Tech  / News

Pamiętacie szał na polecanie Dropboksa? Polacy idą o krok dalej. Będą rozdawać nie gigabajty, a pieniądze

Dawno temu Dropbox wprowadził może nie innowacyjny, ale i tak genialny w swej prostocie pomysł na popularyzację swojej chmury. Każdy użytkownik może polecić usługę znajomym, w zamian za co obaj dostaną bonus w postaci dodatkowej przestrzeni na dane. Polacy uznali, że to dobry pomysł, ale wymaga podrasowania. Od teraz w zamian za polecenia usług Oktawave będą rozdawane nie wirtualne gigabajty, a realne pieniądze.

Dropbox na zebranie ogromnej bazy użytkowników miał naprawdę bardzo prosty pomysł. Założenie konta daje użytkownikowi dwa gigabajty tzw. przestrzeni na swoje dane w chmurze, czyli na wirtualnym dysku. To co prawda niewiele, ale za pomocą polecania usługi znajomym można rozbudować je o kolejne gigabajty. Oczywiście Dropbox nie użył mechanizmów polegających na polecaniu usługi znajomym jako pierwszy - takich akcji było już multum, a jeszcze więcej będzie - ale wśród różnych chmur to w jego przypadku można mówić o prawdziwym popularyzacji tego rozwiązania.

chmura cloud

Gigabajty za rekomendacje

Tak naprawdę rozdawanie przestrzeni za polecanie usługi znajomych to sytuacja win-win, gdzie usługa zyskuje szeroką rzeszę potencjalnych użytkowników, a Ci użytkownicy mają w tym pewną wartość dodaną. Wiadomo, że dobry produkt obroni się sam, ale z pewnością taka “stymulowana” wirusowa kampania może przynieść naprawdę pozytywny efekt - a widać z perspektywy czasu, taki efekt w przypadku Dropboksa przyniosła. Serwis zdobył olbrzymią popularność i znalazł wielu naśladowców - wspomnieć można chociażby popularne swego czasu Copy, czy też nasz polski Mantabox - gdzie stosuje się takie same praktyki.

Problem w tym, że internet, chociaż ogromny, ma skończoną liczbę “mieszkańców”. Twórcy klonów tej chmury podchwyciły pomysł i w rezultacie dziś naprawdę trudno znaleźć kogoś, kto z chęcią konto sobie dla nas założy. W przeszłości każdego pewnie już męczyło kilkanaście osób o to, żeby “załóż konto, to dostanę bonus”. Co więcej, w pewnym momencie idea poleceń się nieco wypaczyła. Większość geeków już Dropboksa ma, więc znaleźć osobę które “nabije” dodatkową przestrzeń nie jest łatwo.

Twórcy nie są oczywiście głupi i zabezpieczyli się w pewien sposób przed nadużyciami.

Sprawdzane jest, czy założone w ten sposób konto faktycznie zostało aktywowane w aplikacji, a także czy był użyty inny adres IP. Doszło do tego, że kilku cwaniaków zaczęło takie “polecenia” Dropboksa sprzedawać. Widziałem swego czasu ogłoszenia w sieci, że za kilka złotych dostaniemy te dodatkowe gigabajty bez konieczności zawracania głowy znajomym. Zainteresowanie było, bo chociaż pewnie to niezgodna praktyka z regulaminem usługi, to można to zrealizować w sposób “nie do wykrycia”.

Tak czy inaczej, polscy dostarczyciele usług w chmurze stwierdzili, że skoro już mamy przesyt poleceń - te od dawna traktowane są, poniekąd słusznie, za spam - to można pójść w zupełnie inną stronę. Bo czym najlepiej zachęcić do polecania usługi? Pieniędzmi! Zamiast dawać użytkownikom możliwość zbierania wirtualnych bonusów za zgromadzenie nowych duszyczek, za co jak widać sporo osób było nawet gotowe zapłacić, wpadli oni na pomysł, żeby… za nakręcenie znajomych na korzystanie z nowej usługi rozdawać pieniądze.

klawiatura chmura

Jak to działa?

Mimo nasycenia rynku polecenia nadal mają sens. Znalezienie nowej osoby może być po prostu trudniejsze niż kilka lat temu, ale pieniądze to w końcu najlepsza motywacja, żeby kogoś zachęcić. Na taki pomysł wpadł nasz partner Oktawave, u którego jak wiecie, hostowany jest Spider’s Web i sPlay. Firma wprowadza cztery nowe programy w ramach których będzie można, tak w skrócie mówiąc, zarabiać pieniądze na polecaniu usług.

Rozwiązania te kierowane są zarówno do osób prywatnych, jak i do firm i chociaż to nie jest chmura pokroju Dropboksa, to i tak “programy partnerskie” mogą zainteresować masę użytkowników. Co prawda nie jest to nowość w internecie i podobne rozwiązania spotkać można w wielu innych miejscach. Zachęcić kogoś do korzystania i płacenia za Oktawave nie będzie tak łatwo, jak zainteresować kogoś konsumencką chmurą na zdjęcia i inne pliki, ale bonusy i profity mogą okazać się niezłą motywacją.

Oktawave programy partnerskie

Najpopularniejszy będzie zapewne program Benefit.

Pierwszy z programów o nazwie Benefit - a dokładnie jego dwie odmiany o nazwach QuickBenefit dla użytkowników prywatnych i SmartBenefit dla firm - ma za zadanie po prostu zachęcić internautów do promocji usług Oktawave. W zamian za namówione osoby użytkownik otrzyma pieniądze lub… rabat na wykupione przez siebie usługi.

Oktawave oferuje panel do monitorowania ile uzyskało się z takiej promocji profitów, a także oferuje zestaw materiałów reklamowych do wykorzystania. Firma oferuje przygotowane banery reklamowe, które można umieścić na swojej stronie, a za pomocą linka referencyjnego zliczane będą osoby, które założyły konto za poleceniem konkretnego użytkownika.

Co oprócz tego?

Oprócz programu Benefit Oktawave ma ofertę o nazwie Startup przeznaczona jest nie dla “zwykłego użytkownika”, tylko jak nazwa wskazuje dla młodych, rozwijających się dopiero firm. W ramach uczestnictwa muszą one wysłać uzasadnienie, co może skutkować przyznaniem bonusu 25 tysięcy złotych - co prawda nie do wypłaty z bankomatu, ale jako środki na koncie Oktawave.

Innym sposobem na zostanie “partnerem” Oktawave jest program rabatowy Volume, który przeznaczony jest dla firm, które potrzebują chmury obliczeniowej do udostępniania usług innych klientów. Innym sposobem na zachęcenie osób do polecania usług Oktawave jest program Reseller, w ramach którego będzie można samemu odsprzedawać usługi w chmurze innym podmiotom ustalając własne ceny.

Oktawave

Czy to ma sens?

Z pewnością Czytelnicy Spider’s Web dobrze znają te wszystkie magiczne sposoby na “zarabianie kokosów nie odchodząc od komputera”. Sam dostaję takich propozycji kilka dziennie i to zwykle wyłudzający dane scam, a w najgorszym przypadku marnująca czas nasz i znajomych piramidka finansowa. Z zasady wszystkie takie magiczne propozycje lądują u mnie w koszu... o czym wspominam, bo jestem w stanie w pełni zrozumieć sceptytyzm, który się nasuwa i w tym przypadku.

Zaznaczam więc, że tutaj nikt nie mówi, że z polecania usług Oktawave można uzbierać drugą wypłatę. Po prostu dla siedzącego i tak cały dzień przy komputerze dziennego studenta lub nawet początkującego blogera, może być to takie dodatkowe “kieszonkowe”. Jak dla mnie to win-win, bo Oktawave niskim kosztem zyskuje reklamę, a użytkownik - pieniądze. Na pytanie, czy to opłacalne, każdy może odpowiedzieć sobie sam.

Warunki są w końcu jasne.

Zdjęcia Businessman drawing a Cloud Computing diagram on the new computer interface, Businessman hand working with a Cloud Computing diagram on the new computer interface as concept oraz Cloud computing concept on computer keyboard with white keys pochodzą z serwisu Shutterstock.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst