Ludzie mają wejść na najwyższe piętra i walczyć o przetrwanie. Woda przerwała wał w Meerssen

To jest powódź stulecia. Woda przerwała wał w Meerssen. Nie było czasu na ewakuację ludzi
37115 interakcji
dołącz do dyskusji

Alarm przeciwlotniczy, zagrożenie potężną powodzią, przerwanie wału. Władze Meerssen w Holandii nakazują wejść na najwyższe piętra budynków i jakoś się trzymać, bo na ewakuację już nie ma czasu.

To nie film katastroficzny, tylko kolejna w ostatnich dniach bardzo poważna sytuacja powodziowa w Europie. Nie kiedyś tam, tylko dzisiaj. Mieszkańcy Meerssen usłyszeli dzisiaj po godzinie 14:00 alarm przeciwlotniczy i nie był to test.

Dziura w tamie pojawiła się już kilka dni temu. W piątek rano lokalne władze zalecały mieszkańcom Meerssen i Bunde ewakuację, jednak tylko nieliczni wzięli te zalecenia na poważnie. Teraz już na ucieczkę jest za późno.

Holenderskie służby bezpieczeństwa nakazały mieszkańcom pozamykać okna, drzwi i wejść na najwyższe piętra budynków. Ucieczka przed powodzią stanowi zatem większe zagrożenie, bowiem jeżeli dojdzie do przerwania wału, to mieszkańcy nie zdążą uciec przed wodą.

Jak podają lokalne portale, doszło do pęknięcia tamy. Aktualnie zagrożeni powodzią są mieszkańcy takich miejscowości jak Bunde, Brommelen i Geulle. Ewakuacja zalecana jest także dla mieszkańców miejscowości Aijen oraz Bergen. Jeżeli faktycznie dojdzie do zalania, to miejscowości te znajdą się pod wodą.

W pierwszej chwili mieszkańcy regionu rzucili się do aut, aby uciec w bezpieczne miejsce. Niestety spowodowało to momentalne powstanie korków na drogach wyjazdowych. Stąd i zalecenie, aby pozostać w domu.

To wyjątkowo pechowe lato w Europie

Zaledwie trzy tygodnie temu, 24 czerwca przez jedno miasto i cztery wsie w Czechach przeszło tornado, które niszczyło wszystko na swojej drodze, pozostawiając po sobie szeroki na pół kilometra pas całkowitych zniszczeń.

14 lipca z kolei woda dokonała potężnych zniszczeń w Nadrenii-Palatynacie w Niemczech. Jak dotąd władze doliczyły się 61 ofiar śmiertelnych, ale los ponad 1000 osób pozostaje nieznany.

Ten sam układ pogodowy spowodował równie poważną sytuację w Belgii.

Miejmy nadzieję, że to już wszystko na ten rok. Nie zmienia to jednak faktu, że zaskakująco szybko zaczynamy doświadczać realnych skutków zmian klimatycznych. Czy to jednak zmieni nastawienie ludzi do walki ze zmianami klimatu? Obawiam się, że nie.