Sprzęt  / News

Niebawem zapomnimy o kartach SIM. Zastąpią je chipy iSIM od ARM

124 interakcji
dołącz do dyskusji

Smartfony to urządzenia wykonane z zegarmistrzowską precyzją. Są zaprojektowane tak, by pomieścić mnóstwo skomplikowanej elektroniki na jak najmniejszej przestrzeni. Nie ma więc nic dziwnego w tym, że cała branża głowi się nad tym, jak pozbyć się kart SIM, które zajmują relatywnie sporo miejsca.

Do tej pory uważano, że można to zrobić za pomocą osobnych wbudowanych w telefon chipów eSIM (embedded SIM). Teraz jednak ARM zaproponował stosowanie chipów iSIM (integrated SIM) zaimplementowanych bezpośrednio w procesorze urządzenia. Do obu rodzajów układów byłyby przypisywane dane operatora. Oczywiście nie na stałe.

Ilość zaoszczędzonego w ten sposób miejsca okazuje się całkiem spora, ponieważ nie trzeba stosować tacki, gniazda oraz innych elementów potrzebnych do obsługi karty SIM, która nawet w najmniejszym wariancie nanoSIM ma wymiary 12,3 x 8,8 mm, a więc jest całkiem spora jak na mobilne standardy.

Dzięki zrezygnowaniu z tradycyjnych kart SIM zmniejszy się też liczba otworów, do których może dostać się woda i kurz. Różnego rodzaju chipy są też bardziej odporne na wstrząsy, wibracje oraz wilgoć od zwykłych kart SIM. To wszystko ułatwi tworzenie ładniejszych i bardziej wytrzymałych telefonów.

Dlaczego iSIM jest lepszy od eSIM?

Oba standardy pozwalają na zaoszczędzenie dużej ilości miejsca w telefonie. Dodatkowo standard eSIM jest opracowywany od dłuższego czasu. Dlaczego zatem powinniśmy pomyśleć o zastąpieniu go dopiero zaprezentowanym iSIM? Ze względu na koszty.

Zdaniem ARM jeden chip eSIM kosztuje kilkadziesiąt centów. iSIM ma być od niego sporo tańszy i kosztować zaledwie kilka centów. Różnica ta może nie wydawać się duża, ale dla producentów sprzedających miliony urządzeń będzie zauważalna.

Bardzo możliwe jednak jest, że w telefonach będzie stosowany standard eSIM, zaś iSIM trafi do innych urządzeń. Zdaniem ARM naturalnym miejscem zastosowania ich wynalazku są sprzęty wykorzystujące Internet rzeczy oraz sieci 5G. W większości będą to bardzo tanie urządzenia, więc w ich przypadku zastosowanie mniej kosztownego chipu może mieć sporo sensu.

Są dwa możliwe scenariusze walki eSIM z iSIM.

Oba przewidują ostateczne porzucenie eSIM na rzecz iSIM. W pierwszym przypadku eSIM na dobre nie zaistnieje na rynku, zaś producenci automatycznie przejdą na iSIM. W drugim przypadku eSIM początkowo będzie dostępne w smartfonach, ale wraz z popularyzacją gadżetów wykorzystujących technologię iSIM, będzie stopniowo porzucany na rzecz konkurencyjnego rozwiązania. I to on jest bardziej prawdopodobny, ponieważ na rynku pojawiły się już pierwsze telefony i zegarki z eSIM.

Najważniejsze jednak jest to, że wybór eSIM oraz iSIM nie musi nas w ogóle obchodzić. Będą musieli się nim zająć producenci sprzętów oraz operatorzy. Przeciętny użytkownik zapewne nigdy nie usłyszy o walce pomiędzy tymi standardami, ponieważ bezpośrednio to na niego nie wpłynie. Inaczej niż w przypadku poprzednich zmian, gdy kupno nowego telefonu wymuszało wymianę karty SIM lub przycięcie już posiadanej do odpowiednich wymiarów.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst