Robak wytwarza pigment Rembrandta. I jeszcze zamienia truciznę w złoto
Na dnie oceanu, w ciemności i wśród śmiercionośnych gazów żyje maleńki robak, który przemienia truciznę w złoto. I to dosłownie. Wytwarza minerał, którym malowano arcydzieła epoki baroku.

W ekstremalnym środowisku hydrotermalnych źródeł Pacyfiku odkryto istotę, która wydaje się przeczyć wszelkim logikom i zasadom. Paralvinella hessleri to bezkręgowiec o długości zaledwie kilkunastu mm zamieszkujący obszary o temperaturach i toksyczności, które dla większości organizmów byłyby zabójcze. Zamiast unikać śmiercionośnych związków arsenu i siarki, robak je sprytnie przetwarza. I to w sposób, który zaskoczył nawet badaczy z Chińskiej Akademii Nauk. W jego ciele powstaje orpiment, czyli złocisty minerał znany ludzkości od tysiącleci jako piękny, ale trujący pigment.
To biologiczna fabryka orpimentu
Jak się okazuje, P. hessleri akumuluje arsen w komórkach skóry, a następnie dopuszcza do reakcji z siarkowodorem obecnym w otoczeniu. Produktem tej reakcji jest właśnie orpiment, historycznie stosowany w malarstwie od czasów starożytnego Egiptu aż po barokowych mistrzów pędzla, których prace podziwiamy po dziś dzień. Jego hipnotyzujący, złocisty odcień zawdzięczają mu m.in. dzieła Rembrandta, takie jak Straż nocna.
Choć w przeszłości pigment ten pozyskiwano ze skał wulkanicznych, to w głębinach oceanu rodzi się on w organicznie małego robaczka. Współautor badań, Hao Wang mówi, że to zaskakujące, iż minerał wykorzystywany przez największych malarzy powstaje także w ciałach robaków zamieszkujących najgłębsze zakątki Ziemi.
Trucizna jako tarcza, czyli ewolucja na własnych zasadach
Ten niepozorny robak nie tylko przeżywa w strefach nasyconych toksynami. On wykorzystuje je do ochrony. Otaczając się warstwą orpimentu neutralizuje najbardziej zabójcze związki chemiczne, zamieniając je w mineralny pancerz. Można więc powiedzieć, że wykorzystuje truciznę w walce z trucizną.
Zobacz także:
Choć inne organizmy głębinowe również akumulują arsen, to nie wiadomo jeszcze, czy stosują ten sam mechanizm, co Paralvinella hessleri. Odkrycie otwiera więc nowe kierunki badań nie tylko w biologii, ale też w naukach o materiałach. Czy robaki z dna oceanu podsuną ludzkości nowe sposoby neutralizacji toksyn?