Tech  / Relacja

40 lat historii komputerów w jednym miejscu. Pierwsze w Polsce Apple Muzeum - relacja Spider's Web

127 interakcji
dołącz do dyskusji

Odwiedziliśmy wyjątkowe miejsce, do którego powinien wybrać się każdy entuzjasta nowych technologii. Apple Muzeum zachwyca nie tylko eksponatami, wśród których można znaleźć prawdziwe perełki z lat 70. ubiegłego wieku, ale również nietypową formą: każdego komputera można dotknąć, a wiele z nich uruchomić.

Polskie muzeum pełne sprzętów Apple’a zostało uroczyście otwarte 3 czerwca 2017 roku, a dwa dni później, czyli w dniu rozpoczęcia WWDC 2017, zjawiliśmy się na miejscu z kamerą. Jacek Łupina, który jest właścicielem większości sprzętów, zdecydował się pokazać wszystkim zainteresowanym swoją prywatną kolekcję. Przez bite cztery godziny opowiadał nam o gromadzonych przez lata eksponatach. Apple Muzeum zorganizował… w swoim własnym domu.

Apple Muzeum mieści się w miejscowości Łoś pod Warszawą, a trasa zajęła nam niecałą godzinę. Kolekcja nie została wystawiona na widok publiczny w żadnym wynajętym budynku. Można ją obejrzeć w domu jej właściciela – wystarczy się wcześniej telefonicznie umówić.

 

Twórcą Apple Muzeum jest Jacek Łupina, który od 2014 roku gromadzi wszystkie sprzęty Apple’a, jakie tylko może znaleźć. Znalazł dla nas czas w poniedziałkowy poranek i kilka godzin opowiadał o najciekawszych eksponatach.

 

Kolekcja robi kolosalne wrażenie. W zbiorach Jacka Łupiny znalazło się ponad 150 najróżniejszych komputerów i monitorów produkcji Apple’a. Ogromną część kolekcji stanowią komputery Apple II w najróżniejszych wersjach z lat 80. ubiegłego wieku.

 

Apple Muzeum to zresztą nie jest typowe muzeum. Jacek Łupina zaprasza chętnych do swojego domu i sam opowiada o zgromadzonych sprzętach. Każdy pozyskany do swoich zbiorów produkt zna na wylot i nie trzyma ich pod kloszem – eksponaty można dotknąć, a w wielu przypadkach również uruchomić.

 

Jednym z ciekawszych eksponatów jest replika komputera Apple I, sprowadzana aż z Hong Kongu i to przez Stany Zjednoczone. Oryginalny egzemplarz jest niestety praktycznie nie do zdobycia – wyprodukowano ich zaledwie 200 sztuk, a do czasów współczesnych przetrwało tylko 66 egzemplarzy.

 

Trzonem kolekcji Jacka Łupiny są komputery Apple II. To na nich firma Steve’a Jobsa zbudowała swoją potęgę w latach 80. ubiegłego wieku. W Apple Muzeum można znaleźć wiele wersji tej maszyny, w tym edycje limitowane. Nie zabrakło też oryginalnych peryferiów i akcesoriów firm trzecich.

 

Jednym z ciekawych okazów był Apple II GS Woz Special Edition. To komputer z 1987 roku wydany na 10-lecie istnienia firmy. Pierwsze 50 tys. egzemplarzy miało nadrukowany autograf Steve’a Wozniaka, a do pudełka dołączany był certyfikat.

 

Komputery i monitory, będące podstawą kolekcji, umieszczono obok siebie na regałach. Obok nich porozstawiane były ramki ze zdjęciami, na których widać Steve’a Jobsa z czasów, gdy pracował nad tymi komputerami. Były też dodatki, takie jak naklejki ze starym logo firmy i przedrukowane reklamy z epoki.

 

Na wysokości oczu podczas zwiedzania muzeum widać było te najciekawsze sprzęty, ale regały są nimi zastawione od dołu do góry. W kolekcji znalazły się również młodsze sprzęty, często w różnych wersjach kolorystycznych.

 

W zbiorach Apple Muzeum nie mogło zabraknąć niesławnego komputera Lisa, który był oczkiem w głowie Steve’a Jobsa. Sprzęt okazał się jednak przerostem formy nad treścią i był jednym z powodów wyrzucenia legendarnego założyciela Apple’a z jego własnej firmy.

 

Wśród eksponatów znalazł się też komputer firmy założonej przez Steve’a Jobsa po odejściu z Apple. Na ekspozycji można podziwiać designerskiego Next Cube razem z akcesoriami: głośnikiem, monitorem, klawiaturą i myszą. Do dziś ta czarna sześcienna obudowa robi ogromne wrażenie.

 

Wśród eksponatów są komputery z bardzo różnych okresów z historii Apple’a. Oprócz wielu egzemplarzy Apple II można podziwiać też najróżniejsze Macintoshe, iMaki, PowerBooki itp. Każdy sprzęt został wyczyszczony i odrestaurowany. Niektóre wymagały też naprawy.

 

Oprócz komputerów i akcesoriów w kolekcji znalazły się też oryginalne pudełka, w które komputery były pakowane przez producenta. Część zbiorów z kolekcji udało się zresztą pozyskać w nigdy nierozpakowanej wersji.

 

Jednym z nierozpakowanych nigdy urządzeń, jakie udało się zdobyć, była konsola do gier Apple Pippin. Jacek Łupina otworzył pudełko z konsolą podczas otwarcia Apple Muzeum. Okazało się, że sprzęt nadal działa, a jedynym problemem było to, że gry nie oferowały innej wersji językowej, niż japońska.

 

Konsola do gier nie była jedynym nietypowym sprzętem, który można było znaleźć w Apple Muzeum. Na miejscu można zobaczyć, jak wyglądał w praktyce protoplasta iPada, czyli wyposażony w rysik tablet Newton. Jeszcze większe wrażenie robił tablet graficzny do komputera Apple II sprzed 30 lat

 

Nie zabrakło też mnóstwa innych niszowych sprzętów. Jednym z nich jest zestaw audio do odtwarzania płyt CD. Dla porównania obok postawiony został znacznie nowocześniejszy głośnik z gniazdem pozwalającym na wpięcie iPoda.

 

W kolekcji Jacka Łupiny oprócz sprzętów sprzedawanych przez Apple’a znalazły się też inne ciekawostki. Jedną z nich jest Apple Cat, czyli… walizeczka serwisowa. W środku znalazła się płytka i specjalne oprogramowanie, które pomagało w namierzaniu usterek w komputerach.

 

Jeśli ktoś by pomyślał, że na tym kolekcja się kończy, to byłby w ogromnym błędzie. W kolejnej witrynie zgromadzone zostały najróżniejsze opakowania z oprogramowaniem, a także podręczniki objaśniające tajniki jednej z pierwszych wersji Photoshopa i inne rarytasy.

 

Biorąc pod uwagę ogrom kolekcji, podczas zwiedzania Apple Muzeum można się pogubić. Na szczęście jego twórca ma historię sprzętów Apple’a w małym palcu. Na ścianie nie zabrakło też ściągi, na której w porządku chronologicznym umieszczono miniaturowe zdjęcia kolejnych sprzętów sprzedawanych przez firmę.

 

Do wizyty w Apple Muzeum zachęcam wszystkich – nie tylko miłośników sprzętów Apple’a.

Udało się zgromadzić kawał historii elektroniki użytkowej w jednym miejscu. Przechadzając się po jednym pokoju można prześledzić, jak długą drogę przeszła cała branża przez zaledwie kilka dziesięcioleci. Jacek Łupina bardzo pozytywnie zaskoczył tym, ile pasji i serca stworzył w stworzenie swojej kolekcji.

Widać to nawet w sposobie, w jaki organizator tej wystawy opowiada o kolejnych eksponatach. Z każdym wiąże się zresztą jakaś historia. Wiele sprzętów zostało nabytych na aukcjach internetowych, a właściciel kolekcji potrafił nastawiać sobie budzik o 3:00 w nocy na wakacjach, by nie przegapić ich zakończenia.

Jacek Łupina potrafił też wsiąść w auto, by pojechać po jeden konkretny poszukiwany od dawna komputer aż do Niemiec. Dzięki takiemu zaangażowaniu i poświęceniu teraz wszyscy chętni mogą zobaczyć tę niesamowitą kolekcję na własne oczy – wystarczy tylko odezwać się do Jacka np. na Facebooku lub na Twitterze.

Będąc na miejscu nie tylko zwiedziliśmy wystawę i zrobiliśmy zdjęcia, ale nagraliśmy też materiał wideo. Film już niedługo pojawi się na kanale Spider’s Web TV w serwisie YouTube – nie zapomnijcie zasubskrybować naszego kanału, żeby nie przegapić relacji z wizyty Apple Muzeum!

Jacek Łupina prosił, by zamieścić w jego imieniu podziękowania dla głównego sponsora otwarcia (MacLife) za pomoc w przygotowaniu imprezy oraz dla iMagazine, mójmac.pl, MyApple.pl oraz ThinkApple.pl za patronat medialny; o dokumentację fotograficzną i wideo z otwarcia zadbał Napoleon Bryl. Kolekcja iPodów i iPhone’ów, którą możecie zobaczyć na zdjęciach, pochodzi ze zbiorów Norberta Cała i MacMuzeum. Została wypożyczona na uroczyste otwarcie Apple Muzeum. 

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst