Sprzęt  / Felieton

AMD właśnie trafiło na żyłę złota. Akcje firmy wystrzeliły w górę o ponad 50%!

Akcje AMD ostatnio zanotowały największy wzrost w całej swojej historii. Ich wartość w kilka godzin wzrosła o 52%. Wynika to z przemyślanej strategii firmy, która nie trzyma kurczowo się jednego rynku.

Ten ogromny wzrost wartości AMD zawdzięcza kilku sprytnym ruchom, z których najważniejszym jest rozpoczęcie współpracy z THATIC (Tianjin Haiguang Advanced Technology Investment Co., Ltd). Przedsięwzięcie to ma na celu tworzenie układów serwerowych dla rynku chińskiego. Oficjalnie współpracę nawiązały dwie spółki. W jednej z nich AMD ma udział większościowy, zaś w drugiej mniejszościowy. Szacowana wartość transakcji to 293 mln dol., z czego 52 mln zostaną rozliczone w tym roku. Między innymi dzięki temu akcje AMD nagle wzrosły.

Co ciekawe, AMD nie zamierza dostarczać chińczykom gotowych procesorów, ale swoje rozwiązania.

Pozwolą one na budowanie własnych układów x86. Jest to swego rodzaju ominięcie zasad panujących na rynku procesorów x86, na produkcję których licencję ma praktycznie tylko Intel i AMD. Problematyczny jednak pozostaje fakt, że architektura x86 to zbiór wielu patentów, z których duża część należy do Intela, któremu może nie podobać sie działanie konkurenta. Bardzo ciekawe jest, jak AMD ominie te problemy. Będzie samodzielnie produkować projektowane przez Azjatów procesory, a może dostarczać ich gotowe części? Trudno przewidzieć, okaże się w praniu.

Najważniejsze jednak jest, że AMD zdobyło bardzo ważnego, długoterminowego partnera i klienta. Dzięki niemu firma będzie mogła zarabiać. Nie bez znaczenia jest też chwilowy zastrzyk gotówki i wzrost zaufania inwestorów. Jest to kolejna tego typu przemyślana i wieloletnia współpraca. AMD może bowiem wydawać się niezbyt silnym konkurentem Intela, ale nie można zapominać, że to właśnie AMD produkuje układy do wszystkich liczących się na rynku konsol do gier.

Kolejna generacja konsol też będzie korzystać z układów AMD. Wynika to z faktu, że nowe konsole nie będą zupełnie nowymi sprzętami, a nowymi wersjami obecnych na rynku urządzeń. Następcy PS4 i Xbox One będą musiały zapewniać kompatybilność wsteczną z urządzeniami obecnymi na rynku, więc konieczne będzie zastosowanie w nich układów bazujących na tej samej architekturze. Właśnie dlatego będzie musiało je stworzyć AMD.

To oznacza kolejne lata produkcji chipów i gotówki spływającej do kasy.

Z układów tej firmy chce korzystać też Nintendo, które wierzy, że użycie standardowych chipów spowoduje wzrost zainteresowania deweloperów nową konsolą. Dzięki tym trzem firmom AMD w ciągu 3-4 lat zarobi 1,5 mld dol. Bardzo duże nadzieje są też wiązane z procesorami, kartami graficznymi i APU bazującymi na nowych architekturach Zen oraz Polaris. Mają one trafić do wszystkich segmentów rynku w tym i następnym roku. Wtedy też akcje AMD mogą zanotować kolejny spektakularny wzrost lub... spadek.

Do tej pory firma ta na rynku domowych pecetów radziła sobie tragicznie, a w ciągu dwóch lat dochody AMD spadły z 1,4 mld dol. do 832 mln dol. Wynika to z dużej konkurencji ze strony Nvidii i Intela, których produkty są chętniej wybierane przez najbardziej wymagających użytkowników i są o wiele łatwiej dostępne na rynku komputerów mobilnych. W najbliższych miesiącach rozstrzygnie się, czy AMD nadal będzie firmą kojarzoną z pecetami, czy w pełni przeniesie się na, niegdyś alternatywne, rynki konsolowe i serwerowe.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst