Social media  / News

Małpa to najlepsza nowa funkcja Facebook Messengera od lat. Tych reakcji z emoji jednak nie kupuję

Najpopularniejszy komunikator internetowy na świecie stale się przeobraża, czerpiąc inspirację z konkurencyjnych programów. Tym razem Messenger od Facebooka poszerza się o tak zwaną małpę - @ - za pomocą której przywołamy znajomych tak, jak robimy to Twitterze lub Slacku.

„Małpa” to najpopularniejszy sposób na zwrócenie uwagi oraz nadanie priorytetu w naszej redakcji. Komunikujemy się za pomocą platformy Slack. Na niej znak „@„ poprzedzający nazwę użytkownika wywołuje go do tablicy. Wspominana osoba dostaje powiadomienia oraz dźwiękowe alerty. Dokładnie w ten sam sposób zadziała to na Messengerze, gdy prowadzimy grupowe rozmowy.

Dzięki wzmiance „@„ użytkownik Messengera otrzyma natychmiastowe powiadomienie. Po kliknięciu w alert zostanie przeniesiony do dokładnie tego fragmentu dyskusji, w którym inny członek grupy go oznaczył. Zero szukania. Zero nadrabiania wątku. Zero zapoznawania się ze wszystkimi nieprzeczytanymi komunikatami.

Wykorzystanie małpy w rozmowach grupowych to najlepsze, co mogły zrobić osoby stojące za rozwojem Messengera. Uwierzcie mi, wiem co piszę, mam za sobą lata grupowych projektów organizowanych oraz koordynowanych za pomocą Internetu. Mało która forma bezpośredniej, natychmiastowej komunikacji jest równie skuteczna co wzmianka przy pomocy @, wsparta alertami i odnośnikami do wątku.

Oczywiście nie sprawia to, że Messenger stanie się realną konkurencją dla kapitalnego Slacka. To jednak krok w bardzo dobrym kierunku. Zwłaszcza, jeżeli chcemy czegoś od znajomego biorącego udział w grupowej konwersacji, który nigdy nie jest na bieżąco z rozmowami na Messengerze.

Byłbym zapomniał - wraz z „małpą” Messenger wzbogaca się o nowe formy ekspresji za pomocą emoji.

Teraz sympatyczne buźki możemy dodać do każdej chmury wypowiedzi w programie. Wystarczy najechać na chmurkę palcem, chwilę go tam przytrzymać i gotowe. Możemy wybrać, za pomocą jakiego emoji ustosunkujemy się do wiadomości. W podobny sposób działa chociażby iMessage dla iPhone’a.

Bądźcie gotowi na to, że Messenger stanie się jeszcze bardziej obrazkowy. Zwłaszcza, że program umożliwia dodawanie reakcji emoji na… emoji. Nie rozumiem idei, nie rozumiem celu. Jeżeli chodzi o komunikatory internetowe to już dawno pogodziłem się z tym, że jestem daleko w tyle za młodzieżą wyznaczającą trendy.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst