Oprogramowanie  / News

Hej Siri, musimy pogadać. Asystenci głosowi Apple’a i Google’a pod lupą Unii Europejskiej

Unia Europejska uruchomiła dochodzenie, które ma wyjaśnić, czy asystenci głosowi nie wykorzystują zbieranych przez siebie danych użytkowników do nieuczciwego traktowania produktów i usług konkurencji.

Dziś niemal z każdym urządzeniem możemy się porozumiewać za pomocą mowy naturalnej. No, pod warunkiem, że mieszkamy w kraju nieco bardziej rozwiniętym niż Polska, gdzie usług rozpoznawania mowy nadal ciut brakuje. Siri, Alexa, Asystent Google, Bixby, Cortana i pozostali pilnie nasłuchują swojego imienia, by być gotowymi by spełnić nasze każde życzenie.

Asystenci są przy tym bardzo o siebie zazdrośni. Co prawda Alexa i Cortana wzajemnie się dogadują, a Siri umie przekazać dalej polecenia dowolnej innej asystentce – ale też na urządzeniach Apple’a nie da się zmienić domyślnego asystenta głosowego. Podobnież na głośnikach Google’a i Amazonu. A co z samym zachowaniem asystentów? Czy ten od Google’a nie będzie nam na siłę wciskał YouTube Music, zamiast naszego ulubionego serwisu?

Odpowiedzi na te pytania ujawni śledztwo Unii Europejskiej.

Warto podkreślić, że wedle oficjalnych komunikatów, cytowanych między innymi przez Reutersa, żadna z firm oferujących usługi asystenta głosowego nie jest podejrzana o wykorzystywanie swojej pozycji rynkowej do nieuczciwego zwalczania konkurencji. Jak twierdzi komisarz Margrethe Vestager, śledztwo wysyła istotną wiadomość dla usługodawców, że patrzymy się im na ręce i że muszą prowadzić swoją działalność zgodnie z europejskim prawem.

Pokłosiem tego śledztwa może być wprowadzenie wyboru domyślnego asystenta głosowego do systemów operacyjnych Apple’a. Windows i Android pozwalają na wykorzystanie dowolnego zgodnego z nimi asystenta, podczas gdy w urządzeniach Apple’a domyślną asystentką zawsze będzie Siri. Nie jest jednak jasne, co potencjalnie może oznaczać to dla głośników, w których asystent głosowy w zasadzie jest główną częścią ich oprogramowania układowego.

Cóż, w Polsce przynajmniej nie musimy narzekać na zbyt duży wybór asystentów. Z usług tego rodzaju od czołowych firm działają u nas tylko Siri, Alexa i Asystent Google – z czego tylko ten ostatni rozumie polską mowę.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst