Canonical chce dokonać rewolucji w interfejsach. Uda się?
Wyobraźcie taką sytuację: instalujecie na swoim komputerze nowy program, którego nie znacie, ale wiecie, że ma kilka funkcji potrzebnych wam właśnie w tym momencie. Po zainstalowaniu otwieracie skrótem klawiszowym lub prostym przyciskiem mapę funkcji i wyświetla się prosta lista wszystkich opcji dostępnych. Widzicie, że funkcje, których potrzebujecie faktycznie są, więc... zaczynacie używać. Zamiast szukać tych opcji w menu, podmenu, przeszukiwać każdą rozwijaną listę, naciskacie lewy ALT i wpisujecie kilka pierwszych liter funkcji, o która wam chodzi. Wyświetla się lista, jednym kliknięciem lub strzałką wybieracie odpowiednią funkcję.

REKLAMA


