Kosmos  / News

Marsjańska sonda odkryła głęboki i ciemny otwór w powierzchni Marsa

343 interakcji
dołącz do dyskusji

Naukowcy i inżynierowie analizujący dane z kamery zainstalowanej na pokładzie marsjańskiego orbitera dostrzegli na powierzchni Czerwonej Planety... czarną dziurę. Nie czarną dziurę w astrofizycznym znaczeniu, ale bardzo głęboki i ciemny otwór. Takie obiekty są niezwykle interesujące dla naukowców pracujących nad przyszłymi załogowymi misjami marsjańskimi.

Sonda Mars Reconnaissance Orbiter (MRO) od 2006 r. krąży wokół Marsa na wysokości około 260 km nad powierzchnią. Na jej pokładzie znajduje się m.in. kamera HiRISE, która od lat dostarcza nam fenomenalne zdjęcia przedstawiających przeróżne struktury powierzchniowe. Rozdzielczość HiRISE sprawia, że jest ona w stanie dostrzec obiekty o rozmiarach zaledwie metra kwadratowego stojące na powierzchni Marsa. Nic więc zatem dziwnego, że sonda MRO jest w stanie dostrzec łaziki poruszające się na powierzchni Marsa czy też szukać śladów po lądownikach, które wskutek awarii rozbiły się podczas lądowania - tak było w przypadku  europejskiego lądownika Schiaparelli, o którym pisaliśmy tutaj.

Źródło: NASA/JPL/University of Arizona

Głęboki otwór w powierzchni Marsa

Na jednym zdjęć (powyżej) wykonanych przez sondę MRO 24 stycznia br. naukowcy dostrzegli niezwykle głęboki i ciemny otwór w powierzchni Marsa. Choć na pierwszy rzut oka uskok wydaje się całkowicie ciemny, przez co nie jesteśmy w stanie dostrzec żadnych szczegółów wewnątrz, to jednak kamera HiRISE była w stanie zarejestrować także szczegóły wnętrza. Na rozjaśnionych zdjęciach widać wschodnią ścianę dziur. Dno wydaje się być pokryte gładkim piaskiem i opadać w kierunku południowo-wschodnim.

Ten sam otwór na Marsie w wersji widzianej przez sondę MRO po lewej i z podwyższoną jasnością pikseli wewnątrz otworu po prawej. Źródło: NASA/JPL/University of Arizona

Podczas przelotu nad tym miejscem, inżynierowie wykonali kilka dodatkowych manewrów sondą, aby ustalić czy jest to pojedynczy otwór czy też jest to efekt zapadnięcia się fragmentu sufitu w większym tunelu - tego typu struktury obserwowano już na Księżycu.

Analiza danych wykazała, że w tym przypadku mamy  do czynienia z pojedynczym dołem, w którego ścianach nie ma żadnych tuneli.

Powyższy otwór znajduje się w regionie Tractus Fossae pełnym rozległych rynien i grzbietów powstałych miliardy lat temu w wyniku aktywności tektonicznej. Niedaleko stąd do wyżyny wulkanicznej Tharsis, na której znajdują się trzy rozległe wulkany: Arsia Mons, Pavonis Mons i Ascraeous Mons.

Tunel miejscem na bazę marsjańską

Ciemne otwory w powierzchni Marsa jak i Księżyca są niezwykle interesujące z dwóch powodów. Pierwszy wydaje się oczywisty - powierzchnię planety obserwujemy od lat, jednak taki otwór czy właśnie zapadnięty dach tunelu, stanowią wejście do obszaru, którego w ogóle nie znamy. Gdyby udało się zajrzeć do wnętrza otworu i do tuneli pod powierzchnią, moglibyśmy zbadać zupełnie inne środowisko, nie wystawione przez miliardy lat na promieniowanie, które w ogromnych ilościach dociera do powierzchni Czerwonej Planety.

Na zdjęciach poniżej inny otwór w powierzchni Marsa, sfotografowany przez sondę MRO w 2009 r. niedaleko od miejsca, w którym znajduje się otwór opisywany powyżej.

Otwór sfotografowany przez sondę MRO w 2009 r. Źródło: NASA/JPL-Caltech/MRO
Wnętrze otworu powyżej. Źródło: NASA/JPL-Caltech/University of Arizona

W świecie, w którym wiele firm i agencji myśli długofalowo o załogowej eksploracji Marsa, każdy otwór czy tunel stanowi niezwykle kuszące miejsce na założenie bazy, w której schronienie mogliby znaleźć pierwsi marsjańscy osadnicy. Jakby nie patrzeć, już dwa metry pod powierzchnią Marsa poziom promieniowania kosmicznego spada niemal do zera, a tym samym każdy zadaszony tunel stanowi dużo bezpieczniejsze miejsce dla załogi niż powierzchnia Marsa.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst