Foto  /  Artykuł

Małe makro, duże makro i zdjęcia z aplikacji, ale tylko dla profesjonalistów. Oto nowości Nikona

Picture of the author

Nikon po długim przestoju nareszcie pokazał nowości produktowe. Właśnie miały premierę dwa nowe obiektywy makro 50 i 105 mm, a także system zdalnego sterowania aparatem wprost z aplikacji. Skorzystają z niego tylko najwięksi profesjonaliści.

Minęło dziewięć długich miesięcy od ostatniej premiery obiektywu Nikona, ale nareszcie widać odmrożenie w żółtym obozie foto. Nikon pokazał dwa pierwsze obiektywy makro do swoich bezlusterkówców linii Z.

Pierwsza nowość to klasyczny obiektyw makro Nikkor Z MC 105 mm F2.8 VR S.

Nowy obiektyw to klasyczna konstrukcja makro, ale w swoich materiałach Nikon promuje go również jako obiektyw portretowy z uwagi na długą ogniskową 105 mm. Odwzorowanie wynosi 1:1, a minimalna odległość ostrzenia to 0,29 m. Za ostrość odpowiada układ Multi-Focus STM, który można ograniczyć do pracy w zakresie do 50 cm, by poprawić szybkość ustawiania ostrości na największych zbliżeniach.

Obiektyw ma wbudowany system stabilizacji optycznej o skuteczności dochodzącej według zapewnień Nikona do 4,5 stopnia EV. Konstrukcja jest uszczelniana, a na obudowie znalazł się ekranik wyświetlający skalę odwzorowania, przycisk wygaszający ekranik i przycisk funkcyjny L-Fn. Do tego mamy pierścień ostrości i dodatkowy konfigurowalny pierścień funkcyjny. Cena wyniesie 1000 dol., co jest dość standardowym poziomem przy tego typu konstrukcji.

Drugi obiektyw makro to coś dla minimalistów. Jest to Nikkor Z MC 50 mm F2.8.

Nikkor Z MC 50mm F2.8 to obiektyw makro znajdujący się na przeciwnym biegunie całej skali. To niewielka i lekka konstrukcja (260 g) z odwzorowaniem 1:1, minimalną odległością ostrzenia 0,16 m i cichym silnikiem autofocusu STM. To dużo prostsza konstrukcja, bez stabilizacji optycznej i bez ekraniku, ale obiektyw jest za to uszczelniany.

Na obudowie znalazł się pierścień ostrości, przełącznik wyłączający autofocus i ogranicznik autofocusu ustawiający zakres ostrzenia do 50 cm. Cena jest zdecydowanie niższa niż w przypadku obiektywu 105 mm i wynosi 650 dol.

Pojawiła się też zapowiedź dwóch maluszków w systemie Z.

Przy okazji Nikon zapowiedział premierę dwóch nowych obiektywów serii Z. Będą to Nikkor Z 28 mm F2.8 i Nikkor Z 40 mm F2. Na razie na ich temat wiemy niewiele, ale Nikon już teraz pochwalił się zdjęciami obudowy. Oba obiektywy są bardzo minimalistyczne i wygląda na to, że będą lekkie. Nie znamy na razie daty premiery ani ceny.

Nikon ma też nowy system sterowania aparatem wprost z aplikacji, ale to rozwiązanie tylko dla profesjonalistów.

Choć aplikacje do obsługi aparatu kojarzą się raczej z amatorskim użytkiem, to nowe rozwiązanie NX Field jest skierowane do zupełnie innej grupy. Jest to system zdalnego sterowania aparatami spiętymi siecią LAN lub WLAN umożliwiający zdalne fotografowanie wieloma aparatami jednocześnie.

Aplikacja umożliwia podgląd kadru z każdego aparatu, zdalne fotografowanie, zmianę parametrów ekspozycji (pojedynczo bądź poprzez główny aparat o statusie Master), a w końcu przesyłanie zdjęć na serwer agencji poprzez FTP. Całość działa najlepiej kiedy aparaty są spięte między sobą a serwerem poprzez przewody Ethernet. Obecnie rozwiązani działa tylko z lustrzankami Nikon D5 i D6, ale pojawi się aktualizacja wprowadzająca kompatybilność z bezlusterkowcami Nikon Z9, Z 7II i Z 6II.

To rozwiązanie stworzone m.in. z myślą o fotografach sportowych. Taki system znajdzie zastosowanie np. przy fotografowaniu Igrzysk Olimpijskich czy imprez pokroju Euro 2020.