Oprogramowanie  / News

Desktopowa Cortana ma nie być tylko „bajerem”

Asystentka na „dużym” Windows ma nam znacząco ułatwiać pracę i być zawsze pod ręką. Co więcej, w przeciwieństwie do wersji dla Windows Phone, nie ma być eksperymentem czy wersją beta, a przemyślanym i kompletnym produktem.

Serwis Neowin zebrał ze swoich „pewnych” źródeł w Microsofcie (a, trzeba przyznać, są rzetelni) wszystkie informacje na temat Cortany dla Windows „Threshold”. Docelowo bowiem Cortana ma być dostępna nie tylko na Windows Phone, ale również na Windows i konsoli Xbox. Nie wspominam o Windows RT tylko dlatego, że los tego systemu jest niejasny (teoretyzuje się, że Microsoft go scali z Windows Phone).

Asystent głosowy w telefonie nie jest dla nas niczym nowym. Siri jest już na rynku od dawna, więc doskonale wiemy i rozumiemy po co nam może być potrzebna Cortana w kieszonkowym urządzeniu noszonym zawsze ze sobą. Ale Cortana w komputerze? W laptopie stojącym na biurku?

To będzie pokaz siły Binga

Cortana, podobnie jak Siri, korzysta z platformy Bing jako swojego głównego źródła danych. Przy czym wiele osób automatycznie wtedy myśli o wyszukiwarce webowej Bing. To jednak wiele więcej. Bing to „platforma wiedzy”, która znakomicie sobie radzi z przetwarzaniem Big Data. Aplikacje na Windows i Windows Phone, takie jak Pogoda, Wiadomości, Finanse, Kuchnia czy Zdrowie i Kondycja to nic innego, jak proste frontendy do treści zapewnianej przez Binga. Ale to nadal nie koniec. Osoby pracujące w korporacjach być może znają takie narzędzia analityczne, jak PowerBI. Potężne mechanizmy, których backend to również Bing. Desktopowa Cortana może więc nie tylko zasugerować nam na telefonie najbliższa knajpę z dobrą chińszczyzną, ale również na nasze żądanie wydane naturalnym językiem wypełnić arkusz Excela zestawem odpowiednich danych wyciągniętych z bingowego Big Data.

cortana wp

Desktopowa Cortana ma też nie być wersją beta czy alpha, tak jak (w zależności od regionu) Cortana dla Windows Phone. Aktualnie Microsoft nadal eksperymentuje ze swoją asystentką, dodając do niej przeróżne, mniej lub bardziej pożyteczne funkcje, i sprawdzając czy mają one sens w użytkowaniu przez konsumentów. Zapewne w momencie premiery Windows „Threshold”, również i mobilna wersja asystentki wyjdzie z fazy beta-testów. Przynajmniej na kluczowych rynkach (nie spodziewałbym się za wiele po polskim…).

Cortana dla Windows ma być zawsze dostępną w zasięgu myszki lub palca aplikacją, która działa w oknie. Można się z nią porozumiewać zarówno werbalnie, jak i za pomocą klawiatury. Przy czym nie będzie to pełnoekranowa aplikacja. Po wywołaniu zajmuje około ćwierć ekranu a wyglądem bardzo przypomina wersję z Windows Phone.

Najważniejszego nadal nie wiemy: dostępność API

Jedną z mocnych stron telefonicznej Cortany jest jej otwartość na aplikacje firm trzecich. Deweloper, jeżeli sobie zażyczy, może otworzyć swojego appa na Cortanę, udostępniając jego dane asystentce w sposób dla niej zrozumiały, pozwalając jej na interakcję z tymi danymi (na przykład, niestandardowa aplikacja do kalendarza może przyjąć dodanie nowego terminu od Cortany) i udostępnić sterowanie głosowe za jej pomocą.

threshold-hero-new

Z dużym Windows sytuacja nie jest już tak oczywista. Jeżeli chodzi o aplikacje ze Sklepu Windows, to sprawa będzie wyglądała bardzo podobnie, jak na Windows Phone. Ale co z klasycznymi aplikacjami, opartymi o Win32? Nie chcę ich nazywać „okienkowe”, bowiem w nowym Windows aplikacje ze Sklepu będą mogły również działać w oknach, ale zapewne wiecie o co mi chodzi. Przecież nawet Office jest nadal klasyczną aplikacją. W jaki sposób Cortana będzie mogła z takimi aplikacjami wchodzić w interakcję? I czy w ogóle będzie potrafiła ten problem w jakiś sposób obejść? Przekonać się o tym mamy ponoć już w okolicach jesieni, kiedy Microsoft udostępni pierwszą testową wersję Windows „Threshold”.

Grafika główna pochodzi z Shutterstock.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst