Gry  / News

Szkoda. Lata czekania na nową grę z Batmanem dały… kooperacyjne Gotham Knights z poziomami EXP.

Arkham to jedna z najlepszych współczesnych serii gier akcji. Niestety, zamiast nowych przygód Batmana otrzymamy kooperacyjne Gotham Knights: tytuł z poziomami doświadczenia, sieciowym lobby i powtarzalnymi misjami. Mrocznego Rycerza jednak nie stwierdzono.

Gotham Knights to projekt studia WB Games Montréal: tego samego, które stworzyło Arkham Origins. Ekipa z Montrealu to klasyczna „drużyna B“, podczas gdy „drużyną A“ jest Rocksteady - producenci Arkham Asylum i Arkham City. Tym razem deweloperzy postanowili ugryźć kawałek tortu, który należy do kooperacyjnych looterów w stylu Destiny i Marvel’s Avengers.

Gotham Knights to kooperacyjna gra sieciowa, którą można przejść solo.

Warner Bros. podkreśla, że tytuł nie jest kolejną odsłoną z uniwersum Arkham. Zamiast tego gra przedstawia alternatywną historię, w której miliarder Bruce Wayne zostaje rzekomo zabity. Za morderstwem stoi najprawdopodobniej Court of Owls - wpływowa sekta działająca w Gotham od setek lat, składająca się z możnych i majętnych przedstawicieli miasta.

Schedę po Mrocznym Rycerzu przejmują członkowie jego bat-rodziny. Red Hood, Nightwing, Red Robin oraz Batgirl próbują utrzymać porządek w mieście pozbawionym swojego najważniejszego mściciela. Podobny wątek pojawiał się w komiksach DC kilkukrotnie, co by wspomnieć chociażby popularną serię Battle for the Cowl.

Gracz wybiera między czterema grywalnymi postaciami o unikalnych umiejętnościach. Każdą misję z Gotham Knights można rozegrać kooperacyjnie wraz z drugą osobą, za pośrednictwem sieci. Nie byłoby jeszcze w tym nic złego, gdyby nie wspomnienie o poziomach doświadczenia przez samych deweloperów. Przez to GK orbituje niebezpiecznie blisko takich gier jak Marvel’s Avengers, oddalając się od klimatycznego pierwowzoru Arkham.

Tymczasem producenci Arkham City pracują nad Suicide Squad: Kill the Justice League.

Interaktywne Suicide Squad będzie kontynuacją serii Arkham, a jednocześnie nowym otwarciem tego uniwersum. Po raz pierwszy opuścimy Gotham, trafiając ze specjalną misją do Metropolis. Legion Samobójców ma za zadanie wyeliminować Ligę Sprawiedliwości, która z jakiegoś powodu stanęła po złej stronie mocy. Gigantyczny obiekt widoczny w tle, nawiązujący stylistycznie do Brainiaca na pewno ma z tym coś wspólnego.

W przeciwieństwie do gier z serii Arkham, rozgrywka w Suicide Squad: Kill the Justice League będzie promować drużynowe interakcje. Jeden Mroczny Rycerz zostanie zamieniony na czterech legionistów, stale widocznych na ekranie, pomiędzy którymi gracz może się swobodnie przełączać. Grywalne postaci to Harley Quinn, Kapitan Boomerang, King Shark oraz Deathstroke. Gra najprawdopodobniej otrzyma także moduł sieciowy, w którym drużyna złożona z czterech graczy będzie realizować specjalnie przygotowane misje wieloosobowe.

Co z samym Batmanem?

Tego niestety nie widać na horyzoncie. Zarówno Gotham Knights jak również Suicide Squad: Kill the Justice League pomija Mrocznego Rycerza. Szkoda, bo od premiery ostatniej odsłony Arkham dla jednego gracza minęło już pięć lat. Tyle wystarczy, aby zatęsknić za zamaskowanym miliarderem, który okłada złoczyńców w kostiumie nietoperza, wykorzystując do tego kapitalny system walki od studia Rocksteady.

Na szczęście nowy film kinowy zapowiada się rewelacyjnie.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst