REKLAMA

Pokolenie Z już nikomu nie ufa. Nawet faktom

Nowe badania pokazują, że młodzi dorośli mają kłopot z odróżnieniem faktów od fikcji w mediach. Nawet w przypadku absurdalnych newsów.

Ten eksperyment pokazuje, jak łatwo wmówić ci bzdury
REKLAMA

Pokolenie, które wychowało się ze smartfonem w ręku, świetnie obsługuje aplikacje i platformy społecznościowe, ale znacznie gorzej radzi sobie z oddzielaniem faktów od zmyślonych historii. Międzynarodowe badania pod kierunkiem dr. Artura Urbaniaka z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza pokazują, że młodzi dorośli mają nie tylko problem z rozpoznawaniem fałszu. Coraz częściej przestają ufać także informacjom prawdziwym, co tworzy niebezpieczny kryzys zaufania.

REKLAMA

Pokolenie Z w świecie wiecznego być może

Pokolenie Z to osoby urodzone mniej więcej między 1995 a 2012 r. To ludzie, którzy nie pamiętają świata bez stałego dostępu do internetu, wyszukiwarek i powiadomień. Z założenia powinni być cyfrowo obyci i odporni na proste sztuczki propagandowe. Badania prowadzone przez dr. Artura Urbaniaka z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza (UAM) w Poznaniu we współpracy z amerykańską uczelnią na Florydzie pokazują jednak spory paradoks. Okazuje się, że młodzi są jednocześnie podejrzliwi i zaskakująco łatwi do zmanipulowania.

Najważniejszy wniosek nie dotyczy nawet samego fałszu, ale zaufania. W wielu przypadkach respondenci woleli odpowiedź typu trudno powiedzieć niż jednoznaczne stwierdzenie, że news jest zdecydowanie fałszywy. Co gorsza, tę samą ostrożność przenosili także na informacje prawdziwe, uznając je za potencjalnie niepewne. Świat zaczyna wyglądać jak miejsce, w którym wszystko może być jednocześnie odrobinę prawdą i odrobinę kłamstwem.

Eksperyment z awatarem i zmyślonymi wiadomościami

Jak czytamy na łamach Nauka w Polsce, badanie miało charakter pilotażowy, ale zaprojektowano je jak miniaturowe laboratorium współczesnych mediów. Wzięło w nim udział łącznie 94 studentów: 47 w Polsce i 47 w Stanach Zjednoczonych. Zamiast klasycznych artykułów dostawali do obejrzenia krótkie materiały wideo, w których generowany przez sztuczną inteligencję awatar prezentował zmyślone wiadomości ze świata.

Po każdym materiale uczestnicy oceniali wiarygodność przekazu na 5-stopniowej skali – od zdecydowanie prawdziwy po zdecydowanie fałszywy. Dopiero potem badacze przeprowadzali rozmowy pogłębione, pytając, co dokładnie sprawiło, że ktoś uznał dany news za wiarygodny albo podejrzany. Dzięki temu można było zobaczyć nie tylko wynik końcowy, lecz także tok rozumowania młodych odbiorców.

To ważne, bo w prawdziwym świecie podobne formaty – syntetyczni prezenterzy, krótkie wideo, agresywne nagłówki – zaczynają coraz częściej pojawiać się w mediach społecznościowych. Eksperyment pokazał, jak łatwo przenieść klasyczne mechanizmy manipulacji wprost do świata algorytmów i rekomendacji.

Absurd, który brzmi jak plan. Co z tym Koloseum?

Jednym z najbardziej obrazowych przykładów była wiadomość o rzymskim Koloseum, które rzekomo miało zostać przebudowane na nowoczesny, przeszklony obiekt usługowo-sportowy. Z polskiej perspektywy brzmi to jak oczywista prowokacja – dla wielu osób trudno wyobrazić sobie, że tak ikoniczny zabytek mógłby zostać przykryty dachem i obudowany stalą.

Wśród polskich uczestników dominowała reakcja, że jest to fałsz. Większość badanych uznała informację za zdecydowanie nieprawdziwą lub co najmniej bardzo wątpliwą. Tymczasem w grupie amerykańskiej ta sama historia okazała się znacznie bardziej przekonująca. Spora część studentów uznała ją za potencjalnie prawdziwą, a część nawet za zdecydowanie wiarygodną.

Różnica nie wynika z tego, że jedni są mądrzejsi od drugich, ale z tła kulturowego i podstawowej wiedzy o świecie. Osoba, która nigdy głębiej nie interesowała się ochroną europejskich zabytków czy debatami o roli dziedzictwa, może potraktować kontrowersyjny projekt przebudowy jako kolejną odważną, ale realną inwestycję. Brak punktów odniesienia sprzyja temu, by absurd przyjąć jako prawdopodobny scenariusz.

Słowa, które udają dowody. Jak działa językowa manipulacja?

Badanie nie ograniczało się do samej treści newsów, ale skupiało się na tym, jak są one napisane. Zespół dr. Urbaniaka analizował tzw. lingwistyczne markery fałszu – środki językowe, które mają uwiarygodniać zmyślony przekaz. To mogą być m.in.:

  • precyzyjne liczby i kwoty, które wyglądają jak twarde dane;
  • nazwy instytucji naukowych, organizacji międzynarodowych czy uniwersytetów;
  • odwołania do ekspertów, którzy w rzeczywistości nie istnieją;
  • pozorna logika oparta na wybiórczych, jednostronnie dobranych argumentach.

W praktyce wygląda to tak, że fałszywą informację otacza się gęstą siecią szczegółów: nazwisk, nazw instytucji, opisów raportów, wyników badań. Dla odbiorcy, który nie ma narzędzi do weryfikacji, sama obecność takich detali staje się sygnałem, że ktoś odrobił pracę domową. Tymczasem cały przekaz wciąż pozostaje fikcją.

Zespół wprowadził także pojęcie czynników uwiarygodniających, czyli elementów języka, które nie tylko maskują fałsz, ale aktywnie budują jego wiarygodność. To może być ton wypowiedzi przypominający poważny raport, złożone, naukowo brzmiące sformułowania albo sztucznie postawione alternatywy typu: albo to, albo nic – choć w rzeczywistości istnieje wiele innych opcji.

Więcej wiedzy, mniej naiwności

Mimo że badanie było pilotażowe i obejmowało jedynie niewielką grupę młodych ludzi, jeden wniosek powtarza się bardzo wyraźnie: najlepszą tarczą przeciw manipulacji jest szeroka, uporządkowana wiedza o świecie.

Tam, gdzie respondenci mieli podstawowe pojęcie o danym temacie, np. o średniej długości życia w Afryce, łatwiej wykrywali manipulację. Tam, gdzie wiedzy brakowało, zmyślone dane zaczynały wyglądać jak prawdopodobny opis rzeczywistości. Skutkiem jest nie tylko wiara w spreparowane newsy, ale też rosnące zagubienie. Skoro wszystko może być równie dobrze prawdą, jak i fałszem, to po co w ogóle się wysilać, by sprawdzać fakty, prawda?

Przeczytaj także:

Stąd apel badaczy o coś więcej niż szybkie kampanie edukacyjne w stylu filmików instruktażowych. Chodzi o systematyczne kształcenie w duchu krytycznego myślenia: uczenie zadawania pytań, sprawdzania źródeł, szukania kontekstu i konfrontowania informacji z wiedzą, którą już mamy.

REKLAMA

*Źródło zdjęcia wprowadzającego: africa-images / Canva

Jest tego więcej
Ustaw Spider’s Web jako preferowane medium w Google

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-09T06:11:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T20:42:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T19:42:06+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T19:00:22+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T18:21:59+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T17:49:10+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T16:52:31+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T16:06:08+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T15:36:12+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T15:00:11+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T13:10:14+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T11:24:39+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T10:50:53+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T08:49:17+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T06:15:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T21:18:04+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T20:31:20+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T17:37:23+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T17:02:40+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T15:45:14+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T14:48:52+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T13:43:34+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA