Sprzęt  / Recenzja

Dom i ogród pod kontrolą. Jaka jest kamera zewnętrzna Somfy?

Picture of the author

Nagrywa w dzień i (skutecznie) w nocy, z łatwością wykrywa intruzów, błyskawicznie powiadamia o wtargnięciu na nasz teren, a do tego może sprawić, że zwykłe oświetlenie np. na podjeździe stanie się smart. Jaka jeszcze jest kamera zewnętrzna Somfy?

Domyślam się, że niektóre z tych cech charakterystycznych mogą wymagać rozwinięcia, dlatego po kolei:

Kamera zewnętrzna Somfy - co trzeba o niej wiedzieć?

Jeśli chodzi o warstwę techniczną, to warto wiedzieć, że:

  • kamera zewnętrzna Somfy jest dostępna w dwóch wariantach kolorystycznych - czarnym (w rzeczywistości raczej szarawym) i białym;
  • obsługuje nagrywanie wideo w 1080p (Full HD) przy 30 kl./s i z HDR;
  • kąt obiektywu: 130 stopni
  • ma wbudowany czujnik ruchu z filtrem podczerwieni;
  • ma wbudowaną syrenę alarmową (110 dB);
  • jest obsługiwana przez rozbudowaną aplikację z multum ustawień dotyczących aktywacji i dezaktywacji alarmu (o tym za chwilę);
  • jest w stanie rejestrować wideo w nocy (do 8 m);
  • można regulować ją w pionie i w poziomie;
  • ma wbudowany mikrofon i głośnik;
  • wymiary: 150 x 150 x 85 mm
  • łączność: WiFi b/g/n 2.4 GHz i Bluetooth
  • masa: 512 g
  • temperatury pracy: -20 - 50 stpni
  • klasa ochronności: IP54
  • zgodność z Apple HomeKit, Amazon Alexa i centralą sterującą TaHoma marki Somfy.

To tyle, jeśli chodzi o suche fakty - przejdźmy do praktyki.

Od czego zacząć?

Kamera zewnętrzna Somfy składa się z dwóch elementów - jeden nazwijmy modułem głównym (to ten z kamerą), drugi natomiast - płytką montażową.

Zabawę zaczynamy od tego drugiego, przy czym jest on ciekawy z kilku powodów.

Po pierwsze - całość zaprojektowano tak, że nie musimy męczyć się z podłączaniem zasilania od razu do całej kamery. Odpowiednie złącza znajdują się w płytce montażowej, więc manewrować trzeba wyłącznie tym lekkim i względnie kompaktowym (85 x 119 mm) fragmentem. Sam moduł z kamerą trzeba potem tylko wcisnąć na płytkę montażową i dokręcić dla pewności pojedynczą śrubką. Bez obawy, płytka jest dodatkowo uszczelniona od góry:

Jeśli ktoś uważnie przyjrzał się wcześniejszemu zdjęciu, to prawdopodobnie zobaczył coś jeszcze nietypowego. Płytka kamery zewnętrznej Somfy ma dwa zestawy do połączenia zasilania:

Po co? Po to, że jeśli montujemy kamerę zamiast np. lampki, która wisiała nad wejściem do domu, to teraz możemy lampkę zamontować kawałek dalej i zasilić z tego samego źródła, po prostu dodając drugi przewód, tym razem wychodzący już z kamery.

I właśnie w ten sposób możemy zamienić nasze zwykłe oświetlenie w oświetlenie w dużym stopniu smart. Jeśli podłączymy oświetlenie przez kamerę, możemy ustawić, kiedy ma się ono uruchamiać - przy wykryciu ruchu, po wykryciu ruchu, jeśli aktywna jest ochrona, albo ręcznie, z poziomu aplikacji. Możemy też ustawić poziom natężenia światła naturalnego, przy którym kamera będzie uruchamiać oświetlenie, dzięki czemu nie będziemy marnować energii, kiedy jest wystarczająco jasno.

Żeby podłączanie do zasilania i ewentualne podłączanie lampki było jeszcze łatwiejsze, płytka montażowa kamery zewnętrznej Somfy ma też dwa zestawy wyjść z tyłu, co może się też przydać, jeśli np. źródło zasilania nie jest pod, a nad kamerą, a nie chcemy prowadzić zasilania dookoła.

A jak się montuje samą bazę?

Banalnie prosto - w zestawie są dwie dość krótkie śrubki/wkręty wraz z dodatkowym osprzętem (poza śrubokrętem), więc wystarczy tylko znaleźć miejsce, gdzie kamera będzie wystarczająco blisko zasilania.

Nie jestem przesadnie biegły w montażu tego typu sprzętów i podłączaniu ich do prądu, ale wystarczyło kilka minut i kamera była już umieszczona w swojej testowej lokalizacji:

Jak konfigurujemy kamerę i podłączamy ją do internetu?

Po podłączeniu zasilania (możemy skorzystać z istniejących przewodów, ja podłączyłem najprostszy przewód zewnętrzny) pobieramy aplikację Somfy Protect i przechodzimy banalnie prosty proces konfiguracji.

Pierwsze wykrywanie i łączenie kamery odbywa się z wykorzystaniem Bluetooth, po czym jesteśmy proszeni o wybranie naszej domowej sieci WiFi.

Przez całą konfigurację jesteśmy na tyle prowadzeni za rękę, że pod koniec oprogramowanie prosi nas nawet o to, żeby dopasować kąt nachylenia kamery (w pionie i w poziomie). Co zresztą uczyniłem, bo zamontowałem kamerę trochę za nisko:

I hop, już jest wyżej:

Możemy też wybrać, które fragmenty rejestrowanego obrazu mają być wyłączone z detekcji ruchu:

Zostało tylko dokręcenie śruby regulującej imbusem i kamera jest już zainstalowana i skonfigurowana. Całość zajęła mi kilkanaście minut i raczej dla nikogo nie powinno to być wyzwaniem.

Teraz możemy przejść do aplikacji.

Co potrafi Somfy Protect w parze z kamerą zewnętrzną?

Naprawdę sporo - w tym kilka rzeczy, których po oddaniu kamery będzie mi naprawdę bardzo brakować w kwestii zabezpieczenia mojej działki.

Na początek warto zaznaczyć, że kamera zewnętrzna Somfy może pracować w trzech trybach. Pierwszym jest tryb prywatny, gdzie kamera nie rejestruje ruchu, nie można podejrzeć obrazu z niej i nic nie jest zapisywane. Drugi to pełne przeciwieństwo tej opcji, czyli aktywne monitorowanie - odpowiednik uzbrojonego alarmu. Wszystkie ruchy są wtedy wykrywane, zdarzenia są rejestrowane, na telefon przychodzą odpowiednie powiadomienia, a syrena - jeśli jest aktywna - informuje wszystkich dookoła o intruzie.

Jest jeszcze tryb pośredni, gdzie monitorowanie jest nieaktywne, ale cały czas mamy dostęp do obrazu z kamery. Przyda się, jeśli np. siedzimy akurat w domu, ale chcemy mieć podgląd na podjazd czy podwórko.

Co tu takiego ciekawego?

Przede wszystkim fakt, że przejścia pomiędzy dwoma głównymi trybami (uzbrojony i nieuzbrojony) mogą być realizowane automatycznie i to na podstawie kilku różnych czynników.

Przykładowo nic nie stoi na przeszkodzie, żeby rozpisać własny harmonogram tego, kiedy alarm się aktywuje, a kiedy dezaktywuje.

Możemy też włączyć opcję, dzięki której - na bazie lokalizacji naszego smartfona - system będzie automatycznie rozbrajał alarm po naszym powrocie do domu.

I tak np. na poniższym zrzucie ekranu widać, że alarm jest dezaktywowany, bo jeden z użytkowników przypisanych do domowego konta jest w domu (tak, to ja):

Nie trzeba więc samemu pamiętać o dezaktywowaniu alarmu - system wyręczy nas w tym niemal całkowicie. Przy okazji nie będziemy też mieć setek materiałów wideo, na których jesteśmy np. my chodzący po ogródku.

Oczywiście można się zdać na w pełni manualną obsługę systemu - wystarczy jedno szybkie kliknięcie w aplikacji i kamera przechodzi w tryb monitorowania albo z niego wychodzi.

PS Można też skonfigurować system tak, żeby po rozbrojeniu nie nagrywał wideo w ogóle (czyli jak w trybie prywatnym).

Jak wygląda wykrywanie ruchu i jak skuteczne są powiadomienia?

Testowałem wykrywanie ruchu wielokrotnie - w dzień, w nocy, w ciemnym i jasnym ubraniu, i zawsze było piekielnie skuteczne. Natomiast różnica pomiędzy momentem, kiedy wiedziałem, że znalazłem się w zasięgu kamery, a chwilą, kiedy dostawałem powiadomienie na telefon (i zegarek, i maila), mieściło się w kilkunastu, może kilkudziesięciu sekundach.

Jeśli odbierzemy powiadomienie na telefonie, mamy od razu kilka opcji:

Możemy albo zadzwonić pod numer alarmowy (jednym kliknięciem - numer definiujemy w ustawieniach programu), albo anulować alarm, albo uruchomić ręcznie syrenę, o ile nie włączyliśmy jej automatycznej aktywacji w przypadku wykrycia ruchu przy aktywnym alarmie.

Cała historia aktywacji alarmów jest też dostępna w podglądzie kamery, na dedykowanej osi czasu:

Różnymi kolorami są tutaj znaczone momenty aktywacji monitorowania, wykrycia ruchu i wyłączenia kamery (tryb prywatny), więc od razu wiadomo, w co klikać, żeby dotrzeć do odpowiednich materiałów.

Z poziomu tego ekranu możemy zresztą wiele więcej, m.in.:

  • włączyć lub wyłączyć podgląd kamery
  • włączyć lub wyłączyć mikrofon kamery
  • włączyć lub wyłączyć głośnik kamery, żeby coś powiedzieć
  • wykonać zdjęcie
  • zmienić jakość podglądu/nagrywania (SD, HD, Full HD).

Czyli, w teoretycznym scenariuszu, całość może wyglądać tak:

  • wychodzimy z domu, alarm uzbraja się automatycznie
  • dostajemy powiadomienie, że przed drzwiami wykryto ruch
  • okazuje się, że to kurier, więc nie włączamy syreny ani nie dzwonimy pod numer alarmowy
  • zamiast tego włączamy głośnik w kamerze i prosimy kuriera, żeby zostawił paczkę za domem

O ile nie padnie na zawał, to cała misja zakończona sukcesem. Przy okazji zostaniemy ostrzeżeni, jeśli następnym razem ktoś przyjdzie i może np. kręcić się w okolicy pozostawionej paczki.

Gdzie trafiają zapisane pliki?

Czyli pliki ze zdarzeniami - np. wykrytym ruchem?

Do wyboru mamy kilka opcji, przy czym systemową jest zapisywanie tych materiałów i przechowywanie przez 7 lub 30 dni w chmurze Somfy, w cenach zaczynających się od 24,99 zł miesięcznie. Ale spokojnie, są i darmowe rozwiązania.

Przede wszystkim przez 7 dni, całkowicie za darmo, przechowywane są 30-sekundowe nagrania z wykrytym ruchem. To powinno wystarczyć większości osób. Jeśli to jednak za mało, możemy do kamery zewnętrznej Somfy podłączyć Dysk Google, Dropboxa albo OneDrive i sami ustalać to, ile i za co płacimy. Również i do tych usług trafiają 30-sekundowe materiały.

A jak jest z jakością zdjęć i filmów?

Biorąc pod uwagę, że ma to być głównie narzędzie do wykrywania intruzów i alarmowania nas o tym fakcie, a także pomagające w ich późniejszej identyfikacji - bardzo dobrze.

W dzień jakość materiałów jest jak najbardziej satysfakcjonująca - bez większego problemu można zidentyfikować, w co człowiek był ubrany, jakiego był wzrostu, a jeśli odwróci się w kierunku kamery, będziemy mieli całkiem sensowny portret dla policji do przeszukania bazy danych. Sporo dobrego robi też w mocniejszym świetle tryb HDR, dzięki któremu mniej jest na materiałach przepalonych czy niedoświetlonych obszarów.

W nocy jakość wideo raczej nie będzie nadawać się do nakręcenia rodzinnego filmu z imprezy, ale na potrzeby ochrony domu - jest bardzo dobrze. Ruch wykrywany jest błyskawicznie, sylwetki są bardzo dobrze oświetlone i nie ma problemów z rozpoznaniem tego, co próbują zrobić - szybko odróżnimy kogoś, kto np. szuka u nas zagubionego kota, od kogoś, kto próbuje włamać się do szopy.

Jeśli natomiast chodzi o bezpośrednią identyfikację twarzy, to może być trudniej niż w ciągu dnia, ale dalej jest to możliwe:

Na zdjęciu akurat jestem ja, proszę nie dzwonić po policję.

I tutaj nagranie z nocy (uwaga, YouTube może obniżyć dość wyraźnie jakość):

Jaka więc jest kamera zewnętrzna Somfy?

Przede wszystkim skuteczna - to chyba najważniejsze. Do tego prosta w instalacji i obsłudze, co w żaden sposób nie zmienia faktu, że autorom aplikacji udało się umieścić w niej masę przydatnych rozwiązań, dzięki którym cały system automatyzuje się w takim stopniu, że sami musimy tylko zareagować na powiadomienie o wykrytym ruchu.

Choć, jeśli aktywujemy syrenę alarmową, to na dobrą sprawę i tego nie musimy robić. Ten ryk powinien skutecznie wypłoszyć zdecydowaną większość intruzów z naszego ogrodu czy podjazdu...

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst