Hej graczu, mamy twoje obiekty westchnień na 2026. ASUS ROG odkrył karty
ASUS ROG odkrywa karty na 2026 r. pokazując sprzęt od Hideo Kojimy i nowe laptopy Zephyrus. To premiera technologii, ale też zapowiedź wyraźnych podwyżek cen elektroniki.

Rok 2026 dla marki Republic of Gamers rozpoczął się oficjalnie 6 stycznia w Las Vegas. Zanim jednak to nastąpiło, miałem okazję sprawdzić te nowości na własne oczy podczas zamkniętego pokazu dla mediów w europejskiej centrali firmy w Amsterdamie.
Spotkanie w Holandii miało charakter roboczy.Zamiast gotowych pudełek sklepowych, na stołach wylądowały wczesne sample. Zasada była prosta - można było sprzęt obejrzeć, sprawdzić jakość wykonania, nową ergonomię, ale bez wykonywania benchmarków porównawczych. Urządzenia w tej fazie wciąż są bowiem optymalizowane, a ich wydajność może różnić się od finalnego produktu. Fizyczny kontakt z nowymi konstrukcjami wystarczył jednak, by pokazać skalę zmian.
ASUS przygotował bowiem coś znacznie więcej niż rutynowe odświeżenie podzespołów. Oprócz oczywistego przejścia na platformy Intel Panther Lake i układy NVIDIA GeForce RTX serii 5000 producent zdecydował się na ryzykowne zmiany konstrukcyjne w swoich flagowcach oraz współpracę, która ma szansę stać się jednym z najgłośniejszych tematów tegorocznych targów CES.
Efekt Kojimy - sprzęt w stylu tech-wear

Najbardziej oczywistym punktem oferty jest bez wątpienia limitowana edycja ROG Flow Z13, stworzona we współpracy z legendą branży, Hideo Kojimą oraz dyrektorem artystycznym Yojim Shinkawą.


Shinkawa - znany z projektowania charakterystycznych mechów i pojazdów (seria Metal Gear, Death Stranding) - przeniósł surową, industrialną estetykę bezpośrednio na chassis urządzenia. Motywem przewodnim jest Ludens, czyli ikoniczna postać w skafandrze kosmicznym, będąca maskotką studia Kojima Productions.

Pod względem bebechów edycja specjalna nie różni się od standardowego modelu Flow Z13. To nadal potężny tablet z odpinaną klawiaturą i topowymi podzespołami.

Prawdziwą różnicę robi jednak tzw. Super Bundle. W zestawie, oprócz dedykowanej myszy, podkładki i zestawu słuchawkowego (wszystko ma być dostępne osobno), znajduje się unikalna walizka transportowa.


Zaprojektowano ją w systemie pasków, który umożliwia noszenie urządzenia na plecach lub klatce piersiowej jako elementu ubioru. To bezpośrednie nawiązanie do estetyki tech-wear i ekwipunku kurierów z Death Stranding. Walizka pełni więc podwójną funkcję: pancernego etui na sprzęt i modowego akcesorium, które wpisuje się w wizję świata kreowaną przez japońskiego twórcę.
Zephyrus Duo 2026 - koniec z półśrodkami
W segmencie laptopów największą rewolucję przeszedł ROG Zephyrus Duo 2026. Inżynierowie ASUS-a porzucili dotychczasową konstrukcję z unoszoną klawiaturą zintegrowaną z obudową. Nowy model czerpie inspirację z cywilnego Zenbooka Duo - klawiatura jest teraz całkowicie odłączana i działa bezprzewodowo.
To fundamentalna zmiana dla ergonomii. Użytkownik może pracować w trybie klasycznym laptopa lub - po odpięciu modułu klawiszy - korzystać z dwóch pełnowymiarowych ekranów ustawionych jeden nad drugim. Tworzy to mobilną stację roboczą o ogromnej powierzchni, idealną dla programistów czy montażystów wideo.
Nowa konstrukcja pozwala też na postawienie urządzenia w trybie „książki” (pionowo), co ułatwia pracę z długimi dokumentami lub kodem. Ciekawostką jest tryb kooperacji w grach - po podłączeniu dwóch kontrolerów ekrany mogą działać w trybie lustrzanym, pozwalając dwóm osobom grać naprzeciwko siebie na jednym urządzeniu (lokalny co-op).
Sercem maszyny jest układ Intel Core Ultra nowej generacji (Panther Lake) oraz karta graficzna do NVIDIA RTX 5090. Warto zwrócić uwagę na istotny szczegół techniczny - maksymalne TGP zostało celowo ograniczone do ok. 135-140 W. Decyzja ta wynika z troski o żywotność dwóch matryc OLED. Ekrany tego typu są wrażliwe na wysokie temperatury, a upchnięcie karty o mocy 175 W w tak smukłej obudowie, tuż pod delikatnymi panelami organicznymi, groziłoby ich szybszym wypaleniem. ASUS wybrał kompromis między wydajnością a trwałością sprzętu.
Zastosowane panele Nebula HDR OLED to topka: oba są dotykowe i oferują odświeżanie 120 Hz. Kluczowym parametrem jest tu jednak częstotliwość emisji wynosząca aż 960 Hz. Tak wysoka wartość eliminuje problem migotania obrazu przy niskiej jasności oraz przy korzystaniu z technologii VRR, co bywało piętą achillesową starszych laptopów z ekranami OLED. System audio wspierają dwa tweetery ukryte w zawiasie, skierowane bezpośrednio na użytkownika, co poprawia klarowność dźwięku.
Zephyrus G16 - pół milimetra, które zmienia wszystko

Najpopularniejszy model w ofercie, ROG Zephyrus G16, na pierwszy rzut oka wygląda znajomo, ale diabeł tkwi w szczegółach. Wersja na 2026 r. została pogrubiona o zaledwie 0,5 mm. Ten niemal niezauważalny dla oka zabieg pozwolił inżynierom na całkowite przeprojektowanie systemu chłodzenia. Zmieniono układ otworów wentylacyjnych na spodzie oraz konstrukcję tylnego wylotu powietrza.
Efekt tych zmian jest wymierny - TGP karty graficznej wzrosło do imponujących 160 W w trybie manualnym (dla konfiguracji z RTX 5090). Nowy G16 będzie więc znacznie wydajniejszy od swojego poprzednika, zachowując przy tym mobilny charakter. Sercem urządzenia również są procesory Intel Panther Lake.
ASUS posłuchał też głosów społeczności w kwestii portów i ekranu. Do łask powrócił pełnowymiarowy czytnik kart SD (zamiast microSD), co z pewnością docenią fotografowie i twórcy wideo. Nowa matryca OLED oferuje odświeżanie 240 Hz, a jej jasność w trybie HDR została podwojona względem modelu 2025, osiągając poziom 1000 nitów. Rozbudowie uległ też system oświetlenia AniMe Matrix na pokrywie - liczba stref wzrosła z 8 do 35, co pozwala na wyświetlanie znacznie płynniejszych i bardziej złożonych animacji.
Zephyrus G14 - skomplikowany podział na warianty

Sytuacja z mniejszym, 14-calowym Zephyrusem G14 jest najbardziej skomplikowana w całym portfolio na 2026 rok. Model ten będzie występował w dwóch skrajnie różnych wariantach konstrukcyjnych. Jakich? Już wyjaśniam.

Wariant Intel (Panther Lake)
To konstrukcja w pełni nowa. Wykorzystuje ten sam pomysł na zmodernizowaną obudową co model G16 (z lepszym chłodzeniem) z nowym czipem Intela oraz nawet RTX 5080. Oferuje jasny ekran OLED (1000 nitów) oraz pełnowymiarowy czytnik kart SD. Jest to opcja premium.
Wariant AMD (Ryzen AI 9 4665 - Morgan Point)
Tutaj producent zdecydował się na recykling. Laptop bazuje na starszej obudowie z 2025 r. (zachowano nawet to samo oznaczenie kodowe GA403). Oznacza to brak tegorocznych ulepszeń termicznych, brak pełnowymiarowego czytnika SD (pozostaje microSD) oraz lekką loterię matrycową w zależności od rynku.
Wariant Intel (Panther Lake) pozwala na konfigurację nawet z RTX 5080, co jest zasługą nowej konstrukcji i lepszego chłodzenia. Tymczasem wariant AMD, uwięziony w starej obudowie, kończy się na RTX 5060. To sprawia, że pod tą samą nazwą G14 kryją się dwa urządzenia o zupełnie innej klasie wydajności.
Desktop G1000 - hologramy na wentylatorach

Dla entuzjastów stacjonarek przygotowano model ROG G1000. To potężna maszyna wyposażona nawet w procesor AMD Ryzen 9 9950 XVD oraz płytę główną na chipsecie X870, obsługującą do 128 GB pamięci RAM. Najciekawsze są tu jednak rozwiązania dotyczące chłodzenia i estetyki.

System Thermal Atrium fizycznie dzieli wnętrze obudowy na strefy. Procesor chłodzony jest gigantycznym radiatorem 420 mm, który pobiera świeże powietrze bezpośrednio z zewnątrz, nie mieszając go z gorącym powietrzem z karty graficznej. Testy wewnętrzne ASUS-a mówią, że takie rozwiązanie pozwala obniżyć temperaturę CPU nawet o 16 stopni Celsjusza w porównaniu do tradycyjnych obudów.


Wizytówką G1000 są jednak wentylatory Holo Fans. Na ich łopatkach zamontowano paski LED składające się łącznie z 680 diod. Mechanizm działania przypomina klasyczne zegary widmowe, ale w znacznie bardziej zaawansowanej formie.

System precyzyjnie steruje czasem włączenia i wyłączenia każdej z diod w zależności od aktualnej pozycji obracającej się łopatki. Dzięki bezwładności ludzkiego oka, zamiast pojedynczych punktów świetlnych, widzimy spójny obraz o rozdzielczości około 340×340 pikseli.



Wyświetlacz ten jest półprzezroczysty - hologramy lewitują w powietrzu, ale przez ich warstwę nadal widać podświetlone podzespoły komputera, takie jak chłodzenie wodne czy płyta główna. Dwa wentylatory umieszczone obok siebie można programowo połączyć, tworząc jeden szeroki, wirtualny ekran. Technologia pozwala na wyświetlanie nie tylko statycznych grafik czy tekstu, ale również animowanych GIF-ów oraz pełnych plików wideo w formacie MP4. Mimo skomplikowanej natury całość pracuje zaskakująco cicho, a specjalne osłony chronią mechanizm przed przypadkowym kontaktem.

Serwis i widmo podwyżek
Dla klientów z regionu East EMEA (w tym z Polski) dostępna jest darmowa usługa Perfect Warranty, która po aktywacji w ciągu 90 dni od zakupu chroni sprzęt przed przypadkowymi uszkodzeniami przez pierwszy rok.
Najgorszą wiadomością są jednak ceny. Rok 2026 upłynie pod znakiem drożyzny, wynikającej z manii na AI. Masowe wykupywanie chipów pamięci i SSD na potrzeby centrów danych sztucznej inteligencji wydrenowało rynek i podbiło koszty produkcji.
Wzrost cen nie dotyczy tylko nowych modeli. ASUS ostrzega, że gdy wyczerpią się obecne stany magazynowe starszych laptopów (z roczników 2024 i 2025), zakontraktowane po starych stawkach, ich ceny również pójdą w górę. Obecny moment może być więc ostatnią okazją na zakup sprzętu w starych cenach, zanim rynek zareaguje na niedobory komponentów.
Jest tego więcej
Ustaw Spider’s Web jako preferowane medium w Google







































