Sprzęt  / Recenzja

Nadajnik i odbiornik Bluetooth w jednym, czyli XX.Y BTT009 - recenzja Spider's Web

Mam starą, przyjemnie grającą miniwieżę, ale nie posiadam już płyt - całą muzykę streamuję z Internetu. Mam stary, ale nadal dobry telewizor i czasem chciałbym coś obejrzeć nie przeszkadzając pozostałym domownikom. Mam też malutkie czarne pudełko, które rozwiązuje wszystkie te problemy.

Adaptery Bluetooth powstały z jednego prostego powodu. Pomimo tego, że technologia ta jest już od dłuższego czasu absolutnym standardem w urządzeniach mobilnych (tablety, smartfony), czy komputerach przenośnych, spora część domowej elektroniki - zwłaszcza tej wymienianej stosunkowo rzadko - nie posiada odpowiedniego modułu.

Zakup nowej wieży za co najmniej kilkaset złotych czy telewizora za kilka tysięcy, tylko po to, by przesyłać dźwięk np. z telefonu czy do słuchawek, zdecydowanie mija się z celem. Szczególnie, że np. dobry sprzęt audio po roku, dwóch czy nawet pięciu, nie stanie się nagle przestarzały i nie zacznie grać gorzej, niż w momencie zakupu. To samo tyczy się zresztą telewizorów czy innych urządzeń w naszym domu.

Jeszcze większy problem mają mniej wymagający. Dla nich kupno sprzętu audio/RTV to wydatek na długie lata i nie czują potrzeby go zmieniać. Adaptery Bluetooth rozwiązują ten problem doskonale, oferując prostą obsługę, szeroki zakres funkcji, a także zgodność z praktycznie wszystkimi urządzeniami, o jakich moglibyśmy sobie zamarzyć.

Wybór na rynku jest przy tym dość spory, a do naszej redakcji trafił ostatnio jeden z ciekawszych, choć wcale nie tanich przedstawicieli tego segmentu. Czy XX.Y BTT009 jest wart tego, aby brać go pod uwagę? Tym bardziej, że nie jest to zwykły odbiornik.

Zestaw i opakowanie

Całkiem spore pudełko, w którym dostarczany jest BTT009, może wprowadzić użytkownika w błąd, jeśli chodzi o wymiary samego urządzenia. Szybko jednak przekonujemy się na szczęście, że w rzeczywistości jego wymiary są bardzo niewielkie. Można je nawet przenosić w... portfelu i nie odczuwać przy tym większej różnicy, niż gdybyśmy nosili w nim niewielki zestaw drobnych monet.

BTT009 3

Poza samym BTT009, w komplecie znajduje się jeszcze kilka dodatków, tłumaczących spore wymiary pudełka. Mamy więc tu więc dwustronny kabel miniJack 3,5 mm, adapter do podłączenia do urządzeń z wyjściem RCA, zestaw instrukcji oraz kabel microUSB do ładowania. Co ciekawe (i dość dziwne) w pudełku nie odnajdziemy nawet najprostszej ładowarki - musimy albo ładować sprzęt z komputera, albo skorzystać z własnej.

Nie powinno być to jednak większym problemem z dwóch powodów. Po pierwsze BTT009 nie wymaga zbyt częstego ładowania, a po drugie ładowarki z wtyczką microUSB z całą pewnością znajdują się w nadmiarze w praktycznie każdym domu.

Urządzenie

Przyznaję, że choć do zakupu adaptera zbierałem się już od pewnego czasu, ostatni kontakt z tego typu urządzeniami miałem już dość dawno, korzystając przez kilka miesięcy z BlackBerry Music Gateway pierwszej generacji. Już wtedy był to dla mnie sprzęt kompaktowy, ale BTT009 zdecydowanie zasługuje na określenie naprawdę mobilnego.

Przy wymiarach 34,7 x 51,4 x 8,6 mm i 48,5 gramach masy, pierwszą myślą po wyciągnięciu z pudełka było "jak szybko uda mi się to zgubić"? Tym bardziej, że planowałem podłączać go co najmniej do dwóch lub nawet trzech różnych urządzeń. Na szczęście BTT009 dotrwał do końca testów niezagubiony.

BTT009 4

O estetyce i jakości wykonania produktu, który większość czasu będzie spędzał z tyłu wieży czy telewizora, teoretycznie nie trzeba pisać, ale mimo wszystko warto o tym wspomnieć. Szczególnie, że produkt XX.Y jest po prostu solidny - czuć wprawdzie, że wykonano go z tworzyw sztucznych, ale spasowanie stoi na dobrym poziomie. Nic nie trzeszczy, nie puka, nie stuka i nie ugina się nawet minimalnie.

BTT009 przetrwał nawet przewrócenie na niego miniwieży, po niefortunnym pociągnięciu kabla zasilającego. Można więc z czystym sercem powiedzieć, że przetrwa sporo.

Jedynym miejscem, na którym mogą pojawić się w miarę szybko ślady używania i co do którego można mieć zastrzeżenia, jest wykonana z połyskliwego tworzywa sztucznego "końcówka" zestawu, na której pojawiają się odciski palców i mikrorysy. Wykończenie tej powierzchni matowym plastikiem, z którego zbudowana jest reszta obudowy prawdopodobnie nieco pogorszyłoby wygląd sprzętu, ale i poprawiło jego odporność. Tym bardziej, że w testowanym egzemplarzy wątpliwy element był po prostu... minimalnie krzywy.

Porty i złącza

Na tak małej obudowie nie ma oczywiście miejsca dla zbyt wielu przycisków, złącz, ale otrzymujemy właściwie wszystko co niezbędne. Na jednej z krótszych krawędzi umieszczono wejście microUSB, diodę oraz wejście/wyjście audio. Dioda informuje nas o wejściu w tryb parowania, sparowaniu, oczekiwaniu na połączenie, ładowaniu czy niskim stanie akumulatora.

BTT009 1

Na froncie odnajdziemy natomiast przycisk włączania/wyłączania, który można również wykorzystać do zatrzymywania i wznawiania odtwarzania (krótkie kliknięcie).

Jedna z dłuższych ścianek może pochwalić się obecnością ostateniego układanki - przełącznik, który pozwala całkowicie zmienić funkcjonalność urządzenia. Wybierając tryb TX możemy nadawać przez BTT009 dźwięk np. z telewizora do słuchawek, natomiast wybierając RX, możemy chociażby przesłać dźwięk ze smartfona do wieży.

Łączenie

Dzięki niezbędnym zestawom kabli (dość krótkich, ale jednak), cały proces przygotowywania urządzenia do pełnienia swojej funkcji nie zajmuje nam więcej niż kilka minut, żeby nie powiedzieć wręcz, że kilkudziesięciu sekund.

Wystarczy przytrzymać dłużej przycisk zasilania (przy wyłączonym sprzęcie) i odczekać, aż dioda poinformuje nas o przejściu w odpowiedni tryb. Potem pozostaje już tylko wyszukać go na naszym sprzęcie nadawczym i rozpocząć zabawę.

Problemów nie sprawia także parowanie z urządzeniami bez wyświetlacza. Należy po prostu wprowadzić obydwa w tryb parowania (BTT009 jako drugi w kolejności) i odczekać kilka sekund. Producent ostrzega jedynie, że mogą pojawić się problemy w przypadku urządzeń, które mają domyślny kod parowania inny niż 0000, 1234, 1111 lub 8888.

BTT009 5

Bez zarzutu działa również automatyczne ponowne łączenie (które można również wymusić pojedynczym wciśnięciem przycisku zasilania na włączonym sprzęcie) oraz zapamiętywanie sprawowanych urządzeń - tych może być maksymalnie 8.

Sporą zaletą adaptera jest fakt, że nie trzeba parować naszego telefonu z każdą wieżą czy podobnym sprzętem, z jakiego chcemy korzystać. Działa to również w drugą stronę - jeśli mamy wieżę obsługującą Bluetooth, ale znajomi często wpadają do nas na imprezy i chcą puszczać własną muzykę z telefonu, można - pomijając proces każdorazowego parowania - po prostu podłączać ich telefony do BTT009 działającego w trybie nadajnika.

Akumulator

Za jego zakupem przemawia także fakt, że pomimo kompaktowych rozmiarów w jego wnętrzu udało się zmieścić całkiem pojemny akumulator. Jego ładowanie zajmuje wprawdzie około 3 godzin (co pokrywa się z obietnicami twórców), ale w zamian za to potrafi zapewnić do 10 godzin w trybie odbierania i 6 godzin w trybie nadawania.

Niestety wyniki te trudno jest mi potwierdzić z jednego prostego powodu. Pomimo tego, że sprzęt znajduje się u mnie już od prawie dwóch tygodni, przy codziennym odtwarzaniu po kilkadziesiąt minut, nie musiałem go ładować więcej niż raz. Podejrzewam, że za kilka dni konieczne będzie ponowne podłączenie do ładowarki, ale i tak wynik ten trzeba uznać za bardziej niż satysfakcjonujący.

Działanie

O działaniu BTT009 nie można napisać właściwie zbyt wiele, poza tym, że działa bez zająknięcia z każdym sprzętem i w każdej konfiguracji, w jakiej udało się go przetestować. Smartfon i wieża, smartfon i przenośny głośnik, smartfon i radio samochodowe, telewizor i słuchawki, komputer i słuchawki - przykłady można wymieniać jeszcze długo, aż do wyczerpania kombinacji.

Na jakość transmisji, przy uwzględnieniu tego, że korzystamy z Bluetooth, nie można narzekać. W trakcie testów nie zdarzały się też przerwy w transmisji czy wyraźne pogarszanie się jakości przy zmianie warunków.

BTT009 2

Zasięg (10 m) również jest w większości sytuacji jest zgodny z deklaracjami producenta i specyfikacją techniczną BT. W rzeczywistości może się to wydawać niezbyt dużą odległością, ale w niewielkim domu czy mieszkaniu oznacza to zdalne sterowanie odtwarzaniem z prawie każdego zakątka. Chyba, że np. nasza kanapa jest oddalona od telewizora o więcej niż 10 m, ale wtedy mamy już inny problem.

BTT009 spisuje się tak jak powinien - działa. Po krótkim czasie możemy nawet prawie zapomnieć o tym, że w ogóle istnieje.

Prawie, bo ze względu na sposób zasilania, zdecydowano się na dość standardowe sposoby wydłużania czasu pracy na pojedynczym ładowaniu. W rezultacie po 5 minut bezczynności (bez połączenia z urządzeniem), BTT009 po prostu się wyłącza i nie da się obejść tego ograniczenia. I byłbym to w stanie zrozumieć, gdyby dotyczyło to tylko sytuacji, kiedy adapter nie jest podłączony do prądu. Ale to samo dzieje się i w takim przypadku!

W rezultacie, jeśli chcielibyście od razu po powrocie do domu rozpocząć odtwarzanie muzyki z wieży, nie macie takiej możliwości. Musicie podejść do niej, włączyć adapter i dopiero wtedy rozpocząć transmisję. Nie można więc na stałe zamontować go np. z tyłu telewizora - im łatwiejszy jest dostęp do niego, tym lepiej.

Podsumowanie

Mimo swoich drobnych wad, BTT009 wydaje się uniwersalnym rozwiązaniem wszelkich problemów z brakiem Bluetooth w naszych domowych sprzętach. Niezależnie od tego, czy potrzebujemy odbiornika czy nadajnika, spisuje się on bez najmniejszych zarzutów, a dobry czas pracy na jednym ładowaniu sprawia, że na długi czas możemy zapomnieć o kablach. Czyli dokładnie tak, jak lubimy.

Pozostaje jedynie pytanie, czy jest on wart swojej ceny, która jest nieco wyższa, niż "klasycznych" propozycji. Jeśli szukamy czegoś, co jest w stanie pełnić właśnie rolę odbiornika i nadajnika, a do tego posiada wbudowany akumulator, odpowiedź jest zdecydowani twierdząca. Tym bardziej, że mniej zapłacimy za BTT009, niż za cały komplet dedykowanych sprzętów.

Co jednak w sytuacji, kiedy potrzebujemy prostego odbiornika? Cóż, wtedy należy się zastanowić, czy w przyszłości nie okaże się, że jednak potrzebujemy czegoś więcej i dopiero wtedy podjąć ostateczną decyzję.

Tagi:
przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst