REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Tech
  4. Sprzęt

Technologie ubieralne mają być przyszłością, ale to wciąż mały i wolno rosnący rynek

Wearables, czy też bardziej po polsku – technologie ubieralne, mają szturmem zdobyć rynek. Na pewno potrwa to jeszcze kilka lat, ale już teraz nie brakuje opasek i zegarków, nawet od tak czołowych producentów, jak Samsung lub Sony. Kto aktualnie rządzi na tym jeszcze małym, ale dynamicznie rosnącym rynku?

Technologie ubieralne mają być przyszłością, ale to wciąż mały i wolno rosnący rynek
REKLAMA

Na szczęście w przypadku technologii ubieralnych nie powtarza się sytuacja z rynku mobilnego. Nie ma jednego lub dwóch wyraźnych liderów, przynajmniej na razie. Z drugiej strony, nie ma aż tak wielu graczy, którzy walczyliby o swój kawałek tortu. Aktualnie rynek jest podzielony równo, ale praktycznie między tylko trzy firmy – Pebble, Sony oraz Samsunga, jak wynika z danych firmy analitycznej Canalys.

REKLAMA

W pierwszym kwartale 2014 roku, biorąc pod uwagę liczbę sprzedanych urządzeń, Pebble kontroluje 35 proc. rynku, Sony 29 proc., a Samsung 23 proc. Dla pozostałych firm pozostało skromne 13 proc. Jednak mowa w tym przypadku o tzw. inteligentnych zegarkach i opaskach. Jeśli weźmiemy pod uwagę standardowe rozwiązania (jak sama nazywa je firma Canalys), to sytuacja wygląda zgoła inaczej.

dane-canalys-wearables

Za „normalne smart opaski” uznano urządzenia typu JawboneUp, Nike Fuel Band czy też Fitbit, czyli w praktyce urządzenia bez ekranów dotykowych i możliwości instalowania aplikacji. W ich przypadku zdecydowanym liderem jest ostatnia z wymienionych przeze mnie firm, która kontroluje aż 50 proc. rynku.

Mocno urósł także udział Jawbone, ale Canalys niestety nie podaje dokładnych liczb. Za to spadek zaliczyło Nike i to aż o 10 proc., ale nie jest to specjalnie zła wiadomość dla firmy znanej przede wszystkich z produkcji odzieży sportowej, ponieważ już zapowiedziano, że Nike całkowicie rezygnuje z produkowania opasek i skupi się przede wszystkim na dostarczaniu odpowiedniego oprogramowania dla całej społeczności Nike+, która ma sobie liczyć już około 30 mln osób. Wiele wskazuje na to, że oprogramowanie producenta odzieży sportowej (chociaż nazywanie w taki sposób Nike nie jest już chyba do końca precyzyjne) trafi między innymi do opaski od Apple’a, która miałaby trafić do sprzedaży jeszcze w tym roku. Kto wie, może zostanie zaprezentowana już na zbliżającym się WWDC.

Wiele osób, w tym ja, w ogóle nie wierzy w to, że rynek technologii ubieralnych będzie aż takim hitem

REKLAMA

Jednak specjaliści Canalys są innego zdania. W pierwszym kwartale 2014 roku na całym świecie wysłano do sklepów około 2,7 mln inteligentnych opasek i zegarków. To oczywiście nie daje nam jasnej informacji, jak wiele z nich zostało kupionych, ale nawet gdyby było to 80-90 proc. to cały czas trudno mówić o wielkim rynku. Pomimo tego rynek ma dynamicznie rosnąć, a duży wpływ na to mają mieć nowe sprzęty, między innymi od LG i Motoroli, a także coraz lepsza technologia, a tym samym dokładniejsze czujniki, czy też bogatsze aplikacje.

Jakoś w to nie wierzę. Rynek na pewno będzie przez pewien czas rósł niezwykle dynamicznie, szczególnie po wejściu Apple'a, ale hitem na miarę mobilnego na pewno nie będzie.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA