Tech

iPad jest tani jak barszcz

100 interakcji
dołącz do dyskusji

Nie ma chyba osoby, która nie twierdziłaby, że Apple jest marką drogą. Nawet najtańsze modele komputerów Mac – od 999 dol., są zdecydowanie droższe od przeciętnych pecetów. Drogi w porównaniu do konkurencji był iPod. Dziś drogi jest też iPhone, choć w realnych warunkach współpracy abonenckiej z operatorami nie ma to aż takiego znaczenia jak w przypadku Maków, bo wiele osób kupuje go od sieci subsydiowanego. A co z iPadem? Okazuje się, że? to relatywnie najtańszy produkt Apple’a. Dużo tańszy od konkurencji.

Kiedy podczas styczniowej prezentacji, Steve Jobs ogłaszał „agresywne pozycjonowanie cenowe iPada”, wielu puszczało przysłowiowe oczko. W końcu cena – 499 dol. – wydawała się dość wygórowana, szczególnie w porównaniu do przeciętnych cen na rynku netbooków, który, jak przewidywano, tablet Apple’a miał wziąć na swój celownik w pierwszej kolejności. Dziś wiemy jednak, że cena iPada rzeczywiście nie jest wygórowana, a mimo tego, że w porównaniu do netbooków jest droższy, szybko kanibalizuje tę jeszcze do niedawna jedyną rosnącą niszę rynku komputerów osobistych.

W ostatnich dniach przetoczyła się przez media sensacyjna informacja, że Apple kontroluje? 95% rynku tabletów; oczywiście tych nowoczesnych tabletów z mobilnymi systemami operacyjnymi. Trudno brać ten wynik dosłownie, skoro rynek – mimo szumnych zapowiedzi praktycznie wszystkich bez wyjątku producentów komputerów i innych kategorii urządzeń mobilnych – poza Apple’em jeszcze nie istnieje, ale warto dostrzec unikalny fenomen, który się na tym rynku kształtuje – bariera wejścia na poziomie 500 dol., którą ustanowił Apple jest bardzo trudna do osiągnięcia!

Spójrzmy na typowanego na pierwszy rynkowy hit tabletowy poza iPadem – Samsunga Galaxy Tab. Znamy już jego cenę – będzie kosztował o około 100 dol więcej od iPada – 600 dol. w Stanach Zjednoczonych i ok. 700 euro w Europie. W Polsce ceną wyjściową Samsunga Galaxy Tab będzie 2999 zł. To oznacza, że tak naprawdę Samsung będzie sporo droższy od iPada, który przecież jest większym urządzeniem – 10” vs. tylko 7” Samsunga, a wiadomo, że większe urządzenia kosztują więcej.

Co ciekawe, według wyliczeń iSupply koszt komponentów użytych do produkcji tabletu Samsunga jest prawie o 50 dol. niższy od kosztów komponentów porównywalnego iPada 3G w wersji 16GB. Czemu więc Samsung jest droższy na półce sklepowej?

Samsung Galaxy Tab nie jest oczywiście jedynym tabletem debiutującym aktualnie na rynku. Powstały z popiołów HP Slate kosztować będzie – uwaga uwaga – 799 dol. i na dodatek wyposażony będzie w „stacjonarny” Windows 7, jedynie ze specjalną nakładką mobilną na część zastosowań. Jest też tablet ViewSonic na Androidzie, którego cena za 10” wersję wynosi – 629 dol. RIM nie ogłosił jeszcze cen zapowiadanego tabletu PlayBook, ale można założyć, że gdyby było to mniej od iPada, to już by to zrobił, choćby po to, aby jeszcze bardziej wzniecić przedpremierowe pożądanie fanów technologii. Chińskich tabletów za 100 dol. jako realną konkurencję w kategorii tabletów traktować poważnie nie można?

W lutym 2010 r. pisaliśmy, że „iPad sygnalizuje najważniejszą decyzję Apple’a od 2006 r.” dlatego, że przy tym produkcie Apple udało się uniezależnić od dostawców jednego z najbardziej krytycznych komponentów przy produkcji urządzeń elektronicznych – procesora”. Oprócz walorów know-how (brak dostępu partnerów zewnętrznych do tajemni technologii), Apple zminimalizował koszty produkcji iPada, co wprost proporcjonalnie przełoży się na wartość marży brutto na urządzeniu.

Rys. Kamil Tatara

Dzisiaj, w obliczu kolejnych debiutów rywali iPada, widać, że m.in. dzięki tej decyzji, Apple jest w stanie rzeczywiście agresywnie pozycjonować swój rynkowy hit. Dodajmy do tego własny system mobilny już przystosowany do tabletów (Android jeszcze nie jest – co potwierdził sam Google) oraz gotowy na starcie przepastny ekosystem platformy iOS +AppStore, który rośnie szybciej niż cokolwiek wcześniej w dziejach komputerów i mamy czytelny obraz potencjału biznesowego iPada w porównaniu do konkurencji.

Można więc zakrzyczeć tak jak w tytule: iPad jest tani jak barszcz! Przy okazji możemy dodać, że mimo tego nie traci nic ze swojej ekskluzywności marki premium.

To mi uświadamia, że myliłem się naśmiewając się ze strategii marketingowej sieci handlowej Lidl, która najpierw przez lata śpiewała w radio, że „Lidl jest tani”, a od jakiegoś czasu jak gdyby nigdy nic śpiewa, że „Lidl ceni jakość”. Jak widać na przykładzie pozycjonowania iPada – da się?

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst