Subiektywnym okiem: dwa tygodnie z MobileMe

Nie ma drugiej takiej aplikacji, na którą czekałbym z większym wyczekiwaniem niż na MobileMe. Nie nowe oprogramowanie fabryczne iPhone'a - 2.0, nie nowy iPhone 3G, nie AppStore, ale właśnie MobileMe. Kiedy Apple prezentowało możliwości i zastosowanie swojego nowego serwisu zastępującego wysłużone dotMac, czułem, że MobileMe będzie spełnieniem moich oczekiwań. Byłem bowiem idealnym przykładem użytkownika, do którego Apple kierowało swój nowy wirtualny serwis: w domu - Macintosh, w pracy - Windows, a w kieszeni iPhone. Niestety, pierwsze dwa tygodnie użytkowania MobileMe jest dla mnie koszmarem i powodem nieustających frustracji.
Przypomnijmy, MobileMe oferuje funkcje synchronizacji danych na poziomie korporacyjnym, dzięki technologii Push, dla użytkowników indywidualnych. MobileMe synchronizuje pocztę e-mail (konta mac/me), kalendarze oraz kontakty. Dzięki tej usłudze można również skorzystać z wirtualnego dysku oraz użyć aplikacji on-line do obsługi maila, kalendarza, kontaktów oraz galerii zdjęć i zakładek w przeglądarce internetowej Safari.



















