których polskie korzenie można dość wyraźnie prześledzić - tam, gdzie polska firma lub instytucja badawcza były głównym dostarczycielem technologii bądź komponentów satelity.

LEM

REKLAMA

Zacznijmy od najbardziej znanego przykładu polskiego sztucznego satelity. Stanisław Lem często żartował ze swojego nazwiska, robiąc z niego różne skróty: np. lądownika księżycowego Lunar Excursion Module w powieści „Pokój na Ziemi”. Nazwany na cześć wielkiego polskiego pisarza satelita Lem jest drugim sztucznym satelitą zbudowanym w Polsce.

Lem został wyniesiony na orbitę w listopadzie 2013 r. z kosmodromu Dombarowskij na rakiecie nośnej Dniepr (wraz z 32 innymi satelitami).

REKLAMA

Lem jest satelitą typu BRITE (Bright Start Target Explorer), jest więc tzw. nano-satelitą, czyli obiektem nieprzekraczającym 10 kg. Jego misja to obserwacja jasnych gwiazd - jaśniejszych i gorętszych od naszego Słońca.

REKLAMA

Mimo że satelita był zbudowany w Polsce, wiele jego komponentów zostało skonstruowanych przez Space Flight Laboratory Uniwersytetu w Toronto.

PW-Sat i PW-Sat2

Wspomniałem o tym, że Lem jest drugim polskim sztucznym satelitą. Za pierwszego w tej kategorii uważany jest PW-Sat. Został wyniesiony na orbitę w lutym 2012 r. przez rakietę Vega.

Vega została zbudowana przez Europejską Agencję Kosmiczną. Jej nazwa pochodzi od włoskiego skrótu Vettore Europeo di Generazione Avanzata.

PW-Sat był projektem studentów Politechniki Warszawskiej (stąd nazwa), którzy zapragnęli zbudować satelitę zgodnego ze specyfikację CubeSat 1U. Przedswięwzięcie kosztowało zaledwie 200 tys. zł - głównie dlatego, że miejsce w rakiecie nośnej otrzymano za darmo.

PW-Sat był jeszcze mniejszy niż Lem - miał zaledwie 1 kg. Niestety, jego misja w pełni się nie powiodła - nie rozłożył się ogon złożony z anten. Satelita uległ deorbitacji i zniszczeniu w atmosferze w 2014 r.

Jego następca, PW-Sat2, został umieszczony na orbicie w grudniu 2018 r. Podobnie jak w przypadku PW-Sat, jego budową zajęli się członkowie Studenckiego Koła Astronautycznego przy Politechnice Warszawskiej.

Celem misji PW-Sat2 jest przetestowanie innowacyjnej metody deorbitacji satelitów za pomocą żagla. Misja wciąż trwa.

Heweliusz

Nazwany na cześć słynnego gdańskiego astronoma satelita rozpoczął swoją misję w 2014 r., po wyniesieniu na orbitę przez chińską rakietę nośną Długi Marsz 4B startującą z kosmodromu Taiyuan.

Heweliusz jest satelitą naukowy, należącym, podobnie jak Lem, do konstelacji BRITE. Robi zdjęcia zimniejszym, czerwonym gwiazdom, co wspomoże badania przepływu energii w tych ciałach niebieskich.

Na zewnętrznym panelu satelita ma wygrawerowane herb Gdańska, a na pokładzie ma kartę pamięci ze zdjęciami Polaków - zbieranie tych zdjęć było częścią promocji przedsięwzięcia.

Heweliusz ma masę całkowitą 6 kg, a jego misja wciąż trwa.

KRAKSat

Kolejny nanosatelita klasy CubeSat, tym razem zbudowany przez studentów AGH i Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ma bardzo interesująca misję: za zadanie ma zbadać możliwość orientowania satelity w przestrzeni za pomocą ferrofluidu - specjalnego płynu, zmieniającego swoje zachowanie pod wpływem zmiennego pola magnetycznego.

REKLAMA
 class="wp-image-1015253"
Moment wystrzelenia KRAKSat z ładowni

KRAKSat został wyniesiony na orbitę w kwietniu 2019 r. na pokładzie rakiety nośnej Antares 230.

REKLAMA

Jego misja teoretycznie wciąż trwa. Niestety w sierpniu satelita uległ awarii. KRAKSat wpadł w nieskończoną pętlę restartów. Podładowanie baterii kończy się startem systemu, który zużywa tyle energii, że system znów się wyłącza. Naukowcy próbowali opanować sytuację - np. wyłączając różne komponenty satelity, aby zmniejszyć zużycie energii, jednak według dostępnych źródeł nie udało się to.

REKLAMA

Światowid

Światowid jest pierwszym w tym zestawieniu satelitą komercyjnym. Zbudowany przez firmę SatRevolution pojazd ma za zadanie wykonywanie zdjęć naszej planety w świetle widzialnym.

REKLAMA

Wyniesiony na orbitę w trakcie tej samej misji co KRAKSat, Światowid od razu rozpoczął pracę polegającą na fotografowaniu powierzchni Ziemi i wysyłaniu zdjęć drogą radiową. Jego misja wciąż trwa, a jedno z pierwszych zdjęć wysłanych przez Światowida przedstawiamy poniżej.

REKLAMA

Aktywnych polskich satelitów nie ma zbyt dużo, ale nawet po takiej próbce widać, że uczestniczymy w eksploracji Kosmosu. Biorąc pod uwagę kurczące się fundusze na tego typu badania, trzeba być zadowolonym i z takiego udziału.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-29T20:04:36+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T19:39:13+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T18:42:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T18:06:27+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T17:54:39+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T17:52:21+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T17:30:22+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T17:27:48+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T16:46:10+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T15:49:55+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T15:03:47+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T14:49:08+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T13:03:28+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA