REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Social media
  4. Media
  5. Oprogramowanie

Wyszukiwarka Google bez podziału na strony. To koniec pewnej epoki

Wyniki wyszukiwarki Google na urządzeniach stacjonarnych nie będą już katalogowane w postaci stron. Zamiast tego otrzymamy spójny, płynny strumień haseł oraz odnośników, tak jak już od jakiegoś czasu ma to miejsce na urządzeniach mobilnych.

Wyszukiwarka Google bez podziału na strony. To koniec pewnej epoki
REKLAMA

Od premiery w 1997 roku, wyszukiwarka Google pozostaje jednym z najważniejszych produktów w portfolio Alphabetu. To właśnie prosta, skuteczna i pozbawiona reklam wyszukiwarka ugruntowała pozycję technologicznego giganta, po dziś dzień będąc najpopularniejszym źródłem informacji, wiedzy oraz rozrywki w globalnym Internecie. Ze wsparciem 149 języków, Google Search odpowiada na prawie 4 miliardy zapytań dziennie.

REKLAMA

Mówili: jeśli czegoś nie ma na pierwszej stronie Google, to nie jest ważne. Teraz zabraknie pierwszej strony

Producenci towarów. Dostawcy usług. Serwisy informacyjne. Portale rozrywkowe. Wszyscy są uzależnieni od Google'a, walcząc o miejsce na pierwszej stronie wyników wyszukiwania. Po ponad dwóch dekadach obecności na rynku, Google Serach wciąż stanowi o być albo nie być firm i korporacji. Alternatywy są zbyt małe i zbyt rozproszone. Dlatego walka o pierwszą stronę Google'a trwa w najlepsze, a specjaliści potrafiący rozszyfrować algorytmy amerykańskiej wyszukiwarki to jedni z najbardziej pożądanych pracowników.

I chociaż Google wciąż będzie rozdawał karty na globalnym rynku informacji, usług oraz towarów, już niebawem skończy się walka o tę mityczną pierwszą stronę. W literalnym sensie. Alphabet rezygnuje bowiem z podziału wyników wyszukiwania Google Search na strony w stacjonarnych przeglądarkach. Zamiast tego dostaniemy stały strumień odpowiedzi, płynnie rozwijany wraz z przewijaniem listy wyników.

Warto zauważyć, że podziału na strony wcześniej zabrakło na urządzeniach mobilnych. Tam od 2021 roku Google Search wyświetla wyniki w sposób płynny i ciągły. Dokładnie tak samo, jak niebawem będzie to wyglądać w przypadku stacjonarnych przeglądarek. Historyczna zmiana najpierw zostanie wdrożona do wyszukiwarki Google dla Stanów Zjednoczonych. Później płynny strumień wyników otrzyma reszta świata.

Pytanie, czy zatęsknicie za stronami w Google. Sam wiele razy sięgałem głębiej niż pierwsza, ale wymuszała to sytuacja

REKLAMA

Swojego czasu regularnie buszowałem po 2, 3, 4 oraz dalszych stronach wyników wyszukiwania. Było to jednak na studiach, podczas tworzenia prac naukowych. Tematy poruszane na uczelniach wyższych często były dla Google Search czymś abstrakcyjnym - zwłaszcza w polskim przekładzie - i wymagały głębszego zanurzenia w odmęty Internetu. Nawet to jednak często nie wystarczało, a od Google lepsze okazywały się platformy wyspecjalizowane w gromadzeniu wiedzy stricte akademickiej.

Kiedy jednak moje zapytania dotyczą bieżącej sytuacji na świecie, hobby czy kultury masowej, pierwsza strona w Google faktycznie bywa wystarczająca. Co znajduje się dalej, to już wiedzą tylko najbardziej zdeterminowani internetowi nurkowie.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: tydzień temu
Aktualizacja: tydzień temu
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA