REKLAMA

Android M to najlepsze co mogło spotkać mojego Nexusa 5

Najnowsze wydanie Androida (jeszcze w wersji testowej) gości już od jakiegoś czasu na moim Nexusie 5. Dzięki aktualizacji porzuciłem myśli o przesiadce się na nowszy model.

Android M to najlepsze co mogło spotkać mojego Nexusa 5
REKLAMA
REKLAMA

Akumulator

Android M został wzbogacony w funkcję Doze, która ma „inteligentnie” oszczędzać baterię, tzn. usypiać podzespoły, które w danym momencie są niepotrzebne. Korzysta do tego m.in. z czujników ruchu, a także uczy się nawyków użytkownika.

W moim przypadku na Lollipopie Nexus 5 tracił w nocy kilka proc. baterii z włączonymi Wi-Fi i lokalizacją, zaś teraz jest to tylko 1 proc. O wiele lepiej prezentuje się także użytkowanie w ciągu dnia, gdyż wreszcie mogłem zapomnieć o doładowywaniu telefonu, kiedy tylko byłem w pobliżu portu USB. Nexus w końcu zaczął w końcu wytrzymywać cały dzień.

Dodatkowo nie zauważyłem, aby powiadomienia w ciągu dnia przychodziły do mnie z opóźnieniem, choć istotą Doze jest właśnie „ucinanie” procesów działających w tle. W przeciwnym wypadku telefon synchronizujący się jedynie w momencie odblokowania byłby dużą pomyłką.

REKLAMA

Menu

Mała zmiana, ale moim zdaniem na gorsze. Pewnie to kwestia przyzwyczajenia, ale dzięki uszeregowaniu alfabetycznemu zdecydowanie większą rolę zaczął odgrywać dla mnie ekran główny, a do menu wchodziłem sporadycznie.

REKLAMA
Screenshot_20150612-222001

Przegladarka w aplikacji

Na papierze wygląda to świetnie. Jeśli np. w Twitterze klikniemy na interesujący nas link, to przeglądarka otworzy się wewnątrz aplikacji i powrót do niej samej będzie szybszy. W praktyce wyłączyłem tę funkcję bardzo szybko, gdyż przeglądarka jest wtedy wyprana z opcji i artykułu nie można zapisać np. do Pocketa. Dodatkowo belka z góry zabiera cenne miejsce.

REKLAMA

Nie wszystkie z zapowiedzianych funkcji już teraz dostępne są w Dev Preview.

Nie ma np. Now on Tap, które inteligentnie reaguje na zawartość ekranu użytkownika i kontekst jego działań.

REKLAMA

Nie ma App Permissions, które miały pozwolić instalować aplikacje bez oddawania im władzy nad telefonem – wciąż pozwalamy albo na wszystko, albo nie instalujemy.

Screenshot_20150612-222056

Z wiadomych względów nikt na świecie nie mógł jeszcze testować na Nexusie 5 Adoptable SD, usprawniającego administrowanie pamięcią na karcie SD.

Telefon jest także wyraźnie bardziej responsywny i w praktyce, mimo, że testowałem już tegoroczne flagowce, to nie zauważyłem między nimi a Nexusem żadnej różnicy, która sprawiłaby, że zapragnąłbym przesiadki.

Dodatkowo, o ile wcześniej aparat miał ogromne problemy z łapaniem ostrości, teraz nie ma po nich śladu.

REKLAMA

To dopiero pierwsza beta, a będą jeszcze kolejne, gdyż pełna wersja systemu zadebiutuje dopiero na jesieni.

* Zdjęcie główne pochodzi z serwisu Shutterstock.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-23T08:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-23T07:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-23T07:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-23T07:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-22T21:33:35+02:00
Aktualizacja: 2026-05-22T21:27:12+02:00
Aktualizacja: 2026-05-22T20:40:39+02:00
Aktualizacja: 2026-05-22T19:32:47+02:00
Aktualizacja: 2026-05-22T18:56:17+02:00
Aktualizacja: 2026-05-22T17:36:35+02:00
Aktualizacja: 2026-05-22T17:35:35+02:00
Aktualizacja: 2026-05-22T17:05:05+02:00
Aktualizacja: 2026-05-22T17:04:40+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA