Tech  / Artykuł

„Niektóre funkcje nie są dostępne”. Dzięki Unii Europejskiej z Messengera zniknęła sekcja Stories

Picture of the author
1025 interakcji
dołącz do dyskusji

Messenger wyświetla informację o tym, że „Niektóre funkcje nie są dostępne”. To skutek nowego prawa unijnego, które sprawiło, że z Messengera zniknęła sekcja Stories.

Od wczoraj Messenger wyświetla komunikat o tym, że niektóre funkcje są niedostępne. Taka wiadomość pojawia się na wszystkich platformach i systemach, do tego nie tylko w Polsce, ale w całej Unii Europejskiej. Komunikat jest bardzo lakoniczny i nie prowadzi do żadnej podstrony z pełną informacją, co się właściwie zmieniło.

Rzut oka na Messengera zdradza, że z aplikacji zniknęła sekcja Stories. Jeszcze do wczoraj w górnej części Messengera można było oglądać znikające treści od znajomych, a teraz okręgi z awatarami prowadzą tylko do rozmów.

Stories były tak złe, że Unia Europejska postanowiła je zablokować? Nie do końca…

Na stronach pomocy Facebooka nie jest łatwo dokopać się do informacji, co się właściwie wydarzyło, ale udało mi się dotrzeć do oficjalnego komunikatu. Czytamy w nim:

„Ze względu na nowe zasady dotyczące ochrony prywatności obowiązujące w Europie niektóre kampanie dotyczące wiadomości zostają wstrzymane. Oznacza to, że niektóre reklamy dotyczące wiadomości, targetowanie oraz grupy docelowe reklam emitowanych w Europie i z Europy będą niedostępne.”.

Na skutek zmian w rozporządzeniu GDPR (czyli po polsku w słynnym RODO) Facebook stracił możliwość wyświetlania targetowanych reklam w komunikatorze Messenger na terenie Unii Europejskiej. Całość sprowadza się do faktu, że przy emisji reklam Facebook udostępniał firmom trzecim niektóre informacje na temat swoich użytkowników. W efekcie reklamy widoczne w sekcji Stories były personalizowane, czyli dostosowane do zainteresowań danego użytkownika. Teraz taki system reklamowy nie może funkcjonować, ponieważ blokują go zasady RODO.

Zuckerberg pokazuje, w co tak naprawdę gra. Zamiast usunąć reklamy, usuwa całą sekcję z Messengera.

Mało kto zapłacze za sekcją Stories w Messengerze. Ba, można się wręcz cieszyć, że tak niepotrzebna funkcja nareszcie zniknęła z aplikacji.

Spójrzmy jednak szerzej. Messenger nie stracił przecież możliwości pokazywania Stories, a jedynie reklam w tej sekcji. Mimo to Mark Zuckerber nie wyłączył samych reklam, a usunął całą sekcję.

To pokazuje, jaki jest realny cel istnienia Stories, czy też Relacji. Ma to być kolejne miejsce do wyświetlania reklam. Reklamy są tak istotne, że Zuckerberg wolał wyłączyć całą sekcję zamiast po prostu usunąć z niej reklamy do czasu wdrożenia innego systemu, który nie będzie sprzeczny z rozporządzeniem RODO.

Jest to absolutnie kuriozalna sytuacja, która przypomina o tym, że w darmowych usługach to nasze dane są produktem na sprzedaż. Zuckerberg musiał wyłączyć system reklamowy w Relacjach Messengera, ale sekcja Stories działa w najlepsze na pozostałych platformach Zuckerberga, w tym na Facebooku i na Instagramie. Widocznie te platformy korzystają z innego systemu reklamowego, który jest zgodny z RODO. Mimo to liczba reklam na Instagram Stories stała się wręcz porażająca.

Warto zapamiętać tę sytuację i wyciągnąć z niej wnioski. Zuckerberg świetnie przypomniał, o co tak naprawdę toczy się walka w mediach społecznościowych.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst