Gry  / Relacja

Gramy bez prądu: zabieram was w podróż po papierowym World of Warcraft. Oto wnętrze Księgi Pop Up

Nad World of Warcraft: Wielka Księga Pop Up pracowano ponad pół roku. W ciągu tego czasu powstały papierowe konstrukcje sześciu ważnych miejsc dla całego uniwersum World of Warcraft. Otwieram więc te grube tomisko i zapraszam do wspólnej podróży po Azeroth.

World of Warcraft: Wielka Księga Pop Up to najnowsza publikacja na licencji popularnej gry MMORPG. Książka z papierowymi konstrukcjami doczekała się oficjalnego polskiego wydania, wraz z pełnym tłumaczeniem. Tytuł kosztuje 169 zł i jest warty rozważenia jako świąteczny prezent dla fana World of Warcraft. Najlepiej z dodatkiem w postaci karty prepaid na abonament wewnątrz samej gry.

Naszą podróż rozpoczynamy pod murami Stormwind

Stormwind (oficjalne polskie tłumaczenie: Wichrogród) to największe ludzkie miasto, a jednocześnie stolica zjednoczonych ludzi. Aglomeracja jest kluczowym miejscem dla Przymierza, co potwierdza struktura mieszkańców tego miejsca. Chociaż ludzie dominują na brukowanych ulicach Wichrogrodu, bez problemu znajdziemy tutaj również nocne elfy, krasnoludy oraz gnomy.

Wejścia do miasta pilnują herosi z Doliny Bohaterów

Dolina bohaterów to deptak połączony z bramą miejską, wyróżniający się pomnikami herosów Drugiej Wojny. Starsi gracze na pewno pamiętają, że ten konflikt był osią przygody w grze strategicznej Warcraft II. Posągi przedstawiają kapitan polową Allerię Windrunner, arcymaga Khadgara, łowcę Kurdana Wildhammera, dowódcę Danatha Trollbane’a oraz generała Turalyona.

Wysoko za miejskimi murami majaczy Fort Stormwind

To główna siedziba młodego króla Anduina Wrynna oraz miejsce spotkań najważniejszych ludzi w królestwie. W murach fortu znajduje się królewska sala tronowa, a także pokój wojenny będący miejscem narad przywódców całego Przymierza. Wejściowy łuk jest ozdobiony głową lwa, będącego herbem i symbolem królewskiego rodu Wrynnów.

Drugim rzucającym się w oczy budynkiem jest Katedra Światła

To największy, najbardziej spektakularny budynek Kościoła Światła. Mieszka tutaj aktualny arcybiskup, a pielgrzymi i kapłani codziennie odwiedzają to miejsce w licznych grupach. Katedra jest także kluczowym miejscem dla paladynów, którzy mają w jej murach wielu nauczycieli. Odważni śmiałkowie mogą odwiedzić Katedrę Światła aby przystąpić do szkarłatnej krucjaty - inicjatywy wymierzonej przeciwko nieumarłym.

Czujny obserwator dostrzeże także Kwartał Magów

Ta charakterystyczna dzielnica wyróżnia się fioletowymi dachówkami, dzięki którym miejsce nabiera unikalnego stylu. Kwartał to miejsce w którym można uczyć się alchemii, zielarstwa oraz oczywiście sztuk magicznych. Tutaj znajduje się także popularna tawerna Zarżnięty Baranek.

Oczywiście to nie wszystkie atrakcje w Stormwind

Gracze na pewno dostrzegą przynajmniej dwie inne bardzo ważne budynki, wliczając w to kluczowe miejsce znane każdemu, kto odwiedzi dzielnicę handlową. Do tego plansza Stormwind dostała interaktywne elementy dodatkowe traktujące m.in. o królu Anduinie, jego zmarłym ojcu oraz sojuszniczym królestwie Gilneas. Można się czegoś dowiedzieć.

Następnie ruszamy do wydrążonego w górze Ironforge

Z Zewnątrz Ironforge nie robi wielkiego wrażenia. Papierowa makieta przedstawia jedynie czubek góry, przez co znika gdzieś cała ta masywność niezdobytej krasnoludzkiej stolicy. Jedynie charakterystyczne wrota nie poddały się pod naporem śniegu, będąc wyraźną obietnicą azylu dla każdego podróżującego przez północną część krainy Don Morogh.

Wprawne oko dostrzeże, że krasnoludzie wrota można otworzyć

Podnosząc kamienną bramę zbudowaną z jednego masywnego bloku możemy dostrzec, że w środku góry tętni życie. W Ironforge mieszkają krasnoludy trzech klanów, wspólnie rządząc tym miejscem jako rada. Początki takiego podziału władzy nie były łatwe, ale współczesne Ironforge to dobrze zarządzany bastion, który wydaje się niemal nie do zdobycia. Coraz częściej mówi się, że to właśnie krasnoludy wyrosną na nowych liderów całego Przymierza.

Zaglądając do środka Ironforge dostrzeżemy Wielką Kuźnię

To centralne miejsce aglomeracji, które od razu zapada w pamięć. Krasnoludy twierdzą, że Wielka Kuźnia jest duszą ich kultury oraz sercem całej góry. To tutaj tworzone są najwspanialsze bronie, pancerze i ozdoby. Wokół Kuźni zbudowano masę sklepów i cechów. Kipiąca lawa zapewnia ciepło całemu miastu, a stojące w centum Wielkie Kowadło przyczyniło się do powstania legendarnych przedmiotów znanych w całym Azeroth.

Ironforge to także tymczasowa stolica gnomów

Możemy o tym przeczytać na jednej z interaktywnych kart znajdujących się wokół krasnoludzkiej stolicy. Inna karta przedstawia miniaturkę Kul Tiras - portowego miasta, które ponownie zaczyna odgrywać wielką rolę w geopolityce Azeroth, angażując swoją doświadczoną flotę w militarne działania całego Przymierza.

Moją ulubioną konstrukcją z Wielkiej Księgi jest Lordaeron

Na pierwszy rzut oka papierowa konstrukcja przedstawiająca upadłe królestwo ludzi nie wygląda zbyt imponująco. Zwłaszcza, jeśli porównamy ją do strzelistego Stormwind. Każdy fan World of Warcraft wie jednak, że to ponure miejsce skrywa wielki sekret znajdujący się zaraz pod powierzchnią opuszczonego miasta. Wystarczy bowiem pociągnąć za wystający papierowy element…

…aby spod Lordaeronu wyrosło królestwo nieumarłych

Undercity (Podmiasto) to wylęgarnia nieumarłych pod przywództwem królowej Sylvanas Windrunner. Aby wejść do tego miejsca, trzeba przekroczyć mury warowne opuszczonej ludzkiej aglomeracji, a następnie przejechać się jedną z podziemnych wind. Za ich pracę odpowiadają monstrualne Plugastwa, będące jednocześnie strażnikami stolicy nieumarłych.

Undercity jest podzielone na kwartały, z bankiem w centrum

Symetryczna forma podziemnego miasta umożliwiła jasny podział na kwartały. Nie spodziewajcie się jednak, że w centralnym miejscu znajdziecie jakiś groteskowy ołtarz. Nieumarli postawili tam bank, stawiając na praktyczność oraz wygodę. Inne kwartały Podmiasta to sektor wojenny, sektor magiczny, sektor łotrzyków, sektor królewski oraz aptekarium.

Nie kąpcie się tylko w zielonym szlamie. Tam coś pływa

Kanałowy szlam Podmiasta jest domem dla tajemniczej kreatury. Nikt nie widział jak ta wygląda, nie licząc zielonych macek wystających od czasu do czasu ponad poziom płynnych nieczystości. Mieszkańcy Undercity regularnie karmią ten oślizgły byt, wierząc że ten odpłaci im pomocą podczas zagrożenia dla stolicy nieumarłych.

Te trzy krainy to tylko część z zawartości w książce World of Warcraft: Wielka Księga Pop Up

Co świetne, wszystkie papierowe konstrukcje wypełniające książkę można rozłożyć jedna obok drugiej, dzięki harmonijkowemu układowi kart. W ten sposób powstaje naprawdę wielka makieta pełna doskonale znanych miejsc i lokacji. Warto też dodać, że poza podstawowymi konstrukcjami każda karta zawiera także kilka mniejszych papierowych modeli, a także bloki tekstu opisujące najważniejsze postaci świata World of Warcraft.

Muszę przyznać, że Wielka Księga zrobiła na mnie lepsze wrażenie niż zakładałem. Rozkładane miasta zostały zaprojektowane z głową, a jakość wydruku jest bardzo solidna. Podoba mi się także ponadprzeciętna wierność oryginalnym modelom 3D. Oczywiście na tyle, na ile pozwala sztuka składania papieru. Gracze bez problemu rozpoznają nie tylko popularne miasta i miejsca, ale również poszczególne budynki.

Czytaj również:

Szkoda tylko, że World of Warcraft: Wielka Księga Pop Up zawiera raptem sześć scenerii. Chce się więcej. Z chęcią zobaczyłbym jej powiększone wydanie, najlepiej ze wszystkimi stolicami podstawowych grywalnych nacji. Rozumiem jednak, że nawet sześć papierowych modeli o takim poziomie detali to spore wyzwanie. Zwłaszcza, gdy książkę możemy zamienić w płaską mapę ze wszystkimi obiektami złożonymi jednocześnie.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst