Gry  / Recenzja

Router za szybki dla mojej sieci. TP-Link Archer AX11000 przygotowuje dom na generację WiFi 6 - test

Picture of the author

Kosztuje zawrotne 1799 zł, wygląda jak gotowy do walki robotyczny pająk i oferuje sieciowe prędkości, na które mój dom nie jest i jeszcze długo nie będzie w pełni przygotowany. TP-Link Archer AX11000 to router gotowy na jutro, który postanowiłem przetestować już dzisiaj.

Jeśli chodzi o prędkość Internetu, uważam się za uprzywilejowaną osobę. Mieszkam na katowickim osiedlu z dostępem do oferty po kablu. UPC oferuje mi prędkość 1Gbps, z czego fizyczne kable transferują do 90 proc. maksymalnej przepustowości teoretycznej. Dzięki temu nawet instalacja największych gier wideo zajmuje mi bardzo niewiele czasu.

Przykładowo, gdy kilka dni temu umówiłem się na wspólne granie po sieci w Apex Legends, a tytuł z jakiegoś powodu nie chciał się uruchomić na PlayStation 5… po prostu pobrałem go na nowo. Gra zajmująca 60 GB pobrała się od zera w mniej niż pół godziny. Znajomi rozegrali dwa mecze w duecie i już byłem gotowy do nich dołączyć. Także nie, zdecydowanie nie narzekam na jakość swojego połączenia z siecią. Mimo tego TP-Link Archer AX11000 wpędził mnie w lekkie kompleksy.

TP-Link Archer AX11000 to router dedykowany graczom, wspierający nowoczesny standard WiFi 6.

WiFi 6 (802.11ax) to kolejna generacja połączeń bezprzewodowych. Maksymalna teoretyczna prędkość transmisji z użyciem kanału 160 MHz wynosi 9,6 Gbps. To prawie dziesięć razy więcej niż oferuje mój dostawca usług sieciowych. Oczywiście maksymalne wartości uzyskane w warunkach laboratoryjnych, przy wykorzystaniu topowego oprzyrządowania, mają się nijak do realnych wartości domowych użytkowników.

Zwykli użytkownicy po przejściu na WiFi 6 (oraz wyposażeni w kompatybilne urządzenia) mają czuć przyspieszenie rzędu 10 - 35 proc., w zależności od odległości anteny i gęstości klientów. To zasługa przesyłania danych w modulacji 1024-QAM, gdzie każdy symbol przenosi 10 bitów zamiast wcześniejszych 8 bitów w WiFi 802.11ac, a także kilku technologii pomocniczych opisanych poniżej.

Drugą gigantyczną zaletą WiFi 6 jest wykorzystanie technologii OFDMA i połączenie jej z dwukierunkowym MU-MIMO 4x4. W największym uproszczeniu jeden pakiet danych może być adresowany do kilku klientów/urządzeń jednocześnie, rozładowując w ten sposób ruch sieci domowej i przyspieszając jej działanie. W praktyce domowa sieć WiFi 6 współpracująca z urządzeniami 802.11ax będzie odporniejsza na spadki wydajności, a także będzie sobie lepiej radzić z dużym obciążeniem wynikającym w aktywności wielu klientów podłączonych jednocześnie.

Dodatkowym benefitem domowej sieci WiFi 6 jest tzw. kolorowanie. Router AX tworzy mapę bezprzewodowego zasięgu i podłączonych klientów („koloruje powierzchnię“), co pozwala ignorować sąsiednie transmisje innych routerów. Zyskują na tym np. mieszkańcy wielkich bloków, w których sieci WiFi poszczególnych gospodarstw domowych mieszają się ze sobą oraz korzystają z tych samych pasm do przenoszenia danych.

Jaki ty jesteś wielki.

TP-Link Archer AX11000 to bestia wśród routerów. Z dobrymi oraz złymi tego konsekwencjami. Urządzenie raczej nie pasuje pod względem stylistyki do surowego, skandynawskiego salonu prosto z okładki katalogu reklamowego. Za to do jaskini gracza już jak najbardziej. Router jest naprawdę pokaźnych rozmiarów. Co za tym idzie, sprzęt wygląda fatalnie na wąskich szafkach RTV oraz wąskich półkach. Ten futurystyczny pająk o masie 1,3 kg wymaga rozległego gniazda.

Stawonóg nie sprawia za to najmniejszych problemów w montażu. Wręcz przeciwnie - jego osiem anten nie jest dokręcanych. Wystarczy nałożyć antenę na wystający bolec i gotowe - ta zostaje unieruchomiona, a my nie musimy tracić czasu podczas pierwszego montażu. Minusem takiego innowacyjnego rozwiązania jest za to niemożliwość regulacji nachylenia anten.

W centralnym punkcie routera znajduje się podświetlane logo TP-Link. Białe, gdy wszystko jest w porządku, czerwone w przypadku wystąpienia problemu oraz żółte, gdy urządzenie działa sprawnie ale bez dostępu do Internetu. Z jednego boku mamy przyciski WPS, WiFi ON/OFF oraz podświetlenia, z drugiego gniazda USB-A oraz USB-C dla dysków zewnętrznych. Warto dodać, że AX11000 oferuje możliwość montażu ściennego.

Router już na dzień dobry sugeruje „ale Szymon, z czym do ludzi“.

TP-Link Archer AX11000 to trzypasmowe urządzenie z portem WAN 2,5 Gbps. Podłączając router do standardowego gigabitowego modemu, nie mogę wykorzystać potencjału Archera nawet w połowie. Zastosowanie gniazda WAN 2,5 Gbps to rozwiązanie perspektywiczne i przyszłościowe. Dzięki niemu router jest gotowy na infrastrukturę sieciową kompletnie nowej generacji, która dopiero nadejdzie.

Co prawda minie jeszcze wiele lat, nim większość polskich gospodarstw domowych zyska możliwość skorzystania z sieci powyżej 1Gbps, ale przecież i sam router TP-Linka nie jest dla większości. To produkt premium, adresowany do graczy chcących uzyskać najlepsze możliwe osiągi przy wykorzystaniu najnowocześniejszej infrastruktury światłowodowej.

W tym kontekście warto zaznaczyć, że do pełnego wykorzystania routera WiFi 6 potrzebujemy również urządzeń wspierających standard 802.11ax. W przypadku mojego mieszkania jest to PlayStation 5, Xbox Series X, wydajny PC z 2020 r., iPhone 11, Galaxy Note 20 Ultra oraz najnowszy Mac Mini. AX11000 oferuje przy tym aż trzy pasma: jedno 2,4 GHz oraz dwa 5 GHz. Według producenta oba pasma 5 GHz mogą działać z przepustowością kanału wynoszącą 160 MHz.

Obsługiwane pasma:

  • Pasmo 5 GHz do gamingu 4804 Mbps
  • Drugie pasmo 5 GHz 4804 Mbps
  • Pasmo 2,4 GHz 1148 Mbps

Ta popularna gamingowa otoczka lekko bawi.

TP-Link wykorzystuje stylistykę dla graczy, oferując urządzenie z agresywnie czerwonym motywem. Ten sam motyw jest widoczny również w panelu administratora. Wchodząc pod adres tplinkwifi.net ukazuje się nam czarno-czerwony interfejs, w którym dokonano przemeblowania. Część zakładek stała się gamingowa, chociaż nieco na wyrost. TP-Link rozbawił mnie np. tym, że panel ochrony rodzicielskiej oraz antywirus to teraz „Game Protector“. Odnoszę wrażenie, że producent zbyt usilnie stara się dodać dopisek „game“ do każdej funkcji.

Paradoksalnie, najważniejsze ustawienie dla graczy znalazłem poza zakładką „Game Center“, wchodząc w zaawansowane ustawienia. To tam znajdziemy funkcję QoS pod tytułem Gaming, polegającą na koncentrowaniu zasobów do minimalizowania opóźnienia całej sieci - a więc również podczas grania. Mamy tutaj świetny router z rewelacyjnymi możliwościami i naprawdę nie trzeba pudrować go gamingową otoczką.

Zawężenie routera TP-Link Archer AX11000 do gier to zbrodnia.

Przyznam, że w tym konkretnym przypadku nieco nie rozumiem marketingowców TP-Link. Archer AX11000 to multimedialna bestia pozwalająca na znacznie, znacznie więcej niż optymalizację gier sieciowych. Weźmy sam port WAN 2,5 Gbps, 8 portów LAN (dwa wspierają Link Aggregation) oraz trzy odseparowane pasma WiFi 6. Dzięki takiemu zestawowi możemy nie tylko zapewnić stabilne, kablowe połączenie wszystkim wiodącym konsolom do gier. Router otwiera drzwi dla treści 8K oraz strumieniowania obrazu w stylu xCloud/GeForce NOW. To nowy potencjał.

Rozwiązania 4x4 MU-MIMO oraz OFDMA sprawiają, że w przyszłości domowa sieć WiFi 6 będzie nieporównywalnie wydajniejsza oraz stabilniejsza od współczesnych rozwiązań. Jednocześnie router rewelacyjnie spisuje się jako domowy dysk sieciowy, oferując gniazda USB 3.0 typu A oraz C, do których podłączamy zewnętrzny dysk. Taki mini NAS może również służyć jako Time Machine dla Mac OS.

TP-Link Archer AX11000 oferuje wszystkie możliwości poprzednich routerów z wyższej półki do tego producenta. Urządzenie może działać jako VPN dla wszystkich lub części podłączanych klientów, co ma kluczowe znaczenie zwłaszcza w czasach pandemii i pracy zdalnej. Port forwarding, DNS, przydzielanie IP, ochrona rodzicielska, priorytet klientów - klasyka klasyki. Dużym plusem jest świetny antywirus TP-Linka, bez żadnych haczyków w postaci czasowej subskrypcji. Do pełni szczęścia domowego użytkownika, będącego jednocześnie zapalonym graczem, brakuje chyba tylko wsparcia prywatnej GPN.

Sprawdzam WiFi 6 na przykładzie konsoli PlayStation 5.

Postanowiłem sprawdzić jak TP-Link Archer AX11000 radzi sobie z obsługą PlayStation 5. Nowa konsola Sony wspiera standard WiFi 6. Czy zatem zyskam cokolwiek, zamieniając sieć bezprzewodową modemu w trybie routera (802.11ac) na sieć bezprzewodową WiFi 6 (802.11ax) od Archera, z modemem w trybie bridge? W obu przypadkach dokonałem testów w środowisku router - jeden klient ( po 10 pomiarów) oraz router - 12 klientów ( po 10 pomiarów). Wykorzystując 12 klientów 5 z nich korzysta z WiFi 6. Otrzymane wyniki konfrontuję z połączeniem kablowym, bezpośrednio do modemu.

W przypadku jednego klienta uzyskane wyniki są bardzo zbliżone. Na 10 pomiarów WiFi 5 oraz WiFi 6 konsola PlayStation 5 pokazywała prędkość pobierania na poziomie zbliżonym do 300 Mbps. Z kolei tzw. ping w grze Call of Duty Black Ops Cold War wynosił średnio 60 ms dla modemu z funkcją routera WiFi 5 oraz średnio 50 ms dla routera WiFI 6 w domyślnej konfiguracji.

W przypadku 12 jednocześnie podłączonych klientów wyniki zaczynają się delikatnie różnić. Na 10 pomiarów WiFi 5 oraz WiFi 6 konsola pokazywała średnią prędkość pobierania wynoszącą 270 Mbps dla modemu oraz 310 Mbps dla routera TP-Link. Ping podczas korzystania z modemu pozostał na poziomie 60 ms, ale Archer zmniejszył go do 55 ms (test w oparciu o Call of Duty Black Ops Cold War).

PlayStation 5 + WiFi 5 (modem w trybie routera)/12 klientów
Pobieranie plików: średnio 270 Mbps. Ping: średnio 60 ms

PlayStation 5 + WiFi 6 (Archer AX11000)/12 klientów
Pobieranie plików: średnio 310 Mbps. Png: średnio 55 ms

PlayStation 5 + połączenie kablowe Ethernet/12 klientów
Pobieranie plików: średnio 450 Mbps.

Najkorzystniej wypadło połączenie kablowe. Konsola PlayStation 5 podłączona do portu LAN w testowanym routerze pozwała pobierać pliki z prędkością ponad 450 Mbps. Jednocześnie ping w grze Call of Duty Black Ops Cold War spadł do poziomu 40 ms - najmniejsza uzyskana przeze mnie wartość w domowych warunkach.

W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że powyższe dane są obarczone wysokim stopniem losowości. PS5 określa prędkość pobierania na podstawie łączenia z serwerami SEN. Uzyskane wyniki, nawet jeden zaraz po drugim, cechują stosunkowo duże różnice. Stąd pomiarów dokonywałem dosyć czasochłonną metodą: zawsze dwa razy, pięć razy w ciągu dnia, o rozmaitych porach. PS5 testowałem rano, w południe, popołudniu, wieczorem oraz w późno w nocy. Jednak nawet to nie gwarantuje wymiernych wyników możliwych do reprodukcji w każdym innym momencie.

Siła zasięgu WiFi jest niesamowita.

TP-Link Archer AX11000 to pierwszy nie-biznesowy router w mojej kolekcji, który skutecznie przebija się przez żelbetowe ściany na pasmach 5 GHz. Urządzenie znajdujące się w centralnym punkcie budynku o powierzchni 100 metrów kwadratowych docierało wszędzie. Wszędzie. Mapa zasięgowa programu WiFi Analyzer raportowała o zasięgu nawet w garażu. Pod tym względem gamingowy Archer zaczyna rywalizować z zasięgowymi urządzeniami przeznaczonymi do małego biznesu.

Maksymalna gradacja w mieszkaniu o powierzchni 100 metrów wyniosła - 62 dBm. W ten sposób mogłem wygodnie korzystać z Internetu w każdej części mieszkania, bez rozstawiania wzmacniaczy sygnału.

W pogoni za wynikami przeszedłem do przenoszenia plików między urządzeniami.

Router TP-Link Archer AX11000 najpierw podłączyłem do modelu z gigabitowym złączem WAN, a następnie połączyłem bezprzewodowo klienta WiFi 6 2x2, w postaci nowego Maca Mini. Uzyskana prędkość pobierania na poziomie 913 Mbps doskonale pokazuje wąskie gardło, jakim jest specyfikacja większości modemów oraz aktualna infrastruktura sieciowa. Realna prędkości pobierania plików z sieci powyżej 1000 Mbps to dla mnie odległa pieść przyszłości, chociaż router potrafi to tutaj i teraz.

Pobieranie plików w sieci/klient 2x2 WiFi 6
913 Mbps / 114 MB/s

Wymiana pliku między dwoma klientami 2x2 WiFi6
B08 Mbps / 101 MB/s

Obsługa dysku SSD podłączonego do routera
64 MB/s zapis, 100 MB/s odczyt

W następnym teście postanowiłem połączyć ze sobą bezprzewodowo dwóch klientów WiFi 6 2x2, w postaci nowego Maca Mini oraz Note 20 Ultra. Dokonałem transferu pliku (paczka ponad 2 GB danych) między urządzeniami. Zarejestrowana prędkość wynosiła 101 MB/s. Z kolei 64 MB/s wynosiła prędkość zapisu z podłączonego do Archera dysku SSD WD_BLACK P50, przy odczycie na poziomie 100 MB/s.

Te same operacje powtórzyłem w sieci 5 GHz WiFi 5. Samo przejście na starszy standard doprowadziło do wyników gorszych o około 15 proc. względem WiFi 6. Nie jestem specem, ale zakładam, że może to być efekt modulacji 1024-QAM, specyficznej wyłącznie dla klientów WiFi 6. Zauważcie, że dopalacz na podobnym poziomie uzyskałem podczas testowania prędkości na PlayStation 5. W tym miejscu powstaje fundamentalne pytanie:czy warto płacić 1799 zł za 15 proc. lepszy wynik? Wszakże jest taniutki kabel.

Aby trafnie odpowiedzieć, należy zrozumieć PRAWDZIWĄ naturę WiFi 6.

Można się zastanawiać, dlaczego weteran rozwiązań sieciowych, jakim jest TP-Link, umieścił w swoim topowym routerze port WAN 2,5 Gbps, ale porty LAN mają już przepustowość 1Gbps. Odpowiedź koreluje ze specyfiką i przeznaczeniem WiFi 6. Głównym celem nowego standardu nie jest bowiem radykalne przyspieszenie prędkości pojedynczego klienta. Sednem technologii składających się na WiFi 6 jest lepsze działanie zatłoczonych sieci, pełnych urządzeń z bezprzewodowym dostępem do Internetu.

WiFi 6 powstało z myślą o nowoczesnych, naszpikowanych technologią domach i mieszkaniach. O zakładach pracy i biurach. Fundamentalne znaczenie dla nowej generacji łączności ma nie tyle maksymalna prędkość uzyskana przez jednego klienta, co maksymalna liczba idealnie współpracujących ze sobą klientów. Stąd podbicie jednoczesnego wparcia MU MIMO do 8 jednostek, stąd OFDMA oraz szereg innych rozwiązań. WiFi 6 jest pod tym względem trochę jak 5G. Porównanie z technologią komórkową nie jest zresztą przypadkowe, ponieważ 802.11ax wchłania wiele rozwiązań znanych ze świata telekomów.

TP-Link Archer AX11000 jest gwarantem optymalnego działania nowoczesnych urządzeń WiFi 6 w zatłoczonej sieci domowej. Jasne, indywidualny wzrost prędkości każdego klienta jest mierzalnym faktem, ale nie to stanowi sedno routera 802.11ax. Chodzi o budowę sieci niezwykle szybkich urządzeń, w pełni korzystających z oferty dostawców internetowych, która pojawi się dopiero za kilka lat.

Dlatego po raz kolejny podkreślam: TP-Link Archer AX11000 to multimedialna bestia. Jasne, router jak najbardziej nada się do gier, ale większość wymagających graczy zadowoli się dwukrotnie albo nawet trzykrotnie tańszym rozwiązaniem. Stąd pozycjonowanie tego sprzętu jako typowo gamingowy uważam za nieco nietrafione, a przede wszystkim niepełne. AX11000 to nie jest router do gier. To jest router do przyszłości.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst