Tech  / Recenzja

Jeśli masz czytnik ebooków, to musisz dodać ten serwis do ulubionych

Bookto.pl jest nową polską wyszukiwarką ebooków. Zadaniem serwisu jest umożliwienie konsumentom odszukania nie tylko sklepu, gdzie można dostać dany tytuł w czytnikowym formacie, ale też atrakcyjnych promocji na książki, które ich interesują. Postanowiliśmy sprawdzić, jak usługa sprawdza się w praktyce i czy warto się nią zainteresować.

Polski rynek ebooków dopiero się rozwija i trudno porównywać wolumen sprzedaży elektronicznej do świata książek papierowych. Użytkownicy czytników nie mają jednak co narzekać na ofertę, ani na popularny u nas system zabezpieczeń znakiem wodnym zamiast przez niewygodny DRM. W ciągu kilku lat pojawiło się mnóstwo księgarni, a ceny książek elektronicznych nie są wygórowane. Nie można też nie wspomnieć o regularnych promocjach.

Można jednak mówić tu o klęsce urodzaju.

bookto 1

Na wielu rynkach ebooki sprzedaje Amazon, a po nim jest długo, długo nic. W Polsce świetnych księgarni z ebookami mamy całe mnóstwo, tylko jak śledzić ofertę każdej z nich? Mało kto szukając danej książki ma czas sprawdzać ofertę każdego sklepu po kolei. Ebooki mają w końcu oszczędzać nasz czas! Na Google też nie mamy co liczyć, bo często w wynikach zamiast legalnego źródła podpowiadane są najróżniejsze gryzonie.

Cieszy mnie, że powstają kolejne porównywarki cen ebooków. Sam jestem bardzo zadowolonym użytkownikiem serwisu UpolujEbooka.pl. Serwis opisałem zresztą obszernie na łamach Spider’s Web i zadałem kilka pytań jego twórcy, Marcinowi Łukiańczykowi. Nie jest on jednak jedyną osobą, która postanowiła agregować w jednym miejscu ceny ebooków z wielu księgarni.

Bookto.pl to kolejny serwis dla e-czytelników.

bookto 2

Pomysłodawcą bookto.pl jest Paulina Poniewska, która wcześniej przez 3 lata była związana z Woblinkiem. Postanowiła jednak wykorzystać wiedzę nabytą podczas pracy w księgarni (do obowiązków należały działania handlowe i marketingowe) i założyć swoją własną stronę. Nie jest to księgarnia, ale właśnie wyszukiwarka i porównywarka cen. Stroną techniczną przedsięwzięcia zajmuje się informatyk Patryk Kobierski.

Serwis od strony wizualnej przypadł mi do gustu. Wygląda nowocześnie i prosto, a elementy strony są wykonane w duchu flatdesign i mają odpowiednie rozmiary. Autorzy podkreślają jako jedną z zalet możliwość korzystania z usługi w wygodny sposób na urządzeniach mobilnych dzięki responsywności interfejsu. To bardzo dobry substytut aplikacji mobilnej, której stworzenie w polskich warunkach byłoby znacznie większym wyzwaniem.

Serwis jest przy tym wygodny w nawigacji i funkcjonalny.

bookto 3

Układ serwisu jest przejrzysty. Na samej górze jest duże pole wyszukiwarki, w której można wpisać tytuł, autora lub nazwę wydawnictwa, co zresztą strona sama podpowiada. Zaraz pod spodem jest zbiór zakładek kierujących do podstron serwisu. Odnośniki pozwalają m.in. na przejście do sekcji ze zbiorem darmowych ebooków, nowości, bestsellerów oraz wpisów w bazie podzielonych na kategorie. Oprócz tego bookto.pl chce promować selfpublishing, dzięki czemu niezależni autorzy będą mieli szansę na dotarcie do nowych czytelników.

Wyniki wyszukiwania wyświetlane są w formie siatki. Po wpisaniu np. nazwiska autora przy standardowej laptopowej szerokości przeglądarki pokazują się dwie kolumny wyników. Każda z książek ma informację o najniższej cenie oraz dwa przyciski umożliwiające przejście do karty z książką lub “zabukowanie” tytułu - możliwość otrzymywania powiadomień, jeśli cena za książkę spadnie do akceptowalnego przez użytkownika poziomu. Na karcie książki można z kolei uzyskać informację o cenach w różnych sklepach, darmowy fragment online, a także o czasie do zakończenia aktualnej promocji.

Przydałaby się rejestracja przez Facebooka, do której użytkownicy są przyzwyczajeni.

bookto 4

Wiem, że nie każdy ma konto na portalu Zuckerberga, ale z pewnością implementacja Facebook Connect mogłaby się przełożyć na zwiększenie liczby zakładanych kont. Od strony technicznej można jeszcze kilka rzeczy poprawić. Chcąc uzupełnić profil o rok urodzenia i płeć system niepotrzebnie wymaga wpisania nowego hasła, bo formularz jego zmiany jest w tym samym miejscu, a nie na osobnej zakładce.

Nieco rozjeżdża się też strona konta użytkownika przy szerokości okna przeglądarki zmniejszonej do około 800 pikseli, a zwykle na takiej pracuję, gdy nie korzystam z zewnętrznego monitora. Mam jednak nadzieję, że szybko zostanie to poprawione. Dużym plusem i zachętą do korzystania z portalu jest wprowadzenie promocji wyłącznie dla użytkowników bookto.pl poprzez generowanie kodów zniżkowych.

Porównanie cen z książką papierową - to jest to!

bookto 5

Jedną z najciekawszych funkcji bookto.pl jest możliwość porównania nie tylko ofert księgarni z ebookami, ale też z ceną klasycznego wydania danej pozycji. Wiele osób zastanawia się, czy faktycznie kupując ebooka może zaoszczędzić względem papieru - teraz to info będzie podane na tacy. Sam często płacę za ebooki nawet więcej, niż mógłbym wydać na papier, ale robie to świadomie - od ceny i możliwości odsprzedania papieru ważniejsza jest dla mnie wygoda konsumpcji wersji cyfrowej.

Wiem jednak, że dla wielu osób może nie być wielkiej różnicy, jaką formę przybierze książka, a liczy się dla nich tylko treść - a jeśli papier będzie tańszy nawet od wydania elektronicznego w promocji, to zdecydują się na “analogową” książkę. Możliwość podejrzenia okładkowej ceny w wyszukiwarce ebooków to dla takich ludzi strzał w dziesiątkę. Co prawda nie widzę tutaj informacji o promocjach na książki papierowe, a te przecież się też zdarzają, ale i tak daje to pewien podgląd na stosunek cen potencjalnym klientom na daną pozycję.

Bookto.pl mnie zainteresowało.

bookto 6

Trudno wyrokować, czy nowa wyszukiwarka ebooków zastąpi w moich zakładach UpolujEbooka.pl. Na to się (jeszcze) nie zapowiada, bo serwis Marcina Łukiańczyka jest dopracowany i zdążyłem się do niego przyzwyczaić. Z pewnością jednak na nową stronę będę zaglądał od czasu do czasu i tym samym śledził rozwój projektu. Nie ma wątpliwości co do tego, że konkurencja na rynku porównywarek cen wyjdzie nam, czytelnikom na dobre.

Twórcy serwisów będą mieli większą motywację do pracy, a z przyrostem użytkowników księgarnie mogą częściej organizować akcje promocyjne, programy partnerskie itp. Byle tylko nie doszło do sytuacji, że porównywarek będziemy mieli tyle co księgarni, a żadna z nich na mocy umów o partnerstwie nie będzie mieć w swojej bazie punktu sprzedaży “na wyłączność”.

Jako klienta bowiem znacznie bardziej od graficznych i funkcjonalnych wodotrysków interesuje mnie jak największa baza danych, którą wybrana porównywarka obsługuje. Nie promocje, programy partnerskie, własna biblioteczka, tylko właśnie możliwość sprawdzenia oferty wszystkich, albo przynajmniej niemal wszystkich księgarni w jednym miejscu jest dla mnie najważniejsza.

--

Grafika główna pochodzi z serwisu Shutterstock.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst