Kosmos  / News

Trwał pół sekundy i pochodzi z naszej galaktyki. Naukowcy wychwycili szybki błysk radiowy sprzed 30 tys. lat

234 interakcji
dołącz do dyskusji

Większość szybkich błysków radiowych (FRB, ang. Fast Radio Burst) obserwowanych na niebie ma swoje źródło setki milionów lat świetlnych od Ziemi. Ten jeden pochodzi z naszego bezpośredniego otoczenia kosmicznego.

30 tysięcy lat temu znajdująca się po drugiej stronie Drogi Mlecznej gwiazda wyrzuciła z siebie silny impuls promieniowania radiowego i rentgenowskiego. 28 kwietnia 2020 r. impuls ten dotarł do Ziemi uruchamiając alarmy w obserwatoriach na całym globie.

Zarejestrowany przez naukowców sygnał trwał zaledwie pół sekundy, ale to wystarczyło  do potwierdzenia, że zarejestrowano coś wyjątkowego: to był pierwszy zarejestrowany szybki błysk radiowy, którego źródłem była gwiazda znajdująca się w Drodze Mlecznej.

Od momentu ich odkrycia w 2007 r. błyski radiowe stanowią ogromną zagadkę dla astronomów. Silne rozbłyski promieniowania radiowego trwają zazwyczaj zaledwie kilka milisekund. Mimo to większość z nich uwalnia w tym czasie tyle energii co Słońce w ciągu stu lat. Naukowcy jak na razie nie odkryli procesów, które prowadzoną do takich rozbłysków, ale proponowali już wszystko: od zderzających się czarnych dziur po komunikację między statkami obcych. Jak dotąd wszystkie FRB pochodziły spoza naszej galaktyki, z odległości setek milionów lat świetlnych.

Nasz własny szybki błysk radiowy

Ten konkretny FRB jest jednak inny. Obserwacje prowadzone za pomocą teleskopów wskazują, że jego źródłem była znana naukowcom gwiazda neutronowa – szybko rotujące jądro nieistniejącej już gwiazdy – oddalona od nas o około 30 000 lat świetlnych w kierunku gwiazdozbioru Liska. Sama gwiazda także należy do klasy tzw. magnetarów charakteryzujących się niewiarygodnie silnym polem magnetycznym. Teraz przynajmniej wiemy, że magnetary niemal na pewno są źródłem przynajmniej części szybkich błysków radiowych.

Nigdy wcześniej nie obserwowaliśmy rozbłysku promieniowania radiowego, przypominającego szybki błysk radiowy, z magnetara. To pierwszy dowód obserwacyjny na związek między magnetarem i szybkimi błyskami radiowymi – mówi Sandro Mereghetti z National Institute for Astrophysics w Mediolanie, główny autor opracowania.

Magnetar SGR 1935+2154 został odkryty w 2014 r. kiedy naukowcy zauważyli, że emituje on silne błyski promieniowania gamma i rentgenowskiego w losowych odstępach. Po tym jak obiekt zdawał się przycichnąć, w kwietniu wyemitował bardzo silny błysk promieniowania rentgenowskiego. Sandro wraz ze swoimi współpracownikami odkrył ten rozbłysk za pomocą satelity Integral, zaprojektowanego do wykrywania najbardziej energetycznych zdarzeń we wszechświecie. W tym samym czasie, radioteleskop zainstalowany w górach Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie zarejestrował rozbłysk promieniowania radiowego pochodzący z tego samego kierunku. Radioteleskopy z Kalifornii i Utah potwierdziły rozbłysk FRB następnego dnia.

Astronomowie nigdy wcześniej nie widzieli magnetara emitującego jednocześnie impuls promieniowania radiowego i rentgenowskiego. Najnowszego odkrycia można było dokonać tylko dzięki temu, że na Ziemi i na orbicie znajduje się wiele instrumentów, które są w stanie zarejestrować rozbłysk w różnych zakresach promieniowania elektromagnetycznego.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst