Nauka  / News

Saturn nie jest już najpiękniejszą planetą. Oto J1407b

Są dwie planety w naszym wszechświecie, które na zdjęciu lub rycinie rozpozna nawet małe dziecko. Pierwsza z nich to nasza piękna, żyzna Ziemia. Druga to majestatyczny, niesamowity Saturn ze swoimi pierścieniami. Gazowy gigant zyskał jednak poważnego konkurenta w konkursie piękności.

Odkąd nauczyliśmy się wykrywać planety pozasłoneczne, co rusz pojawiają się w dziennikach naukowych doniesienia o nowych światach. I to tak często, że te, bądź co bądź doniosłe odkrycia, są w mediach już całkowicie pomijane. Są nudne, spowszedniały. Tym razem jednak przewiduję pewne zainteresowanie, bowiem nowoodkryta planeta jest bardzo… efektowna.

J1407b, bo o niej mowa, orbituje wokół gwiazdy bardzo przypominającej naszą. To prawdziwy gigant, o którym już wiedzieliśmy od 2012 roku. Nowe obserwacje pozwoliły jednak poznać go nieco bliżej, a jednym z odkryć są jej pierścienie. Są one, tu ponownie musimy użyć tego słowa, gigantyczne.

Miliony kilometrów pierścieni

J1407 ma ponad trzydzieści pierścieni, każdy z nich rozciąga się na dziesiątki milionów kilometrów. Co ciekawe, pomiędzy nimi występują zauważalne przerwy, co oznacza, że planeta ta najprawdopodobniej ma wiele satelitów czy też, jak kto woli, egzoksiężyców.

System pierścieni planety J1407b jest tak wielki, że gdyby podmienić Saturna w naszym Układzie Słonecznym na tę planetę, nie tylko moglibyśmy je dostrzec gołym okiem, ale również zajmowały więcej miejsca na postrzeganym przez nas nieboskłonie niż Księżyc w pełni. Sama planeta jest znacznie większa od Jowisza i Saturna, a jej system pierścieni jest 200-krotnie większy od tego okalającego naszego drugiego co do wielkości w Układzie Słonecznym gazowego giganta.

ring_graphic-2244×1442

Na początku uważano, że zmiany w spektrum świetlnym gwiazdy J1407 są wywołane przez księżyc formujący się wokół jakiejś olbrzymiej planety lub przez brązowego karła, a więc przez obiekt gwiazdopodobny o masie zbyt małej, by mogły zachodzić w nim reakcje przemiany wodoru w hel.

Jednak dzięki ponownym obserwacjom, dokonanym dzięki optyce adaptatywnej oraz spektroskopii Dopplera udało się ustalić, że to nic z powyższych, a właśnie wieli, gazowy gigant z jeszcze większymi pierścieniami.

Średnica całego systemu pierścieni to prawie 120 milionów kilometrów i najprawdopodobniej ma on większą masę niż cała Ziemia. A weźmy pod uwagę fakt, że pierścień planetarny składa się głównie z cząsteczek pyłu i innych małych cząstek…

Co dzieli pierścienie?

Wspominaliśmy wyżej o przerwach w pierścieniach. Astronomowie są pewni, że istnieje co najmniej jedna, dane poszlakowo sugerują jednak, że jest ich więcej. Te przerwy są najprawdopodobniej wywołane przez orbitujące wokół planety księżyce. To oznacza też, że system pierścieni J1407b, tak jak ten saturiański, za kilka milionów lat przestanie istnieć, bowiem ów pył i cząstki lodu na skutek wzajemnych odziaływań zacznie formować kolejne ciała niebieskie, a więc kolejne satelity.

The_Blue_Moon

O pierwszym „pewnym” księżycu J1407b wiemy na razie tyle, że jest nieco mniejszy od Ziemi i że okrążenie planety zajmuje mu około dwóch ziemskich lat. Z kolei rok na J1407b, a więc pełen obieg wokół gwiazdy, trwa ziemską dekadę.

Saturn ma jednak nadal jednego asa w rękawie, by pozostać misterem piękności planet. J1407b, przy aktualnej wiedzy technicznej ludzkości, nie może zostać w żaden sposób sfotografowany.

Wszystkie ilustracje tej notki to tylko wyobraźnia pracujących w agencjach kosmicznych grafików komputerowych.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst