Smartfon, ale bez "fon". Zobaczymy, czy ma sens
Pamiętam swój odtwarzacz kasetowy Panasonica. Działa do dziś, choć już nie mam w nim co odtwarzać, bo została mi tylko jedna, jedyna kaseta, która była w nim w środku. Celowo nie napisałam Walkman, bo to tak, jak z Adidasem - w Polsce szybko przyjęło się nazwy konkretnych produktów jako określenie dla całej kategorii. A Walkman był jeden i jedyny. Jak Adidasy: można było kupować podróbkę, ale i tak wszyscy marzyli o oryginale. Sony z Walkmanem wpłynął na to, w jaki sposób do dziś słuchamy muzyki. Dlatego też Sony wciąż używa marki Walkman i zapowiada nowoczesne odtwarzacze sygnowane znaną nazwą.

REKLAMA
