Oprogramowanie  / News

TikTok to dopiero początek. Xiaomi, Vivo, Oppo i OnePlus mają prawo być przerażone

Picture of the author
345 interakcji
dołącz do dyskusji

Zimna wojna pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami wyraźnie się zaostrza. Po agresywnym przejęciu TikToka administracja Trumpa planuje zablokować wszystkie chińskie usługi na terenie kraju. Bez wyjątku.

Jeżeli ktoś jeszcze wątpi, że Stany Zjednoczone i Chiny są w stanie zimnej wojny, wystarczy podsumować wydarzenia z ostatnich miesięcy. Najpierw amerykański wywiad oskarżył Huaweia o szpiegostwo strategiczne i gospodarcze, wprowadzając absolutny zakaz współpracy amerykańskich podmiotów z chińskim telekomunikacyjnym gigantem. Nie przedstawił przy tym żadnych dowodów na wspomniane oskarżenia, mimo iż Huawei deklarował pełną otwartość i chęć współpracy w śledztwie.

Następnie administracja Trumpa zajęła się chińskim gigantem społecznościowym, którym jest TikTok. Amerykaniepróbują zmusić go do sprzedaży wszystkich swoich powiązanych ze Stanami Zjednoczonymi zasobów i usług Microsoftowi. W przeciwnym razie usługa zniknie z amerykańskiego rynku.

A teraz przyszedł czas na pozostałych. Żadna aplikacja i żadna usługa z Chin ma nie mieszać w głowie amerykańskim patriotom.

Sekretarz stanu Mike Pompeo przedstawił plan rozwiązania rzekomego problemu i zagrożenia, jakim są chińskie technologie – o czym informuje BBC News. Wygląda na to, że chińscy przedsiębiorcy i usługodawcy mogą powoli korygować swoje bilanse księgowe, bowiem na Amerykanach wiele już nie zarobią. Plan, jeżeli zostanie zatwierdzony, prezentuje się następująco:

  • Zerwanie więzów biznesowych pomiędzy amerykańskimi a chińskimi operatorami łączności komórkowej
  • Usunięcie z amerykańskich wersji Sklepu Play, App Store i Microsoft Store i pozostałych repozytoriów aplikacji od chińskich firm i twórców
  • Zakaz preinstalowania amerykańskich aplikacji i usług w telefonach chińskich producentów
  • Zakaz korzystania z chińskich chmur obliczeniowych
  • Czynna ochrona podwodnej infrastruktury internetowej łączącej Stany Zjednoczone z resztą świata przed chińskim wywiadem.

Zdaniem Pompeo chińskie aplikacje i usługi to nic innego, jak potencjalne narzędzia do wykorzystania przez chiński wywiad celem szpiegowania amerykańskich obywateli.

Xiaomi, Vivo, Oppo i OnePlus mają prawo czuć się przerażone.

Nie chodzi przy tym tylko o brak dostępu do amerykańskiego konsumenta, który mógłby kupować ich produkty. Wspomniane zakazy można interpretować jako podobne sankcje, jakie zostały nałożone na Huaweia. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że jeżeli plan Pompeo zostanie wdrożony, chińscy producenci nie będą już mogli oferować Usług Play w swoich telefonach.

To by oznaczało, że w telefonach tych zabraknie Sklepu Play, Gmaila, YouTube’a, Map Google i reszty niezwykle popularnych usług. Trzymajmy kciuki, by to była tylko nadinterpretacja tego planu. Chciałbym sam móc decydować kto ma dostęp do moich danych – Chińczycy, Koreańczycy, Amerykanie czy ktoś jeszcze inny. Nawet jeśli amerykańskie podejrzenia są uzasadnione. Jestem przekonany, że wy również.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst