Kosmos  / Artykuł

W kierunku Słońca poleci próbnik Solar Probe Plus. W tej misji chodzi o naukę i kosmicznie wielkie pieniądze

Ostatniego dnia maja odbędzie się konferencja prasowa NASA, podczas której zaprezentowane zostaną plany agencji w związku z misją Touch the Sun. W 2018 r. w kierunku Słońca ma polecieć próbnik Solar Probe Plus.

Wydaje się, że o Słońcu wiemy naprawdę dużo. To przecież najbliższa nam gwiazda. Jej masa stanowi prawie 99,9 proc. masy całego naszego Układu. Jest masywniejsza od Ziemi o około 330 tys. razy.

Od Słońca dzieli nas 150 mln km. Jego średnica wynosi blisko 1,4 mln km. Moglibyśmy umieścić w nim obok siebie 108 ziemskich globów lub, jeśli łatwiej to sobie wyobrazić, 3,6 razy przebyć odległość Ziemia - Księżyc.

Co jeszcze wiemy o Słońcu? Ponad 70 proc. jego składu stanowi wodór. 24 do 27 proc. hel. Reszta to cięższe pierwiastki. Nasza gwiazda "żyje", bo nieustannie zamienia wodór w hel w procesie syntezy jądrowej. To ten proces jest źródłem ciepła oraz światła i trzeba sobie uświadomić, że nie jest on czymś zwyczajnym. Jądra wodoru mają bowiem dodatnie ładunki, naturalnie więc się odpychają i nie mają skłonności do przyciągania. "Oszukać" fizykę udaje się w sytuacji, gdy jądra mają odpowiednio dużą prędkość. Ta ostatnia ma zaś źródło w bardzo wysokiej temperaturze. Jakiej? Niewyobrażalnej dla człowieka. Potrzeba co najmniej 5 000 000 stopni Celsjusza (słownie: pięciu milionów), by zaszła reakcja syntezy skutkująca przemianą wodoru w hel. Temperatura w jądrze Słońca jest nawet 3 razy wyższa niż potrzebne minimum i osiąga 15 000 000 stopni Celsjusza.

Słońce powstało około 4,5 mld lat temu. Za 5 - 6 mld lat jego dość spokojne życie gwałtownie się zmieni. Naukowcy mówią, że zakończy się wówczas okres tzw. ciągu głównego. Jądro Słońca zacznie się zapadać i osiągnie temperaturę umożliwiającą kolejny proces syntezy. Przy 100 milionach stopni hel zacznie zamieniać się w węgiel. Hel również kiedyś się skończy. Wówczas nasza gwiazda zamieni się w przepiękną mgławicę, a jej jądro stanie się białym karłem.

W kierunku Słońca poleci próbnik Solar Probe Plus. Znajdzie się około 6 mln kilometrów od naszej gwiazdy

Kilka powyższych akapitów nie wyczerpuje interesujących zagadnień związanych ze Słońcem. Naukowców interesuje nie tylko cykl życia gwiazdy, ale i jej aktywność. Z ziemskiego punktu widzenia istotne są m.in. słoneczne rozbłyski i koronalne wyrzuty masy. Te mają istotne znaczenie dla naszej gospodarki.

NASA wyśle próbnik w kierunku Słońca.

Latem 2018 r. NASA zamierza wysłać w kierunku Słońca próbnik Solar Probe Plus. Obiekt znaleźć się ma zaledwie 6,4 mln km od gwiazdy. Wyzwanie jest duże. Inżynierowie muszą poradzić sobie z poważnymi trudnościami. Dwie podstawowe to temperatura i promieniowanie. Warunki, w których ma operować sonda są bezprecedensowe. Żaden ziemski statek kosmiczny nie doświadczył do tej pory tego, co ma być udziałem Solar Probe Plus.

Po co próbnik poleci do Słońca? Ma dostarczyć informacji dotyczących aktywności gwiazdy i nauczyć naukowców lepiej prognozować zjawiska mające wpływ na życie na Ziemi. NASA podkreśla jednak, że celem nie jest wyłącznie nauka. Aktywność słoneczna może mieć wpływ na gospodarkę. Agencja przywołuje prognozy National Academy of Sciences, z których wynika, że gwałtowne i nieprzewidziane zjawiska na Słońcu mogłoby kosztować tylko Stany Zjednoczone 2 biliony dol. Solar Probe Plus będzie więc najbliższą Słońcu stacją badającą słoneczną "pogodę".

31 maja dowiemy się więcej na temat misji Touch the Sun.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst