Kosmos  / News

Pierwszy test rakiety LauncherOne zakończył się porażką. Virgin Orbit już przygotowuje się do następnego

W poniedziałek wieczorem Virgin Orbit, firma należąca do miliardera Richarda Bransona, przeprowadziła pierwszy test startu nowej rakiety, wynoszonej w powietrze pod skrzydłem Boeinga 747.

Cały inauguracyjny lot oraz poprzedzające go przygotowania relacjonowane były na oficjalnym koncie firmy na Twitterze. Wszystko przebiegało zgodnie z planem do momentu, kiedy rakieta została uwolniona z zaczepów pod samolotem noszącym nazwę Cosmic Girl.

Potwierdzamy, że udało nam się uwolnić rakietę spod samolotu. Misja rakiety jednak została zakończona, krótko po rozpoczęciu lotu. Cosmic Girl i jej załoga bezpiecznie wracają do bazy - napisano na Twitterze.

Jak dotąd firma nie poinformowała, co spowodowało przerwanie misji rakiety, na pokładzie której znajdował się testowy satelita.

Will Pomerantz, wiceprezes Virgin Orbit jeszcze przed lotem podkreślał, że połowa pierwszych lotów testowych kończy się porażką.

Powyższe nagranie przedstawia testowe uwolnienie rakiety sprzed 10 miesięcy.

Niezależnie od tego co i ile razy byśmy sprawdzili, zawsze na końcu pozostają pytania, o to czy o wszystkim pomyśleliśmy, czy zostały tam gdzieś jakieś luki lub braki. I możemy się tego dowiedzieć tylko wykonując lot testowy - mówi Dan Hart, CEO w Virgin Orbit.

Zmodyfikowany Boeing 747 zwany Cosmic Girl wystartował wczoraj z portu lotniczego i kosmicznego Mojave Air and Space port na północ od Los Angeles i skierował się nad ocean.

Wypuszczona spod kadłuba rakieta miała opadać swobodnie przez kilka sekund, po czym odpalić pierwszy dwóch silników i skierować się w kierunku południowym, aby umieścić ładunek demonstracyjny na niskiej orbicie okołoziemskiej.

Celem lotu było zebranie danych dotyczących każdego etapu startu i lotu, a nie umieszczenie satelity na orbicie.

Rozwój 21-metrowej rakiety LauncherOne i samolotu zajął firmie Virgin Orbit ponad pięć lat. Na razie nie wiadomo, czy niepowodzenie pierwszego lotu opóźni harmonogram prac firmy. Aktualnie w fabrykach powstaje sześć kolejnych rakiet.

Nasi inżynierowie ciężko pracują już nad analizą danych z testu i mamy nadzieję, że jak szybko to możliwe będziemy mogli podjąć kolejną próbę - poinformowała firma na Twitterze.

Docelowo Virgin Orbit planuje wykorzystywać rakietę do wysyłania na niską orbitę okołoziemskich niewielkich satelitów od rozmiarów tostera po rozmiary lodówki.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst