REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Ekologia
  3. Nauka

Będzie ban na gaz. Decydują się na drastyczny krok, w ślad za nimi pójdzie Unia. Pora pomyśleć o pompie ciepła

Niderlandy chcą zakazać ogrzewania domów za pomocą instalacji gazowych. Mają je zastąpić pompy ciepła lub przyłącza do miejskich sieci ciepłowniczych. Pojawiły się głosy, że takie rozwiązanie może być wprowadzone na terenie całej Unii Europejskiej.

Unia Europejska gaz
REKLAMA

Patrzmy uważnie na to, co właśnie dzieje się w Niderlandach. Kraina 1001 rowerów właśnie ogłosiła ban na gaz, nie tylko rosyjski, a wiele wskazuje na to, że następna w kolejce do wprowadzenia takiego zakazu jest… cała Unia Europejska.

REKLAMA

Niderlandy jeszcze do niedawna były jednym z najbardziej zależnych od gazu krajem w Europie - w 2018 r. gaz ziemny pokrywał aż 71 proc. zapotrzebowania na ogrzewanie, a to oznacza, że obywateli w ostatnich miesiącach czekał nieprzyjemny szok cenowy, podobny temu, którego doświadczyli Polacy.

Aby rozwiązać ten problem, a także dalej dążyć ku obniżaniu emisji gazów cieplarnianych. Niderlandy zdecydowały się na drastyczny krok - już za cztery lata nie będzie można założyć nowej instalacji cieplnej opartej o paliwo gazowe.

Niderlandy banują gaz w domowym użyciu

Rząd Niderlandów chce, by od 2026 r. w domach wprowadzić obowiązkowe pompy ciepła lub przyłącze do sieci miejskich. Od tego roku nie będzie już można założyć instalacji gazowej; gdy zaś przyjdzie czas na wymianę pieca, konieczna będzie instalacja hybrydowej pompy ciepła. Dotyczy to zwłaszcza domów wolnostojących, gdyż w obrębie obszarów miejskich preferowaną metodą ogrzewania ma być przyłączenie do sieci miejskiej.

Hugo de Jonge chce teraz zmusić Holandię do przejścia na pompę ciepła

To podobny ruch do tego, na który niedawno zdecydowały się Niemcy, tyle że u nich ma on wejść w życie już w 2024 r. I ktoś powie, że co nas obchodzą jakieś Niemcy i Niderlandy, tu jest Polska, ale wszystko wskazuje na to, że ban na paliwa kopalne może dotknąć całą Unię Europejską. Świeżo opublikowany plan REPowerEU zakłada drastyczne zmiany, by jak najszybciej uniezależnić kraje Unii od rosyjskiego gazu.

W ramach tej inicjatywy zostały zwiększone zakładane cele pozyskiwania energii odnawialnej do 2030 r. z 40 na 45 proc. Plan ten zakłada m.in. potencjalne wprowadzenie nakazu zmiany domowego źródła ogrzewania na pompę ciepła już w 2029 r. Rekomendacje dla konkretnych krajów mają być opublikowane jeszcze w tym roku.

Zależnie od typu ogrzewania, pompa ciepła wraz z instalacją dla domu o powierzchni 100m2 to koszt od 23 do 35 tys. zł. W Polsce jednak nie musimy pokrywać całego kosztu instalacji z własnej kieszeni – od 2018 r. funkcjonuje program "Czyste powietrze", w ramach którego można uzyskać nawet 60 proc. dofinansowania na termomodernizację domu. Program przewidziany jest na lata 2018-2029, ale sądzę, iż można śmiało założyć, że jeśli Unia Europejska nałoży na kraje członkowskie wymóg zmiany pieców gazowych na pompy ciepła, czeka nas kontynuacja programu

Póki co jednak w wielu polskich domach potencjalne postanowienia Unii Europejskiej realizują się same. Polska Spółka Gazownictwa na początku tego roku ogłosiła bowiem, że z powodu braku pieniędzy na inwestycję nie będzie podłączać nowych inwestorów do sieci gazowej w latach 2022-2023. Niedługo potem PSG pozyskała dodatkowe środki finansowe na realizację umów, jednak z relacji budujących się osób wynika, że terminy realizacji bywają odległe. Jeśli budujesz dom, może lepiej od razu postawić na pompę ciepła lub inne, ekologiczne i niezależne od rosyjskiego gazu źródło ogrzewania.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA