Idealny kompan (nie tylko) mundialu. Lenovo Yoga Book to tablet z przyszłości
Tuż przed mundialem w moje ręce wpadły dwa najbardziej niezwykłe sprzęty, jakie widziałem od bardzo dawna. Lenovo Yoga Book mają tak niezwykłą formę, że trudno porównać ją do czegokolwiek innego.
Tablet? Laptop? Hybryda? Granice między kategoriami sprzętu zaczęły zacierać się do tego stopnia, że mam problemy ze sklasyfikowaniem urządzeń Lenovo Yoga Book.
Z jednej strony można korzystać z nich tak jak z tabletu, np. jako drugi ekran przy oglądaniu telewizji. Założę się, że mnóstwo osób wykorzysta to właśnie teraz, podczas mundialu, kiedy tablet sprawdza się świetnie do śledzenia reakcji na mecz w mediach społecznościowych, czy szybkiego wyszukiwania informacji, np. tabeli turniejowej w czasie oglądania meczu.

Z drugiej strony testowane przeze mnie urządzenia są wyposażone w pełnoprawną wersję systemu Windows 10 Pro, więc mogą posłużyć do bardziej skomplikowanych zadań, np. do edycji dokumentów czy wystawiania faktur.
Jest jeszcze trzecia strona, czyli piórko, które działa w sposób niezwykły. Może być zwykłym rysikiem, którym rysujemy po ekranie lub po ogromnej płytce dotykowej znajdującej się w dolnej części urządzenia. Piórko możemy też zamienić w długopis i pisać na papierze, a cyfrowa notatka z naszym pismem będzie się tworzyć równolegle do tej papierowej.
W Lenovo Yoga Book dzieje się tak dużo, że do opisu funkcji najlepiej posłużą zdjęcia.



































