Sprzęt  / Artykuł

eSIM w Polsce jest już od ponad roku, a jego wsparcie to jedna z największych zalet Orange Flex

Orange jako jedyny polski operator wspiera technologię eSIM. Mija już rok, od kiedy jest ona dostępna w naszym kraju i można z niej teraz skorzystać m.in. w ramach oferty Orange Flex. Ten sposób rozliczania się za usługi telekomunikacyjnej jest atrakcyjny zarówno pod względem warunków, jak i formy.

Orange Flex to jedna z tegorocznych nowości pomarańczowego operatora. W ramach tej jedynej w swoim rodzaju oferty konsumenci mogą zostać klientami sieci w kilka sekund z poziomu aplikacji mobilnej. Wystarczy ją zainstalować, wybrać swój plan, opłacić usługę i… już. Sam się na to w końcu zdecydowałem.

Opłata za subskrypcję w Orange Flex pobierana jest automatycznie z karty płatniczej podpiętej do konta.

Działa to tak samo, jak w serwisach typu Netflix czy Spotify. Podobnie jak w przypadku tego typu streamingów, Orange Flex to oferta bez zobowiązań - zrezygnować można w dowolnym momencie. Sam się w końcu na przesiadkę skusiłem i płacę teraz co miesiąc 25 zł za rozmowy i wiadomości w modelu no-limits.

orange-flex-29

Oprócz tego co miesiąc operator przyznaje mi 15 GB transferu w kraju oraz 2,09 GB internetu mobilnego w UE. Ta paczka jest w pełni wystarczająca na moje potrzeby, a zużycie transferu obniża dodatkowo bezpłatny Social Pass, czyli pakiet nielimitowanego krajowego transferu w usługach takich jak np. Facebook.

W aplikacji Orange Flex można wykupić też inne plany.

Za 30 zł pobierane z karty płatniczej co miesiąc można uzyskać pakiet o wielkości 30 GB w kraju i 2,51 GB w UE. Pozostałe paczki to 50 GB w kraju + 4,18 GB w UE za 50 zł miesięcznie oraz 100 GB w kraju i 6,68 GB w UE za 100 zł miesięcznie. Do tego dochodzi oferta dla rodzin.

Za podstawowy dodatkowy rodzinny numer Orange Flex płaci się tylko 15 zł. Nie ma on co prawda swojej paczki danych, ale można scedować na niego część transferu z innego numeru. Fragment pakietu internetu mobilnego można przekazać zresztą nie tylko rodzinie, ale również innym użytkownikom.

Orange Flex nowe taryfy

Transferu można dokonać na numer telefonu lub nawet via Bluetooth.

Oprócz tego dla klientów przygotowano inne bonusy. Wśród nich są kod dający 30 zł na pierwszy przejazd w aplikacji FreeNow, a klienci mogą liczyć też na zniżkę w wysokości 15 proc. na bilety na Orange Warsaw Festival 2020. Wystarczy wysłać SMS-a o treści OWF na numer 693 i odebrać w wiadomości zwrotnej kod.

Orange Flex ma też wbudowany w aplikację mobilną licznik zużytego transferu, który pokazuje, jakiego typu usługi pożerają go najwięcej. Warto tam zajrzeć, by sprawdzić, co dokładnie drenuje paczkę danych. Może się okazać, że warto wykupić dodatkową usługę. Są dostępne dwie opcje:

  • Video Pass - nielimitowany transfer w usługach Netflix, HBO GO, YouTube, Orange TV GO i Vod.pl - dzień za 5 zł, tydzień za 10 zł lub 30 dni za 20 zł;
  • Music Pass - nielimitowany transfer w usługach Spotify, Tidal, Apple Music, Deezer, Amazon Music, Polskie Radio - 30 dni za 5 zł;

Aby zachęcić klientów do wybierania Orange Flex, operator przygotował system poleceń. Jeśli wpiszecie mój kod polecający - PIOTRAJZ1 - to oboje dostaniemy po 50 zł. Oczywiście jak zostaniecie klientami, możecie wygenerować własny. Tylko uwaga! Trzeba go wpisać przed podaniem danych swojej karty płatniczej.

Klientem operatora można zostać od razu, bo numer może zostać przypisany do eSIM-a.

Jak pewnie wiecie, aby urządzenia mobilne mogły łączyć się z siecią GSM, najpierw muszą odczytać dane ze specjalnej karty nazywanej SIM-em. W zeszłorocznych telefonach Apple’a pojawił się jednak moduł eSIM. Dzięki temu nie trzeba już wkładać w tackę kawałka plastiku ze specjalnym chipem.

Operatorzy mogą przy tym przypisać ten sam numer do kilku SIM-ów i eSIM-ów jednocześnie i przekierowywać połączenia na więcej niż jeden sprzęt. Wirtualną kartę można z kolei można znaleźć już w najróżniejszych urządzeniach - od smartfonów, przez tablety, na smartwatchach kończąc.

orange flex apple watch lte esim 1

W naszym kraju Orange jako jedyny telekom wspiera eSIM.

Sam z modułu eSIM korzystałem już w zeszłym roku podczas podróży zagranicznych. Usługi takie jak GigSky czy Truphone zapewniają transfer danych za granicą w niewygórowanej cenie. Wystarczy wybrać pakiet, opłacić go z wykorzystaniem Apple Pay i voilla! - internet działa bez płacenia ogromnych kwot za roaming.

W przypadku Orange Flex dzięki wsparciu eSIM konfiguracja jest równie banalna. Jedynie przy przenoszeniu numeru trzeba co prawda chwilę poczekać, ale i to jest proces zautomatyzowany. Najważniejsze jest zaś to, że posiadacze smartfonów z wirtualnym SIM-em, by wykupić usługi, nie muszą wychodzić z domu.

Nie ma tu nawet konieczności oczekiwania na kuriera.

Oczywiście niewiele osób ma dostęp do smartfonów z eSIM - dowiedzieliśmy się od przedstawicieli operatora, że jak na razie w skali kraju Orange wygenerował 27 tys. takich wirtualnych kart - ale z biegiem lat będzie ich coraz więcej. Przedstawiciele telekomu wzięli to oczywiście pod uwagę.

orange flex apple watch lte esim 1

W usłudze Orange Flex klient na samym początku decyduje, czy chce korzystać z eSIM-a, czy z klasycznego SIM-a. W tym drugim przypadku trzeba odebrać czystą kartę od operatora. Można to zrobić osobiście w salonie lub zamówić dostawę do domu. Potem wystarczy zeskanować kod QR w aplikacji.

W dodatku oprócz głównego SIM-a w Orange Flex bez żadnych opłat można wyrobić sobie dodatkową kartę z tym samym numerem.

Dzięki temu można odbierać połączenia na dwóch urządzeniach oraz dzielić pomiędzy nie ten sam pakiet danych. Z kolei dzięki wsparciu eSIM można od teraz pod Orange Flex podpiąć również zegarki Apple Watch w wersji LTE. Co istotne, za dodatkową kartę z tym samym numerem nie trzeba nawet płacić.

Przyznam, że jestem niezwykle mile zaskoczony podejściem telekomu. Spodziewałem się, że za podpięcie Apple Watcha pod konto w usłudze Orange Flex operator zażyczy sobie przynajmniej symboliczną opłatę, taką jak w abonamencie, gdzie kosztuje to 9 zł - a tu proszę, miła niespodzianka na Święta.

orange flex apple watch lte esim 1

Jak działa eSIM w Apple Watchu LTE?

Podpięcie do smartwatcha numeru telefonu, który wykorzystywany jest w iPhonie, to naprawdę świetny pomysł. Dzięki temu, jak tylko mój Apple Watch gubi połączenie z telefonem oraz siecią Wi-Fi, to od razu przełącza się na sieć komórkową, a ja jestem cały czas w kontakcie z bliskimi.

Co prawda nadal z przyzwyczajenia biorę ze sobą telefon do sklepu, ale jeśli już go kiedyś zapomnę, nie będę musiał się po niego wracać. Listę zakupów, którą przygotowała narzeczona na wspólnej liście w aplikacji Przypomnienia, sprawdzę na nadgarstku. W razie pytań będę mógł do niej też zadzwonić.

Z zegarka mogę obsługiwać również napisane z myślą o nim aplikacje.

Programy mogą same pobierać dane z internetu z pominięciem iPhone’a i wyświetlają powiadomienia. Jeśli zaś chodzi o SMS-y, to zegarek nie wspiera ich natywnie, ale jeśli tylko telefon jest w zasięgu sieci komórkowej lub Wi-Fi, to wiadomości tekstowe zostaną na zegarek przekierowane.

Możliwość pozostawienia telefonu w domu spodoba się też osobom, które uprawiają sport. Dzięki temu, że Apple Watch w wersji LTE łączy się ze słuchawkami AirPods, podczas treningu można nie tylko rozmawiać, ale również mieć dostęp do biblioteki Apple Music. Nie trzeba dbać o to, by zgrać wybrane utwory offline.

orange flex apple watch lte esim 1

eSIM i wsparcie Apple Watcha w Orange - ile to kosztuje?

Przyznam, że jeśli miałbym za te dodatkowe funkcje płacić, to po pierwszym miesiącu testów bym się poważnie zastanowił, czy faktycznie taka wygoda jest warta tych pieniędzy. Na szczęście w Orange Flex mam wsparcie LTE w Apple Watchu za darmo i w tej sytuacji aż żal byłoby nie skorzystać.

W usługach abonamentowych za samo skorzystanie z karty eSIM w telefonie też nie trzeba płacić dodatkowo, a w miesiącu można pięciokrotnie wymienić wirtualną kartę na fizycznego SIM-a i na odwrót. Opłacać trzeba jedynie za utrzymanie kilku kart przypiętych do tego samego numeru - w tym eSIM-a do zegarka.

Nie są to jednak wygórowane stawki. Za każdego dodatkowego SIM-a lub eSIM-a w abonamencie Orange trzeba zapłacić 9 zł miesięcznie - niezależnie od tego, czy druga karta będzie wspierała oprócz połączenia z internetem rozmowy głosowe oraz SMS-y, czy nie. Aktywacja kolejnej karty to koszt rzędu 5 zł.

Warto na koniec zaznaczyć, że wsparcie eSIM w Orange’u ma jeszcze jedną zaletę.

W tegorocznych i zeszłorocznych modelach telefonów Apple’a oprócz karty wirtualnej zamontowano slot na kartę fizyczną - z opcją jednoczesnej aktywacji. Dzięki temu po raz pierwszy można oficjalnie używać w iPhone’ach dwa polskie numery w trybie Dual SIM… ale pod warunkiem, że jeden z nich jest w Orange.

Wsparcie tej funkcji ucieszy przede wszystkim te osoby, które mają telefon firmowy. Jeśli pracodawca wybrał operatora, który nie wspiera modułu eSIM, to aby nosić ze sobą tylko jeden telefon, można pozostać przy fizycznej karcie SIM, a do pomarańczowego operatora przenieść prywatny numer.

A dlaczego jeden numer musi być w Orange? To akurat bardzo proste - iPhone ma tylko jeden fizyczny slot na SIM-a, a to ten operator jako jedyny w Polsce wprowadził eSIM do oferty. Pozostałe sieci infrastrukturalne w naszym kraju, czyli Play, T-Mobile i Plus, przez ostatni rok się na to nie zdecydowały.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst