1. SPIDER'S WEB
  2. Tech
  3. Technologie

Terroryści są spoko, dopóki nie łamią regulaminu. Amazon w końcu usuwa witrynę ISIS

ISIS Amazon

Państwo Islamskie korzystało z usług Amazon Web Services przynajmniej od kwietnia. Dopiero gdy hostowana w tej chmurze witryna bezpośrednio naruszyła ogólny regulamin usługi, została usunięta z serwera.

Wygląda na to, że przedstawiciele tak zwanego Big Techu jednak nie chcą wybierać stron w wojnach ideologiczno-politycznych. Lub, jak kto woli, uznają, że żaden pieniądz nie śmierdzi. Jak wynika ze śledztwa The Washington Post, Nida-e-Haqq – medialne ciało państwa islamskiego – korzystało z usług amerykańskiego Amazon Web Services przynajmniej od kwietnia. Dopiero gdy na witrynie pojawił się post w języku urdu, świętujący niedawny akt terroru w Kabulu, Amazon zareagował i usunął witrynę. Po interwencji dziennikarzy z The Washington Post.

Witryna była dostępna zarówno w formie webowej, jak i jako źródło danych do aplikacji mobilnej od Nida-e-Haqq. Jak wynika z analizy dziennikarzy, nie brakowało w niej treści gloryfikujących przemoc, choć te były szyfrowane i dostępne wyłącznie dla posiadaczy zarejestrowanych kont.

Amazon wpadł, ale nie jest jedyny. ISIS z powodzeniem wykorzystuje zachodnie cyfrowe środki masowego przekazu.

Nietrudno na łamach Twittera, YouTube’a, Facebooka i jego WhatsAppa znaleźć treści i społeczności powiązane z talibami, Państwem Islamskim, terroryzmem i ekstremizmem. Sama tematyka nie jest moderowana przez cyfrowych usługodawców – wszak równie dobrze pod nożyce cenzury mógłby wpaść materiał dokumentalny o problemach bliskiego i dalekiego wschodu. Nietrudno jednak trafić na treści stricte propagandowe, z którymi usługodawcy nie mają pojęcia co robić.

Na razie nikt wpływowy nie przedstawił dobrego pomysłu na radzenie sobie z tego rodzaju treściami. Trudno jednak uwierzyć, że algorytmy sztucznej inteligencji, którymi dostawcy usług tak bardzo lubią się chwalić, nie zdołały wykryć przez ponad kwartał opłaconej przez Nida-e-Haqq witryny propagandowej ISIS. Być może z powodów wspomnianych na początku tego tekstu. A może te algorytmy jednak wcale nie są takie skuteczne. Niezależnie od odpowiedzi, źle to wygląda.

Ilustracja główna: Shutterstock/Mohammad Bash