Amazon ma bota, który zrobi za ciebie zakupy online. Także poza samym Amazonem
Amazon ma sprytny plan, jeśli chodzi o ułatwienie kwestii zakupów online. Gigant technologiczny wymyślił nową funkcję, która sprawi, że jego aplikacja nie będzie ograniczała użytkownika do zakupów z Amazonu.

Dzisiaj tzw. superaplikacje, czyli programy, które pozwalają na wykonywanie wiele różnych czynności stają się mocno powszechne. Takie podejście dla użytkowników wydaje się korzystne, bo jedna aplikacja potrafi zastąpić kilka innych. Amazon pójdzie w podobną stronę i zajmie się obszarem, w którym ma największe doświadczenie.
Amazon startuje z nową funkcją. Jedna aplikacja do zakupów z różnych sklepów
Amazon nie jest jednym sklepem, lecz wielką platformą e-commerce działającą w formacie marketplace. Na stronie internetowej i w aplikacji widzimy oferty, za które bezpośrednio odpowiada Amazon, ale również inni sprzedawcy. Nasze rodzime Allegro również działa zresztą w podobnej formie. Konsumenci mają większe możliwości porównywania ofert najróżniejszych sklepów. Większa liczba ofert jest równoznaczna z większą konkurencją i lepszymi cenami.
Jednak to, czy sprzedawca chce oferować swoje produkty na Allegro i Amazonie należy do jego indywidualnej decyzji. Mimo ogromnej oferty Marketplace'ów wciąż zdarzają się produkty oraz marki, których tam nie znajdziemy - nierzadko są to sklepy z odzieżą, które stawiają na własne sklepy internetowe. Amazon dobrze o tym wie, dlatego uruchomił opcję nazwaną Buy for Me, czyli kup dla mnie.
Rozwiązanie ma bazować na sztucznej inteligencji i tak jak jego nazwa sugeruje, będzie wykonywać zakupy za użytkownika.
Jak to ma działać?
Tak, że aplikacja mobilnej Amazonu na telefony integruje oferty różnych sklepów internetowych. Z perspektywy użytkownika wygląda to w taki sposób, jakby wykonywał zwykłe zakupy na amerykańskiej platformie e-commerce. Czyli po wpisaniu w wyszukiwarkę nazwy produktu kupujący zobaczy opcje oferowane przez zewnętrznych sprzedawców w osobnej zakładce. W niektórych przypadkach Amazon przeniesie użytkownika linkiem bezpośrednio do zewnętrznych witryn, ale ciekawiej to wygląda, gdy zewnętrzny sklep obsługuje opcję Amazon Buy for Me.

Wtedy wchodzi w grę sztuczna inteligencja, która penetruje stronę internetową sklepu, potwierdza dostępność produktu i cenę oraz pozwala wykonanie zakupu za użytkownika. Do tego wykorzystuje podpiętą do konta Amazon kartę płatniczą lub inną metodę płatności online. Platforma wysyła do sklepu zaszyfrowane dane kupującego takie jak imię i nazwisko oraz adres domowy. To wszystko bez wychodzenia z aplikacji Amazon.
Dostawa, obsługa klienta i ewentualna wymiana dostawa oraz zwroty natomiast realizowane są przez sprzedawcę, od którego kupujemy dany produkt. Nowa funkcja bazująca na sztucznej inteligencji umożliwia też śledzenie zamówienia z poziomu aplikacji. Sztuczna inteligencja Amazonu jest tu w pewnym sensie pośrednikiem, który ma na celu przejście przez proces kupna za użytkownika.
Obecnie rozwiązanie jest w fazie beta i z nowości skorzystają tylko mieszkańcy Stanów Zjednoczonych, niezależnie od tego, czy mają telefon z iOS, czy z Androidem. Musimy mieć jednak świadomość, że większość nowinek w pierwszej kolejności trafia wyłącznie na amerykański rynek, po to, by po upływie określonego czasu funkcje zostały udostępnione dla użytkowników z całego świata. Osobiście nie spodziewałbym się rychłego wdrożenia tej nowości w Polsce, ale też nie wykluczałbym takiej możliwości.
To walka z podejściem aplikacji do wszystkiego
Rozwiązanie Amazonu może być naprawdę przydatne. To, że korzysta ze sztucznej inteligencji to jedna kwestia. Z perspektywy użytkownika najważniejsze jest jednak to, że będzie mógł zrezygnować z wielu aplikacji sklepów internetowych, korzystając wyłącznie z jednego oprogramowania - Amazonu.
Osobiście męczy mnie to podejście, że do wszystkiego muszę zainstalować osobną aplikację. Jestem raczej tradycjonalistą i zdecydowanie bardziej preferuję korzystanie ze stron internetowych w przeglądarce, zamiast zaśmiecać sobie telefon aplikacjami, do których zaglądam bardzo rzadko.
Szczególnie że sklepy zachęcają klientów do instalowania aplikacji, gwarantując im lepsze warunki, darmowe dostawy i inne ekskluzywne. Nierzadko zdarza się też, że w pierwszej kolejności nowy asortyment jest udostępniany za sprawą aplikacji mobilnych, a dopiero później trafia do zwykłego sklepu internetowego.
Więcej o zakupach online przeczytasz na Spider's Web: