Technologie  / Artykuł

1Password za darmo to nie promocja. To błąd Apple, który może okazać się kosztowny

1Password to jedna z najbardziej znanych i najlepiej ocenianych aplikacji na system iOS. Jej twórcy zapowiedzieli też jako jedni z pierwszych, że ich program będzie wspierał nowe funkcje iOS 8. Teraz ten bardzo kosztowny program dostępny jest, a raczej był, przez chwilę za darmo. Szkoda tylko, że Apple zapomniało poinformować o “promocji” twórców aplikacji. 

Pojawienie się aplikacji 1Password jako darmowej pozycji w AppStore dzisiaj rano uznałem z automatu jako promocję związaną właśnie z datą udostępnienia iOS 8. To w końcu jedna z aplikacji, która obrazuje chyba dziś najlepiej działanie Extensions w nowej wersji systemu operacyjnego Apple dla urządzeń mobilnych.

Okazuję się jednak, że to wcale nie była promocja.

1password za darmo 01

1Password widziałem już wielokrotnie w promocji, ale i tak nigdy nie były one znaczące jak w przypadku innych firm. Są deweloperzy, którzy cenią swoją pracę wysoko i nie mają potrzeby zdobywania bazy użytkowników zmniejszając cene do symbolicznego dolara lub czyniąc aplikację całkowicie darmową. Dodajmy tylko, że nie jest tu mowa o grze za 3 zł, tylko aplikacji kosztującej ponad 30 zł.

Darmowy 1Password wywołał na mojej twarzy zdziwienie, zwłaszcza przy braku żadnej obniżki na wersję dla systemu OS X. Założyłem jednak, że w ściśle kontrolowanym i zamkniętym środowisku Apple wszystko działa jak w zegarku. Promocje tego typu faktycznie się zdarzają i często deweloperzy zachęcają użytkowników do swoich usług oferując aplikacje za darmo. Fani Apple powiedzą zaraz, że takie błędy mogą się zdarzyć, ale w “otwartym” Google Play!

Tylko w przypadku Google, o ile nic się nie zmieniło, twórcy aplikacji nie mogą robić takich promocji jak w App Store.

Tym samym wpadki takiej jak u Apple być nie może. Deweloper może dowolnie (to znaczy: w granicach tego, na co pozwala Google Play) szafować ceną, ale nie może jej zmniejszyć do zera i znów podnieść dla tego samego produktu. Stąd popularność najróżniejszych promocji, gdzie gry i aplikacje kosztują po 10 centów, ale na Androida nie uświadczymy całkowicie darmowej aplikacji “Premium”.

To podejście mi nie robi różnicy, ale właśnie z powodu częstych promocji w App Store (dla zakupoholików są nawet aplikacje znajdujące promocje na aplikacje…) łatwo było uznać darmowe 1Password za akcję promocyjną - czy to twórców usługi, czy też opłaconą z kieszeni Apple - ze względu na to, że 1Password wspiera Extensions, nową funkcję w iOS 8. Tylko teraz to faktycznie Apple dało ciała i aplikacja 1Password wcale nie miała być darmowa.

Agile Bits, twórcy 1Password, o akcji dowiedzieli się ostatni.

1password

Jak donosi Business Insider, twórcy 1Password wyrazili swoje zdziwienie, gdy zaniepokojony klient im zgłosił pojawienie się aplikacji, którą wszyscy mogli pobrać bezpłatnie. Jak to się mogło stać? Od razu gdzieś z tyłu głowy kiełkuje jakaś teoria spiskowa. Apple z pewnością wolałoby, żeby użytkownicy przekazywali swoje hasła do chmury iCloud i Pęku Kluczy, a 1Password dubluje funkcje systemowe.

Nie wierzę jednak, że był to sabotaż ze strony Apple, bo jakby sprawa wyszła, to Tim Cook ma tutaj za dużo do stracenia. Poza tym Apple zarabia też 30% na każdej sprzedanej aplikacji. W ich interesie jest wysoka sprzedaż 1Password - aplikacji, z której korzystają raczej świadomi użytkownicy; aplikacji, która ma teraz pierwsze miejsce pod względem popularności w dziale Produktywność.

Twierdzenie, że Apple zrobiło to umyślnie po prostu się nie trzyma kupy.

Jestem w stanie uwierzyć, że to zwykły błąd, a tak zresztą tłumaczy to Apple. To strasznie kiepska wpadka, zwłaszcza w kontekście wprowadzenia Apple Pay, ale nadal tylko wpadka. Apple zresztą strasznie ostatnio traci w oczach użytkowników. Dla Cupertino nie jest już istotne, skąd wyciekły nagie fotki w ramach #fappening, bo Apple i iCloud i tak zebrało już baty.

Problemy w App Store i znikające pieniądze deweloperów też nie wyglądają dobrze w kontekście tego, że Apple chce zarządzać naszymi finansami w ramach Apple Pay. Sprawy te oczywiście nie mają pewnie zbyt dużo wspólnego od strony technicznej - ale jak tu użytkownicy mają powierzyć swoje pieniądze firmie, której fuckup potrafi narazić na straty jednego z najważniejszych deweloperów w App Store?

Co tutaj tak naprawdę się stało?

1password za darmo

Aplikacja nadal jest darmowa i najwyraźniej Apple “radzi sobie z błędem”. To nie jest chwilowy bug, tylko sytuacja trwająca kilkanaście godzin. Sprawa jednak nie jest taka prosta. Pojawiły się sugestie, że 1Password miało pojawić się jutro w nowej wersji po premierze iOS8 i zmienić model biznesowy dopiero po udostępnieniu nowej wersji systemu. Agile Bits rzekomo miało się faktycznie do tego szykować, a Apple po prostu za szybko wcisnęło guzik “Publikuj”.

Jak na razie na blogu Agile Bits ani stronach firmy w social media nie widziałem jednak oficjalnego oświadczenia. Może to tylko plotka mająca w sobie mniej niż ziarno prawdy? O tym, że 1Password faktycznie może przejść na model Freemium świadczą dwie rzeczy. Po pierwsze, w opisie nowej aplikacji pojawiła się wzmianka o mikropłatnościach, a po drugie w tym modelu program funkcjonuje w Google Play.

Agile Bits wypowiada się… bardzo oszczędnie.

Z drugiej strony Mac User Magazine twiedzi, że Agile Bits twardo zaprzecza, jakoby to było celowe działanie.

Jeśli to tylko falstart, to pewnie sprawa szybko rozejdzie się po kościach. Jak nie, to Apple ma problem, głównie wizerunkowy.

Pojawia się pytanie, co Apple powinno zrobić, jeśli okaże się to faktycznie ich błędem, a Agile Bits nie planowało wersji Freemium swojej aplikacji wcale. Firma z Cupertino może oczywiście zrekompensować deweloperowi wszystkie pobrania “za darmo”, co przy takiej cenie może okazać się sporą sumą.

Głupio co prawda zakładać, że bez tego “fuckupu” 1Password sprzedałby się dzisiaj tak dobrze, jak faktycznie to miało miejsce (aplikacja skoczyła bardzo wysoko w rankingach). Można też zasugerować, że darmowy 1Password na iOS podniesie sprzedać wersji z Mac App Store. Kosztuje ona kilkukrotnie więcej, niż wersja na smartfony i tablety, bo aż 50 dolarów.

Jeśli to jednak Apple popełniło błąd, to firma powinna godziwie odpłacić to twórcom. Nawet z nawiązką - w końcu na biednego nie trafiło.

1password 2

Bo jakie inne rozwiązanie niż rekompensata za każde pobranie byłaby fair wobec dewelopera? Zabranie użytkownikom z konta aplikacji nie powinno wchodzić w grę, bo w tym drugim przypadku żółć z rozczarowanych użytkowników wyleje się wtedy najpewniej na dewelopera, nie sklep.

Z jednej strony można powiedzieć, że to już nie jest sprawa Tima Cooka, ale Apple ryzykuje wtedy coś wartego więcej niż pieniądze, których w Cupertino mają w bród. Nie chodzi mi o użytkowników, bo Ci popsioczą i zapomną. Chodzi o zaufanie deweloperów i nie mówię tutaj tylko o twórcach 1Password.

Apple teraz musi powalczyć o zaufanie twórców aplikacji z całego świata, którzy z pewnością przyglądają się tej sprawie z zaciekawieniem.

PS Linka do aplikacji nie umieszczam. Decyzję o tym, czy pobierać ją za darmo, jeśli deweloper określił to jako błąd, pozostawiam Wam, a wszyscy chętni na pewno będą umieli znaleźć ją samemu.

---

Grafika główna pochodzi z serwisu Shutterstock

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst