RTV  / Felieton

5 powodów, dla których nie testuję Android TV

123 interakcji
dołącz do dyskusji

Często w komentarzach lub prywatnych wiadomościach wspominacie o donglach i set-top-boxach z Androidem do telewizorów. Wielu z Was to rozwiązanie zachwala, inni proszą o testy. Ja znam przynajmniej pięć powodów, dla których nie zamierzam więcej dotykać tego typu sprzętu.

Jeszcze w 2011 roku, przed zalewem urządzeń telewizyjnych z Androidem, miałem nieprzyjemność zetknąć się z jednym z takich sprzętów. Kilka tygodni temu równie niepochlebną opinię tym urządzeniom na łamach Spider’s Web wydał Piotr Lipiński. W rękach miałem kilka takich sprzętów, ale żaden nie zachęcił mnie nawet do krótkich testów. Chyba jestem za stary na takie urządzenia. Nie mam czasu i sił. Nie lubię też marnować pieniędzy.

Wykonanie

Pierwsze co rzuca się w oczy, przy większości tych urządzeń, to jakość wykonania. Często jest to chińska tandeta, toporny plastik, otwierająca się obudowa. A nawet jeśli samo urządzenie jest ok, to akcesoria do niego przyprawiają o zawrót głowy. Najczęściej to tragiczny mały pilocik, klawiatura czy mysz. Rzadko które z tych urządzeń w cenie 150-500 złotych jest w stanie pochwalić się dobrym wykończeniem. I o ile wygląd urządzenia można przeboleć, to jednak chciałoby korzystać się z kontrolerów dołączonych do zestawu. Pomijając fakt, że czasem ich nie ma, to samemu trzeba eksperymentować z różnymi klawiaturami i myszkami, co generuje kolejne koszty. A wszystko po to, by i tak stwierdzić, że urządzenie niezbyt sprzyja użytkowaniu.

android smart tv

Sterowanie

Skoro już jesteśmy przy kontrolerach, to trzeba jasno i wyraźnie powiedzieć, że nawigacja w zdecydowanej większości set-top-boxów leży i kwiczy. Tym tandetnym pilotem często nic nie da się zrobić, jego zasięg jest bardzo ograniczony, a myszka wcale nie jest najlepszym rozwiązaniem w świecie Androida. W końcu wciąż mówimy o sprzęcie, który przenosi mobilny system do telewizora, którego nie mamy jak dotknąć. Nawigacja tym czymś to droga przez mękę, ale jeśli jesteście masochistami, to oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by pobiec do najbliższego elektromarketu i kupić takie urządzenie.

Płynność działania

Kolejnym elementem jest płynność działania - większość tych urządzeń to nie są demony prędkości. Za tę cenę nie dostaniemy bebechów z Samsunga Galaxy S 4. Trzeba mieć anielską cierpliwość, by móc ten sprzęt obsługiwać. Ostatecznie nawet nie wiemy, czy coś źle jest z pilotem, czy też właśnie system się powiesił.

pilot android tv

Interfejs

Większość tych urządzeń nie grzeszy też jakością wykonania interfejsu. Często ma on mało wspólnego z estetyką i jest nie do końca spolszczony. W połączeniu z trudną nawigacją jest mało intuicyjny i niedostosowany do wygodnego siedzenia przed telewizorem. Zamiast prostego playera otrzymujemy kombajn będący składakiem ze Smart TV, smartfona z Androidem oraz rozwiązań komputerowych. To nie mogło wyjść na dobre, przez co sprzęt z pewnością nadaje się jedynie dla zaawansowanych użytkowników.

Możliwości

Android TV to przede wszystkim szereg możliwości, w końcu system ten zapewnia dostęp do tysięcy aplikacji, a urządzenia te pozwalają także na odtwarzanie filmów praktycznie ze wszystkiego i we wszystkich formatów. To także możliwość przeglądania strony czy nawet w niektórych przypadkach korzystanie ze Skype’a. Jednak zazwyczaj kończy się to błędem, długim oczekiwaniem, lub wygląda to pokracznie. Często sprzęt trzeba aktualizować ręcznie za pomocą pendrive’a. Należy więc poświęcić sporo wolnych chwil na konfigurację urządzenia i dostosowanie go do własnych potrzeb, a drugie tyle czasu zajmie oczekiwanie na odpowiedź urządzenia na nasze komendy.

Wolność Tomku w swoim domku

Wszystko jest dla ludzi. Każdy może eksperymentować, próbować i bawić się. Dla wielu Android TV może okazać się tym, czego szukali, na co czekali i czego potrzebowali. Ja wyrosłem ze składania komputerów, grzebania w oprogramowaniu, dochodzeniu do tego, czemu coś nie działa. Pieniądze wydane na Android TV wolę przeznaczyć na kilka filmów na blu-ray lub Apple TV, bądź też odłożyć i poczekać na jeszcze inne, ciekawsze rozwiązanie.

Jeśli koniecznie chcecie Androida w swoim telewizorze to warto sprawdzić czy nie ma prostego sposobu na podłączenie Waszego smartfona czy tabletu do telewizora. W końcu może to się okazać lepszym rozwiązaniem niż zakup dodatkowego urządzenia.

Ja Androidowi w telewizorze mówię ostre i zdecydowane nie! W obecnej formie jest to sprzęt, którego nie jestem w stanie przyjąć, a rozwój Google TV na razie nie chce mi się wierzyć.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst