Tech

Legendy polskiego internetu: GRY-OnLine

Wczoraj w „legendach” przybliżałem krótką historię Filmwebu i jego wpływu na polski internet. Postawiłem też tezę, że gdybym jakieś polskie serwisy chciał pokazać „zachodowi”, a nawet użyć do konkurowania ze światowymi potęgami, to w tym zaszczytnym gronie znalazłby się Filmweb. Dziś jego niewątpliwy partner w ataku, jeden z najlepszych serwisów o grach na świecie, krakowskie Gry-OnLine.

Przełom XX i XXI wieku przyniósł poważne przetasowania w internecie, wiele ówczesnych potęg padało, inwestycje nie okazywały się trafione, niektórzy przesadnie zachłysnęli się potęgą sieci. Przyniosło to szansę dla wielu nowych inicjatyw. Między innymi na takiej fali sieciowych kryzysów i upadków, także w branży gier, narodziły się Gry-OnLine. Mało osób pamięta lub wie, że serwis nie pojawił się zupełnie znikąd. Trójka założycieli GOLa – Soulcatcher, Solnica i Switcher prowadziła wcześniej internetowy serwis The Tower of Dreams, koncentrujący się głównie wokół tematyki RPG.

Gry-OnLine nie były zabawką, autorzy TOD od samego początku byli zdeterminowani na osiągnięcie sukcesu komercyjnego. Jeszcze w 2000 roku nadali swojemu przyszłemu serwisowi formę prawną, a dokładnie 1 stycznia 2001 roku witryna zadebiutowała w sieci. Pierwsze miesiące cechowało dość częste przebudowywanie wizualnej warstwy serwisu opartej na popularnym w tamtym okresie schemacie trzech kolumn. Już od samego początku Gry-OnLine zawierały wszystko, co porządny serwis zawierać powinien: recenzje, zapowiedzi, newsy, galerie, pliki, forum dyskusyjne oraz moim zdaniem dwa filary, które po latach zadecydowały o sukcesie serwisu: encyklopedię i dział z poradnikami.

Paradoksalnie – musicie wiedzieć – że w tamtym okresie o rozmaite poradniki i solucje do gier nie było trudno. Ówczesne produkcje nawet jeśli nie były krótkie, to przeważnie były bardzo liniowe, w związku z czym powstanie opisu przejścia nie stanowiło większego wyzwania – tego typu artykuły miał prawie każdy serwis o grach w kraju. Dziś o poradnik konkurujący z Gry-OnLine jest w polskiej sieci trudno. Mało kto, może poza niewielkimi, fanowskimi witrynami, podejmuje rękawicę, ponieważ odpowiedź albo można znaleźć za granicą, albo GOL zrobi to po prostu lepiej. Czasem pojęcia te są tożsame, ale o tym za chwilę.

Gry-OnLine 2003

Wspominając początki Gry-OnLine warto zwrócić uwagę, że serwis został wykonany w niecodziennej technologii ASP, której pozostaje wierny do dzisiaj, a takich stron w polskim, jak i światowym internecie jest jak na lekarstwo. Tutaj prawdopodobnie powinien się pojawić jakiś wniosek wynikający z tego faktu, ale wybaczcie – nie jestem programista ;-). Drugą ciekawą kwestią jest fakt, że niemal wszyscy założyciele i istotni redaktorzy Gry-OnLine od pierwszych miesięcy funkcjonowania serwisu, pozostają zatrudnieni w nim do dzisiaj, co jest dość niespotykane w branży o sporej przecież rotacji. Jeśli ktoś opuszczał zgraną paczkę, to na przykład na ważne stanowiska w Interii czy Onecie.

Trzeba mieć jednakże na uwadze również fakt, że Gry-OnLine zarówno od teraźniejszych, jak i ówczesnych portali i czasopism o grach odróżniała dość solidna profesjonalizacja relacji czytelnik-autor. Twórcy tekstów nigdy nie mieli prawa wybijać się z szarego tłumu, nie tworzono mitologii redakcyjnej, na pierwszym miejscu zawsze był tekst. Ten element zaczął się dopiero nieco zmieniać po premierze serwisu zależnego gameplay.pl, kiedy autorzy portalu musieli w końcu dostrzec trendy nowoczesnej sieci.

Gry-OnLine 2004

Mniej więcej w 2002 roku serwis robił jednak co mógł, by pozyskać nowych czytelników – i stopniowo tak się właśnie działo. W tamtym czasie twórcy witryny solidnie eksperymentowali. Mało kto pamięta dziś, że swego czasu Gry-OnLine były w zasadzie głównym konkurentem kurnik.pl oferując kilkanaście różnych odsłon gier planszowych czy karcianych (zapewne od początku autorzy dość mocno celowali w ten aspekt, co mogło mieć wpływ na nazwę serwisu). Stosunkowo szybko z tego pomysłu się niestety wycofano, a dział „i-gierki” zastąpiła po prostu starannie skatalogowana i opisana baza internetowych flashówek.

Taka baza mogłaby – swoją drogą – stanowić doskonałą podstawę pod zupełnie nowy serwis. Niech świadczy to tylko o tym jak wielkim molochem jest Gry-OnLine, które tego typu podserwisów ma kilka. Nic zatem dziwnego, że przez niemal 11 lat strona główna witryny była tak naprawdę mapą, którą odsyłała do kilku różnych usług firmy, wśród których serwis informacyjny stanowił tylko jedną z atrakcji.

GOL 2007

Myślę, że mniej więcej na przełomie 2003 i 2004 roku GOL zaczął odgrywać w polskiej sieci rolę lidera. Przez długie lata jego jedynym realnym konkurentem był serwis Imperium Gier Wirtualnej Polski, jednak wsparcie wielkiego portalu, było zarazem przekleństwem, które w lawinie biurokracji blokowało wszelkie niezbędne zmiany. GOL tymczasem cały czas zmieniał się i eksperymentował. Modyfikacje layoutu stały się sporadyczne, za to bardziej rewolucyjne. Od 2004 Gry-OnLine swoją warstwę wizualną zmieniały kilkukrotnie, ciekawostką jest jednak fakt, że choć przez 12 lat internet ewoluował co najmniej kilka razy, twórcy mimo wszystko starają się pozostać wierni swojej pierwotnej stylistyce. Najpoważniejsza i najbardziej radykalna zmiana GOLa miała miejsce w 2012 roku, kiedy witryna ukłoniła się takim trendom jak tagowanie, wielkie czcionki, itp. Konserwatywni twórcy długo opierali się takim zmianom i mogli mieć w tym sporo słuszności, ponieważ na ostatnim redesignie GOL w pewnych sektorach sporo zyskał, ale w pewnych stał się zbyt chaotyczny.

Cechą charakterystyczną GOL-a jest upodobanie do długich tekstów, które trafiałyby w gusta zarówno zaawansowanych graczy, jak i kompletnych laików. Można to zaobserwować na przykład po lekturze tamtejszych newsów, które są niezwykle długie i często wyjaśniają cały kontekst sytuacyjny. Przekonałem się o tym na przełomie 2008/09, przez rok współpracując z serwisem, choć z posady newsmana zrezygnowałem stosunkowo szybko – uczciwie przyznam – kiepsko radząc sobie z presją i wysokimi wymaganiami. Nauczyłem się tam jednak jak powstaje najlepszy growy newsroom w kraju i po latach mogłem wdrażać dobre rozwiązania w innych okolicznościach. Wielka w tym zasługa kolejnego człowieka pozostającego w cieniu – Łosia, o którym być może słyszycie pierwszy raz w życiu, a który od lat w pojedynkę dowodzi działem żelazną ręką.

GOL 2009

GOL to nie tylko największa baza gier w kraju, niemalże najświeższe recenzje, sporo newsów, materiałów video i innych rzeczy, które powinien mieć czołowy serwis tematyczny. Przede wszystkim jednak na przestrzeni lat Krakowiacy zmieniali nieco polski internet.

Tak rodziła się legenda

Dużo się ostatnio mówi o zarabianiu na treści, swoje teksty chcą sprzedawać nawet włochaci blogerzy publikujący 10 przepisów na przyrządzenie paprykarzu. Gry-OnLine zaczęło sprzedawać treść mniej więcej w 2002 roku za sprawą systemu abonamentów i M@yClub promującego najhojniejszych użytkowników różnymi zniżkami i gadżetami. W tamtym czasie handlowanie treścią w sieci stanowiło pewne novum, a z całą pewnością – na stronie o grach – której główną grupą docelową byli przecież także młodzi ludzie.

GOL 2012

Przez lata zresztą Gry-OnLine chwytały się wielu sposobów pomnażania zysków – jak wiadomo dość powszechnie, reklama bannerowa nie jest w branży gier przesadnie dochodowym elementem promocji. Dlatego dość szybko GOL spieniężył swoją encyklopedię gier wydając ją w multimedialnej formie na płycie przy współpracy z wydawnictwem Axel Springer Polska. Taki „GOL w kiosku” ukazywał się kilkukrotnie, a na płycie można było znaleźć między innymi bardzo przydatne poradniki w formie PDF, do uzyskania których zwykle potrzebny był najdroższy z abonamentów.

Z czasem wystartował też sklep Gry-OnLine (chyba nawet trochę zbyt późno) jako jedna z usług wielkiego wortalu dla graczy. Mniej więcej w 2007 roku firma przekonuje się o potędze materiałów video, które publikowała już od jakiegoś czasu, ale nie stanowiły one fundamentu popularności witryny – na dodatek osadzane w stronie jako pliki video z beznadziejnym windowsowskim playerem. Rozpoczyna się budowanie zaplecza telewizyjnego, którego zwieńczeniem – po kilku latach – był autorski player flash i telewizja tvgry.pl. TV GRY okazały się dość szybko i raczej spodziewanie najlepszą telewizją dla graczy w kraju. Jej koronną twarzą został Lordareon, jeden z autorów portalu, który swoją uwagę skoncentrował wokół materiałów filmowych stając się przy tym jednym z bardziej wpływowych osób w dziennikarstwie o grach, każdym materiałem kształtując gusta tysięcy graczy. To był prawdziwy strzał w dziesiątkę, który wzbogacił ofertę serwisu, po raz pierwszy w historii stworzył „bohaterów” redakcyjnych, no i przyciągnął nowych czytelników, uczulonych na literki. Telewizja GOL nie była pierwszą i jedyną usługą tego typu w kraju, prawdę powiedziawszy jednak konkurencję zmiotła z powierzchni ziemi. Spora w tym zasługa także własnie konkurencji, której poczynania przed kamerą przywodziły na myśl, cóż… program literacki Kazimiery Szczuki. I to w najlepszym wypadku.

tvgry.pl

Rok 2010 przyniósł start serwisu Gameplay.pl, którego Krakowiacy nigdy nie traktowali serio, to miała być jedynie przystawka, blogowe poletko publicystyczne i bardziej element atrakcyjny dla bogatej społeczności, która skupiła się wokół serwisu i forum dyskusyjnego, które – swoją drogą – jest jednym z największych w Polsce i nie traktuje tylko o grach. Zważywszy na to, że Gameplay nigdy nie odgrywał istotnej roli w planach spółki, trudno mówić o sukcesach czy porażkach, merytoryczny poziom Gameplayu – w wyniku zaproszenia do współpracy czytelników i sprawowania stosunkowo małej pieczy nad nimi – jest przeciętny (zdarzają się perełki). Do serwisu mogę mieć jednak prywatny uraz, ponieważ to właśnie on wykreował przynajmniej trzech bardzo popularnych youtube’owych vlogerów, a jeśli uważnie czytacie moje wpisy, to zapewne wiecie jak potwornie gardzę instytucją vlogera.

Przez te wszystkie lata funkcjonowania zmieniał się również status prawny spółki, która przekształciła się ostatecznie w Spółkę Akcyjną, a całkiem niedawno trafiła pod troskliwe skrzydła Empiku. Plotki i ploteczki mówią, że w Gry-OnLine z pieniędzmi, szczególnie na początku, było różnie i gdyby nie inwestor, którym okazał się jeden z redaktorów serwisu, w okolicy 2004 roku GOL czekałaby spektakularna klapa. Trudno weryfikować mi prawdziwość tych informacji, gdyż odnoszący z roku na rok większe sukcesy serwis trzymający się raczej na uboczu tzw. „branży”, rodząc sobie w ten sposób przez lata wielu wrogów mówiących różne rzeczy. Prawda jest taka, że nawet jeśli jakieś wahania istniały, nie dało się ich zauważyć w merytorycznych meandrach serwisu.

gameplay.pl

Gry-OnLine to jeden z największych i najlepszych serwisów o grach na świecie, ustępuje w zasadzie tylko produktom ze Stanów Zjednoczonych, które znajdują się w samym środku tego wielkiego biznesu. Obok CD-Action i CD Projekt RED jest to niewątpliwie największa duma rodzimego rynku gier. Na samym początku napisałem, że bez wahania pokazałbym GOL „Zachodowi”. Rzecz w tym, że on już tam jest – od 2005 roku funkcjonuje w sieci pod nazwą GamePressure.com, gdzie za darmo pozwala czytelnikom z całego świata korzystać ze swoich doskonałych poradników.

Pozycja GOL jest niekwestionowana i nie jestem sobie w stanie wyobrazić, by jakikolwiek serwis – nawet Zachodni na rodzimej licencji – był w stanie zagrozić na dzień dzisiejszy krakowskiej witrynie. Wiele wskazuje na to, że jeśli czegoś mogą się w ogóle obawiać, to są to wewnętrzne rozgrywki, fanaberie czy kondycja Empiku. Dzięki ci za każdy dzień Gry-Online. Czego by nie mówić – legenda!

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst