1. SPIDER'S WEB
  2. Sprzęt
  3. Tech
  4. Technologie

Idealny kompan (nie tylko) mundialu. Lenovo Yoga Book to tablet z przyszłości

Lenovo Yoga Book jako kompan mundialu? Sprawdzamy, czy to możliwe

Tuż przed mundialem w moje ręce wpadły dwa najbardziej niezwykłe sprzęty, jakie widziałem od bardzo dawna. Lenovo Yoga Book mają tak niezwykłą formę, że trudno porównać ją do czegokolwiek innego.

Tablet? Laptop? Hybryda? Granice między kategoriami sprzętu zaczęły zacierać się do tego stopnia, że mam problemy ze sklasyfikowaniem urządzeń Lenovo Yoga Book.

Z jednej strony można korzystać z nich tak jak z tabletu, np. jako drugi ekran przy oglądaniu telewizji. Założę się, że mnóstwo osób wykorzysta to właśnie teraz, podczas mundialu, kiedy tablet sprawdza się świetnie do śledzenia reakcji na mecz w mediach społecznościowych, czy szybkiego wyszukiwania informacji, np. tabeli turniejowej w czasie oglądania meczu.

Z drugiej strony testowane przeze mnie urządzenia są wyposażone w pełnoprawną wersję systemu Windows 10 Pro, więc mogą posłużyć do bardziej skomplikowanych zadań, np. do edycji dokumentów czy wystawiania faktur.

Jest jeszcze trzecia strona, czyli piórko, które działa w sposób niezwykły. Może być zwykłym rysikiem, którym rysujemy po ekranie lub po ogromnej płytce dotykowej znajdującej się w dolnej części urządzenia. Piórko możemy też zamienić w długopis i pisać na papierze, a cyfrowa notatka z naszym pismem będzie się tworzyć równolegle do tej papierowej.

W Lenovo Yoga Book dzieje się tak dużo, że do opisu funkcji najlepiej posłużą zdjęcia.

Sprzęty Lenovo Yoga Book kojarzyłem z czarnego koloru, ale do oferty trafiły znacznie ciekawsze wersje w naszych barwach narodowych. Na żywo oba warianty prezentują się ślicznie i gdybym musiał wybrać tylko jeden, miałbym duży dylemat.

 

Lenovo Yoga Book przy pierwszym kontakcie w ogóle nie przypomina komputera. Urządzenie jest cieńsze od niejednego tabletu, a kiedy leży na biurku, bardziej przypomina stylowy notes niż kawałek elektroniki. Obudowa w najgrubszym miejscu ma tylko 9,6 mm.

 

Po rozłożeniu obie części obudowy są wręcz nierealnie smukłe i mają tylko 4,55 mm. Masa tego cudeńka to 690 gramów, co sprawia, że sprzęt jest bardzo mobilny.

 

Do tego Lenovo Yoga Book jest bardzo solidnie wykonana. Mamy tu dwie części zbudowane z metalu (stop aluminium i magnezu) i szkła, a łączy je charakterystyczny zawias. Stawia on dobry opór, dzięki czemu ekran utrzymuje swoją pozycję niezależnie od kąta nachylenia…

 

…a musicie wiedzieć, że konstrukcja pozwala na odchylenie ekranu o 360 stopni, dzięki czemu można rozłożyć Yoga Booka na płasko, albo wywinąć klawiaturę za ekran i korzystać z niego jak z tabletu. Dostępne są też wszystkie pośrednie pozycje, w tym np. tzw. namiot.

 

Dotykowy ekran z technologią AnyPen ma przekątną 10,1″. Jest to panel IPS o rozdzielczości Full HD i jasności 400 nitów. Ekran wygląda tak, jak powinien w nowoczesnym urządzeniu, czyli po prostu ślicznie. Jakość odwzorowania kolorów, kąty widzenia i jasność nikogo nie powinny rozczarować.

 

Największym wyróżnikiem Lenovo Yoga Booka jest dolna część urządzenia. Zamiast fizycznej klawiatury mamy tam ogromną, pojemnościową płytkę dotykową Create Pad. Kiedy potrzebujemy klawiatury, możemy ją włączyć jednym przyciskiem – oczywiście dotykowym. Klawisze zostają wówczas podświetlone w bardzo futurystyczny sposób. Wygoda pisania oczywiście nie może równać się z fizyczną klawiaturą, ale dzięki wibracjom i opcjonalnym dźwiękom przy naciskaniu, pisanie jest jak najbardziej możliwe. Codziennie piszemy na dotykowych ekranach smartfonów i tabletów, a klawiatura Lenovo Yoga Booka bardzo przypomina korzystanie z urządzeń mobilnych.

 

Do zestawu jest dołączony rysik i zestaw końcówek. Rysik działa zarówno na ekranie jak i na dolnej płytce dotykowej, oferując wykrywanie 2048 poziomów nacisku. Możemy przy jego pomocy rysować, robić notatki lub – jeśli ktoś woli – planować strategię reprezentacji Polski w meczu z Senegalem.

 

Do zestawu jest również dołączony papierowy notes z magnetyczną podkładką, która utrzymuje go w miejscu na płytce dotykowej Lenovo Yoga Booka. W rysiku możemy wymienić wkład na atramentowy, dzięki czemu zmienia się on w długopis, a dalej… robi się naprawdę ciekawie. Notatki, które robimy odręcznie na papierze, pojawiają się w czasie rzeczywistym na ekranie urządzenia, w wybranym programie. Gdybym tylko miał taką technologię na studiach!

 

Jeśli chodzi o porty, smukła obudowa nie pomieściła ich wiele, ale z drugiej strony, mamy ich więcej niż w przeciętnym tablecie. Prawa strona kryje port audio 3,5 mm, przyciski do regulowania głośności, głośnik (głośniki otrzymały certyfikat Dolby Audio Premium) oraz włącznik.

 

Lewy bok kryje drugi głośnik, port Micro HDMI, port Micro USB służący m.in. do ładowania (tak, Yoga Booka można naładować tą samą ładowarką, którą ładujemy smartfona), a także jedną niespodziankę. Lenovo Yoga Booka ma również tackę na kartę SIM, dzięki czemu może być stale podłączony do internetu, niczym smartfon. Obsługiwana jest sieć 4G, 3G i 2G. Poza tym mamy oczywiście Wi-Fi w najnowszym standardzie, działające w pasmach 2,4 i 5 GHz.

 

Niesamowite, w jakich czasach żyjemy. Lenovo Yoga Book wygląda jak futurystyczny prototyp z targów elektroniki, a to realny produkt, który można kupić. Cena to ok. 2900 zł.

 

A jak wypada kwestia podzespołów?

Lenovo Yoga Book sprawdzi się w podstawowych zadaniach, jakich jak przeglądanie internetu, robienie notatek, oglądanie filmów, seriali i meczów, ale bardziej wymagające programy i gry mogą się okazać zbyt dużym wyzwaniem.

Lenovo Yoga Booka działa pod kontrolą czterordzeniowego procesora Intel Atom x5-Z8550, wspieranego przez 4 GB RAM-u. Zintegrowana karta graficzna to model Intel HD Graphics 400. Dysk SSD ma pojemność 128 GB, przy czym możemy rozszerzyć pojemność przy użyciu kart microSD. Na pokładzie jest też czujnik Halla, czujnik światła, kamera 2.0 Mpix, kamera 8.0 Mpix, moduł GPS i wbudowany mikrofon.

Akumulator ma pojemność 8500 mAh, co przekłada się na realny czas pracy wynoszący 9–10 godzin na jednym ładowaniu. Jest to rewelacyjną wartością biorąc pod uwagę fakt, jak cienkie jest to urządzenie, a także to, że pracuje pod kontrolą pełnoprawnego Windowsa 10 Pro.

Komu mogę polecić Lenovo Yoga Book?

Lenovo Yoga Book to dla mnie tablet przyszłości. Mamy przepiękne, świetnie wykonane, bardzo kompaktowe urządzenie, które sprawdzi się jako kompan przy piłkarskich (i nie tylko) wieczorach, na wyjazdach, czy do oglądania seriali (lub skrótów meczów) w sypialni, czy w kuchni. Mamy tu wszystkie cechy dobrego tabletu.

Z drugiej strony Lenovo Yoga Book to pełnoprawny komputer z Windowsem 10 Pro, dzięki czemu możemy zainstalować na nim dowolne programy i korzystać z urządzenia jak z laptopa. Nie ma problemu, żeby okazjonalnie napisać na nim tekst w Wordzie, zrobić prezentację w Power Pointcie, albo przeedytować arkusz kalkulacyjny w Excelu.

Dodatkowo mamy rewelacyjny rysik, który można zamienić w długopis. Pozwala to tworzyć notatki i rysunki zarówno w wersji cyfrowej, jak i papierowo-cyfrowej, co brzmi jak idealne rozwiązanie dla studentów i osób kreatywnych. Panie i panowie, przyszłość nadeszła.

Lokowanie produktu