WTW nie chce być już amatorski. Idzie wojna?
Mój ostatni wpis o WTW wywołał burzę w sieci, niektórzy przyklaskiwali mianu "najlepszego polskiego komunikatora", inni nie zgadzali się z tym tak bardzo, że o "brudzie" za moimi uszami napisali chyba na wszystkich możliwych portalach społecznościowych w sieci. Odniosłem też wrażenie, że samego autora nieco zabolało określenie "amatorów", które oczywiście nie miało wydźwięku pejoratywnego - wręcz przeciwnie! Okazuje się jednak, że może być może jest ono już nieco nieaktualne. WTW profesjonalizuje się i idzie na wojnę, póki co mobilną.

REKLAMA