REKLAMA

Poczta Polska będzie trochę jak Cepelia. Oby nie skończyło się na magnesach z Chin

"Myśl globalnie, działaj lokalnie" – Poczta Polska w nowym roku planuje wdrożyć w życie tę zasadę.

poczta polska
REKLAMA

W ostatnim czasie Poczta Polska starała się odejść od dawnego wizerunku przestarzałego miejsca, gdzie kupić dało się mydło i powidło. Prezes nie gryzł się w język opisując panujący chaos, mówiąc, że "bazarki w placówkach pocztowych stały się memem". Dewocjonalia, ręczniki czy skarpetki pożegnano, a inne rozmieszczenie produktów zagwarantowało "uporządkowany układ" i "atrakcyjniejszą ofertę". Nowoczesność przybyła.

Patrząc na udostępnione zdjęcia, można odnieść wrażenie, że Poczta Polska wygląda teraz jak typowy sklep. Niby to logiczne, skoro sprzedaż ma być istotnym elementem działalności placówek, ale ta sklepowość rzuca się w oczy. Sieciówka jak się patrzy. Naprawdę brakuje tylko kas samoobsługowych pozwalających opłacić zakupy, ale kto wie, co jeszcze przed nami – narzekałem.

REKLAMA

Cóż, jestem fanem miejsc, gdzie mydło i powidło to trafny opis oferty, na dodatek jest to powód do dumy, a nie wstydu. Brakuje dziś sklepów, w których jest wszystko, a my wcale się tego nie spodziewamy. Za to wszędzie jest to samo, ulice polskich miast nie różnią się od siebie. Gdzie nie pojedziesz, zobaczysz znany widok: sklepy z identycznym asortymentem, należące do tej samej sieci, automaty paczkowe, bliźniacze nowe bloki, puste lokale na wynajem. Szum morza tylko na reklamie, w praktyce ta sama szara deweloperska rzeczywistość.

Dlatego tak doceniam witryny sklepów, których coraz mniej. Ostatnio widziałem na wystawie kotlety sojowe, przyprawy, akcesoria domowe i pończochy. Żaden algorytm by tego nie wymyślił. Niby biznes, a jednak twórcze szaleństwo, pełna kreatywność. Ekspozycja od razu mówi: tu znajdziesz wszystko, nie musisz już chodzić i szukać.

Wygląda na to, że w Poczcie Polskiej również doszli do wniosku, że w świecie, gdzie wszędzie jest to samo, można wyróżnić się stawiając jedynie na oryginalność

Stąd pomysł na projekt Półka Regionalna. W placówkach znajdzie się miejsce dla "lokalnych produktów, małych producentów i marek", o czym informuje Portal Spożywczy.

- Jesteśmy tam, gdzie pojawiają się turyści: w miastach i miejscowościach turystycznych, gdzie regionalne produkty naturalnie powinny mieć swoje miejsce. Chcemy, żeby nasi klienci mogli odkryć coś lokalnego- regionalny smak, produkt, pamiątkę czy rzemiosło. A dla producentów, żeby Poczta była nowym, stabilnym kanałem sprzedaży - opisuje koordynująca projekt Kamila Perka, szefowa zakupów handlowych Poczty Polskiej.  

Konkurencja jest oczywiście spora. Poczta Polska myśli o turystach, ale problem w tym, że nie ona pierwsza. A sklepy z pamiątkami mają się dobrze i są bardziej widoczne, bo głównie tym się zajmują i od razu przyciągają produktami. Z drugiej strony Poczta Polska też ma swoje przewagi, choćby placówki znajdujące się w centrach miast. Chce się nimi dzielić (i zarabiać), ale dalej może do nich zapraszać.

Oby nie była to tandeta, którą można kupić wszędzie

Tak, ona ma swój urok, jak śmieszne magnesy (im absurdalniejsze, tym większe szanse, że znajdą się na mojej lodówce), ale łatwo przeholować. I wie o tym każdy, kto przeszedł się kiedyś obok straganów w popularnych turystycznie miejscach.

Gdyby do Poczty Polskiej odezwali się rzeczywiście lokalni artyści i rzemieślnicy, gdyby Poczta Polska była miejscem, gdzie mogą wystawiać swoje prace – to byłby świetny ruch. Z biznesowego punktu widzenia zapewne nie tak dobry, jak współpraca z Temu, ale tego oczekuję od państwowych spółek: idei, a nie kierowania się wyłącznie potencjalnym zyskiem.

Władze Poczty Polskiej często podkreślają, że wielkim plusem spółki jest fakt, że od lat jest blisko ludzi. Znaliśmy osoby dostarczające listy i te, które przyjmowały paczki w punktach. To w ostatnich latach zaczęło się niestety zmieniać. Listonosze już tak często nie przychodzą. Pamiętam osiedlową pocztę, która mieściła się w naprawdę niedużym pomieszczeniu. Panowała tam bardzo sąsiedzka atmosfera. Ale punkt zamknięto, a osiedle straciło miejsce w starym stylu – takie czasy, trudno kopać się z koniem. Choć żal pozostał.

REKLAMA

Byłoby miło, gdyby na Poczcie Polskiej w danym mieście dało się kupić unikalne produkty, kojarzone z regionem, a które nie byłyby dostępne w innej części kraju. I nie tylko atrakcyjne dla turystów, ale też dla swoich, dla sąsiadów. Czy Poczta Polska rzeczywiście pójdzie tą trudniejszą drogą, czy na skróty, oferując pamiątki jak ze zwykłego straganu, gdzie traktuje się turystów jak cytrynę do wyciskania?

Jest tego więcej
Ustaw Spider’s Web jako preferowane medium w Google

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-09T06:23:07+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T06:22:02+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T06:21:26+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T06:21:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T06:11:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T20:42:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T19:42:06+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T19:00:22+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T18:21:59+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T17:49:10+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T16:52:31+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T16:06:08+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T15:36:12+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T15:00:11+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T13:10:14+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T11:24:39+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T10:50:53+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T08:49:17+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T06:15:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T21:18:04+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T20:31:20+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA