Tech / News

Myśleliście, że więcej już Microsoft zarabiać nie może? To patrzcie na to

Microsoft w minionym kwartale zarobił 11,6 mld dol. na czysto, przy przychodach w kwocie 36,9 mld dol. To, odpowiednio, 38- i 14-procentowy wzrost w porównaniu do analogicznego kwartału rok temu. Wow.

Microsoft prawdopodobnie nigdy nie cieszył się tak ogromnym sukcesem jak teraz – i to mimo iż od dawna jego Windows nie zajmuje monopolistycznej pozycji na rynku, a na smartfonach wręcz nie istnieje. Trzy główne działy Microsoftu odnotowały niesamowite wzrosty i choć te wzajemnie się przenikają, mogą też funkcjonować niezależnie, w razie hipotetycznych problemów w jednym z nich.

Trudno jednak dostrzegać problemy, skoro nawet dział odpowiedzialny za Windowsa – platformę dojrzałą, przez niektórych traktowaną jako relikt przeszłości – odnotował istotne wzrosty, prawdopodobnie głównie za sprawą migracji z Windowsa 7 do Windowsa 10. Ów dział w minionym kwartale zapewnił Microsoftowi największe przychody ze wszystkich, w kwocie 13,2 mld dol. Na drugim miejscu znalazł się pion Inteligentnej chmury (11,9 mld dol. przychodu), na trzecim pion Produktywności i procesów biznesowych (11,8 mld dol.).

Przychody z Azure’a w górę o 62 proc.

microsoft playstation

Przychody związane z produktami serwerowymi i usługami chmurowymi wrosły o 30 proc., co jest konsekwencją zwiększonej konsumpcji samego Azure’a. Wzrosły też (6-procentowo) przychody z usług korporacyjnych. Nieustającym hitem jest też Enterprise Mobility, który ma już 127 mln aktywnych instalacji (35-procentowy wzrost). Koniec wsparcia technicznego dla Windows Server 2008 i SQL Server 2008 wpłynął też na 10-procentowy wzrost przychodów z tytułu sprzedaży ich następców.

Widać, że w firmach wymieniają komputery z Windowsem 7 na nowsze. Ale i są wzrosty na rynku konsumenckim.

Przychody z tytułu sprzedaży Windowsa partnerom sprzętowym odnotowały 18-procentowy wzrost rok do roku, na co głównie złożył się Windows Pro dla firm (26-procentowy wzrost przychodów). Ostrzeżenia o końcu wsparcia technicznego dla Windowsa 7 wpłynęły jednak i na rynek konsumencki. Partnerzy sprzętowi Microsoftu zwiększyli zamówienia, co przełożyło się na 7-procentowy wzrost z tytułu sprzedaży im konsumenckich licencji na Windowsa. 25-procentowy wzrost odnotowała też sekcja windowsowych produktów komercyjnych i usług, głównie za sprawą rosnącej liczby subskrybentów Microsoft 365.

Surface bije (własne) rekordy.

surface pro x wrażenia

Dział komputerów i tabletów Microsoftu jest nadal w ujęciu komercyjnym bardziej ciekawostką niż konkurencją dla masowych produktów rywali. Jednak bez wątpienia z kwartału na kwartał idzie mu coraz lepiej, mimo iż w ofercie znajdują się głównie drogie urządzenia klasy luksusowej. Przychody ze sprzedaży urządzeń Surface odnotowały 6-procentowy wzrost, osiągając kwotę 1,975 mld dol. Z dość dużym zdumieniem czytam w sprawozdaniu Microsoftu, że jednym z czynników był zwiększony popyt na Surface Go – moim subiektywnym zdaniem urządzenie koszmarne. Widać klienci wiedzą lepiej ode mnie.

Microsoft to król produktywności. Office, Dynamics i LinkedIn wydają się nie do powstrzymania.

office nowy wygląd
office nowy wygląd

Jeżeli gdzieś możemy wskazać w Microsofcie rynkową pozycję niebezpiecznie zbliżającą się do monopolistycznej, to byłby to bez wątpienia Office. Dominujące na rynku usługi biurowe giganta z Redmond nieustannie pozyskują nowych klientów. Przychody od tych firmowych odnotowały 27-procentowy wzrost, konsumenckich 19-procentowy. Na tym jednak nie koniec. Sieć społecznościowa LinkedIn zapewniła 24-procentowy wzrost wpływów przy rekordowym poziomie zaangażowania użytkowników, a Dynamics to mile widziany 12-procentowy wzrost, na co głównie wpłynął 42-procentowy wzrost przychodów z usługi Dynamics 365.

Xbox One się kończy, bo czekamy na Xbox Series X. Oraz bo… Fortnite staje się mniej modny.

Xbox Elite Series 2 recenzja

Najgorsze wyniki w Microsofcie odnotował dział związany z grami wideo, który odnotował gigantyczny, 21-procentowy spadek w przychodach względem analogicznego kwartału rok temu. Wpłynął na to miedzy innymi 11-procentowy spadek z tytułu sprzedaży oprogramowania i usług. Co się stało?

Przyczyny ponoć są dwie. Po pierwsze, po ogłoszeniu planów wydania na rynek w tym roku Xboxa nowej generacji znacząco spadła sprzedaż modeli One X i One S. Po drugie, Xbox był szczególnie chętnie wybierany przez fanów bijącej rekordy popularności gry Fortnite – a przecież od każdego zakupu dokonanego w tej grze w wersji na Xboxa Microsoft pobierał prowizję od jej wydawcy. Popularność Fortnite’a zaczyna jednak maleć, co znacząco odbiło się na wynikach Xboxa.

Bing był ciekawą anomalią. Problem w tym, że i lokalne sukcesy usługi powoli stają się przeszłością.

Usługę Bing trudno zestawiać w ujęciu komercyjnym z Wyszukiwarką Google. Jednak na nielicznych wybranych rynkach, szczególnie amerykańskim, ów Bing radził sobie zaskakująco dobrze. Wygląda jednak na to, że ten łut szczęścia nie będzie wieczny. Wpływy z Binga odnotowały 6-procentowy spadek, mimo zwiększonych przychodów od każdego użytkownika usługi. To prawdopodobnie oznacza, że na lokalnym rynku osiągnął szczyt swoich możliwości, a przecież nadal Bing nie jest w stanie stanowić realnej konkurencji w większości innych rejonów świata.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst