Nauka  / Artykuł

Implant pamięci. Zainteresowany?

131 interakcji
dołącz do dyskusji

Zapomniałeś, gdzie zostawiłeś klucze? Nie możesz zapamiętać ciągu kilku cyfr? Wkurza cię, że nie możesz sobie przypomnieć, gdzie wcześniej widziałeś tę twarz?

Być może już niedługo będziesz mógł sobie wszczepić do mózgu protezę pamięci, która pozwoli na odtworzenie każdego momentu w twoim życiu (oczywiście od momentu zainstalowania implantu). Zainteresowany?

Pracuje nad nią Theodore Berger, naukowiec z Uniwersytetu Południowej Kalifornii. Udowodnił już, że jego implant działa u szczurów i małp. Ryszyły pierwsze testy u ludzi…

Urządzenie jest implantowane wprost do mózgu i powiela funkcję hipokampu, czyli niewielkiej struktury umieszczonej w płacie skroniowym kory mózgowej kresomózgowia i elementu układu limbicznego odpowiedzialnego właśnie za pamięć.

Implant Bergera zamienia pamięć krótkotrwałą w długotrwałą, czyli szukając pozostawionych gdzieś kluczy będziemy mogli odtworzyć w pamięci cały ciąg wydarzeń, który doprowadził do ich odłożenia w jakieś miejsce. Mówiąc krótko - będziemy sobie mogli odtwarzać w pamięci filmy z naszego życia. Będziemy jak Jason Bourne.

Berger pracował nad swoim wynalazkiem ucząc szczury.

Odtwarzał dźwięk, następnie puszczał pęd powietrza w stronę pysku szczura, by spowodować u niego mrugnięcie oczami. Wykonywał tę czynność tak długo, aż sprawił, że sam dźwięk wywoływał u szczura mrugnięcie. Przy okazji specjalnymi elektrodami umieszczonymi w mózgu gryzonia nagrywał aktywność hipokampu. W miarę jak szczur uczył się asocjacji dźwięku z pędem powietrza, aktywność hipokampu zmieniała się w przewidywalny sposób. W końcu aktywność hipokampu powtarzała się stale tym samym kodem, co oznaczało, że mózg rozpoznawał aktywność w ramach pamięci długotrwałej. Następnie naukowiec stworzył matematyczny model sposobu, jakiego hipokamp używa, by zamienić pamięć krótkotrwałą w długotrwałą.

Z tą wiedzą skonstruował sztuczny hipokamp, który zaimplementował w mózgu szczura. Okazało się, że znacznie poprawia on pamięć gryzonia - ten uczył się i pamiętał czynności znacznie szybciej i w bardziej kompletny sposób.

Berger użył także podobnej protezy pamięci u rezusów (małpa zaliczana do małp wąskonosych, jednych z najinteligentniejszych małp), umieszczając go w korze przedczołowej. To właśnie ta część mózgu odpowiedzialna jest za wykorzystywanie pamięci do rozwiązywania nowych, niespotkanych wcześniej problemów. Podobnie jak u szczurów, małpy z implantem pamięci radziły sobie znacznie lepiej, niż te bez niego.

Z takim obiecującymi wynikami Berger - już przy pomocy startupu Kernel, który zajarał się badaniami naukowca z Kalifornii na tyle, że zrobił go jednym ze swoich szefów - chce spróbować zaimplementować swój wynalazek w mózgu ludzkim.

Trwają już nawet próby na ochotnikach, choć na razie Kernel nie publikuje ich szczegółowych wyników poza ogólnikowymi stwierdzeniami, że testy przynoszą bardzo dobre rezultaty częściowe. Jest już nawet plan komercyjny - wynalazek Bergera ma być urządzeniem medycznym wykorzystywanym przy leczeniu osób z zaburzeniami pamięci (np. w chorobie Parkinsona). Dalekosiężne plany zakładają oczywiście, że rasa ludzka zyska potężne narzędzie do pamięci (prawie) absolutnej.

Nie brakuje naukowców, którzy powątpiewają w dokonania Bergera.

Prawda jest taka, że jeszcze nikomu nie udało się wykonać symulacji całej pamięci ludzkiej z jej wszystkimi aspektami, rodzajami, miliardami połączeń pomiędzy neuronami, a urządzenie Bergera wykorzystuje elektryczny kod z zaledwie 100 elektrodami. Może być więc z tego wszystkiego jedna wielka marketingowa ściema.

Mnie jednak takie projekty fascynują z innego względu.

Jest coraz więcej prób, które próbują łączyć technologię z ciałem człowieka i mowa tu nie o smartwatchach, czy najeżonej czujnikami odzieży, ale o integracji implantologicznej. To z kolei idealnie koresponduje z twierdzeniami Raya Kurzweilla, że w najbliższych latach czeka nas niesamowite przyspieszenie w kierunku cyborgizacji ludzi.

Już w 2040 r. - twierdzi Kurzweill - będziemy hybrydami człowieka i maszyny z tysiącami mikroskopijnych nanorobotów przemierzających stale nasze żyły i narządy wewnętrzne. To wstęp do całkowitego opuszczenia przez nas ciał i nieśmiertelności.

Kto wie, może po latach implant pamięci Bergera będzie - uwaga - pamiętany jako pierwszy kamień milowy w realizacji śmiałych tez Raya Kurzweilla.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst