1. SPIDER'S WEB
  2. Tech
  3. Technologie

W Korei, zamiast monet, resztę wydadzą na kartę. To nie ludzie. To anioły

doładowanie prepaid zamiast monet

Choć tematem przewodnim naszego spotkania jest doładowanie prepaid zamiast monet, niniejszy wpis będzie zawierał lokowanie produktu. Nieodpłatne i czysto fanowskie, a wszystko dlatego, że od 2014 roku wiem jak będzie wyglądał każdy kolejny mój portfel do końca życia. 

W 2014 roku kupiłem sobie mocno promowany swego czasu na Facebooku portfel od pana, który nazywa się Tomasz Miller. Potem kupiłem od niego jeszcze kilka innych drobiazgów i już nie byłem tak zadowolony, ale ten portfel... istne dzieło sztuki, jeden z moich najbardziej udanych życiowych zakupów, gdzie nawet po kilku latach działania nie jestem w stanie znaleźć żadnych wad.

daily_wallet2

Powyższe zdjęcie pochodzi ze strony internetowej sklepu, w którym możecie kupić ten portfel. Na podobnym patencie, za to w znacznie niższej cenie swoje portfele sprzedaje też firma Brodrene - przy czym z tych akurat nie korzystałem, odkryłem je niedawno i nie wiem jak są wykonane albo czy dostarczają podobnych przeżyć estetyczno-metafizycznych.

Zmierzam do tego, że mój fantastyczny portfel w końcu nie wypycha kieszeni, jest tak cieniutki, że czasem zapominam o jego obecności, z kolei płacenie PayPassem to kwestia machnięcia ręką w ekspresowym geście. Ma tylko jeden konkretny niuans - być może już się domyślacie - nie ma w nim miejsca na monety.

Ja przesadnym zwolennikiem monet nie jestem, szczerze mówiąc zastanawiam się czy 1, 2 lub 5 groszy (wprowadzane w czasach, gdy byliśmy o wiele mniej zamożnym narodem) powinny w ogóle jeszcze istnieć z racji znikomej wartości materialnej, jaką sobą reprezentują. Ale ja generalnie nie preferuję obrotu gotówkowego, jeśli można - płacę kartą. Jeśli nie można - trudno, drobniaki wrzucam do kieszeni i jest to i tak po stokroć wygodniejsze rozwiązanie, niż wypchany portfel.

Doładowanie prepaid zamiast monet - Koreańczycy to geniusze

Ale jeszcze bardziej podoba mi się to, co wymyślili w Korei (jak gdyby doprecyzowanie było konieczne...) Południowej, gdzie z przeprowadzonych badań wynika, że... jestem mentalnym Koreańczykiem, bo tam monet również nie lubią, a spora część obywateli w ogóle ich nie używa. Uruchomiono tam pilotażowy program, w myśl którego sprzedawcy wykonają doładowanie prepaid zamiast monet wydawanych do ręki. Wybór będzie fakultatywny (kluczowe słowo wśród odbiorców pism z CEDGiF, CRDGiF, CEODG i innych). Chociaż dla mnie to przyszłość, jeśli nawet nie gotówki jako takiej, to przynajmniej tej niskonominałowej.

O korzyściach, szczególnie po rozwinięciu programu o możliwość zwrotu pieniędzy bezpośrednio na nasze konto bankowe, można mówić godzinami - mniej obciążającego metalu przy sobie, prawdopodobnie duże oszczędności (nawet przy pobieraniu drobnej prowizji), bo monety po prostu się gubią. Z wad? Ja ich nie dostrzegam, ale być może ktoś lubi, kiedy miła pani w sklepie jest mu winna grosika.