Burger przyjechał zimny. Odzyskałem od Pyszne.pl pieniądze
Stali czytelnicy Spider’s Web wiedzą, że nie mam szczęścia do Pyszne.pl. Restauracje chętnie przyjmują moje zamówienia, a potem często zmieniają czas dostawy tak, jak jest im wygodnie. A potem się jeszcze spóźniają. Ostatnio jedna z knajp przeszła jednak samą siebie.

Pewnego majowego dnia zamówiłem na Pyszne.pl jedzenie dla dwóch osób. Gdy jedzenie w końcu dotarło, okazało się, że zamówienie jest pomylone. Jedna osoba ma swoje danie, ale mój burger i sałatka zaginęły gdzieś w akcji. Zamiast nich był wegetariański burger i jakaś hipsterska lemoniada. Miałem nawet machnąć na to ręką i zjeść, co przyjechało. Ale to był wybitnie niedobry vegeburger. Wylądował w koszu, a ja zadzwoniłem do knajpy.
Fajnie, że pan dzwoni, bo wiedzieliśmy, że pomyliliśmy zamówienia, ale nie wiedzieliśmy, kto dostał złe. Już wysyłamy dobre. Przepraszamy.
Po blisko godzinie czekania dojechało. Nadal trochę pomylone, ale dojechało. Zabieram się za burgera i znowu rozczarowanie. Mięso już zimne. Bułka już twarda. Jedną ręką wyrzucałem go do kosza, a drugą włączałem piekarnik, żeby zrobić sobie pizzę z zamrażarki.
Klnąc pod nosem usiadłem do komputera, wszedłem na stronę PayPala, którym płaciłem, i zacząłem szukać informacji, jak mogę dostać zwrot pieniędzy.
Znalazłem. Trzeba wejść wejść do Centrum rozstrzygania.
PayPal swój program zwrotów opisuje tak:
W jaki sposób poprosić o zwrot pieniędzy?
Możesz skontaktować się z odbiorcą, aby poprosić o zwrot płatności przez 180 dni od jej wysłania. Jeśli nie otrzymasz zwrotu, ale uważasz, że Ci przysługuje, możesz otworzyć spór w Centrum rozstrzygania w ciągu 180 dni od daty płatności, pod warunkiem, że transakcja spełnia określone kryteria. Najlepiej poproś odbiorcę o skorzystanie z łącza Zwróć tę płatność, a nie z opcji Wyślij pieniądze. Poproś sprzedającego, aby znalazł płatność w zakładce Działania, kliknął ją, a następnie kliknął Zwróć tę płatność. Przy użyciu tego łącza otrzymasz pełną kwotę płatności na saldo konta PayPal lub kartę, w zależności od wykorzystanego źródła płatności.
Zwrot pieniędzy na rachunek karty może potrwać do 30 dni, w zależności od wystawcy.
Tak też zrobiłem. 16 maja w Centrum rozstrzygania napisałem, którego zamówienia dotyczy sprawa i co poszło nie tak. Zatwierdziłem i czekałem.
Mailowo dostałem potwierdzenie, że spór trwa i że sprzedawca może na niego odpowiedzieć, ale nie musi. Ja mogę chwilę poczekać i mam około 20 dni na przekształcenie sporu w roszczenie. Roszczenie to tak naprawdę prośba o zwrot kosztów.
Poczekałem trochę - dałem sprzedawcy szansę. Nie odezwał się, więc 28 maja przekształciłem spór w roszczenie, domagając się zwrotu części pieniędzy - równoważności pomylonej, a potem zimnej i niesmacznej części zamówienia.
6 czerwca Pyszne.pl skontaktowało się z PayPalem i przesłało odpowiedź na moją reklamację. Nie poznałem jej treści. Zostałem tylko poinformowany, że sprawa jest w toku. Znowu musiałem czekać.
12 czerwca dostałem maila od PayPala, że mam 3 dni na przesłanie dodatkowych informacji albo rozpatrzą roszczenie na korzyść sprzedawcy. To było trochę słabe - reklamację zgłosiłem blisko miesiąc temu i nikt do tej pory nie kwapił się, żeby sprawę załatwić szybko, a teraz nagle klient dostaje 3 dni. No dobra. Odpisałem, podając szczegółowe informacje, o jakie prosił PayPal:
Podaj następujące informacje, abyśmy mogli dokończyć badanie tej sprawy:
Adres URL witryny, w której dokonano zakupu
Adres URL strony kupionego przedmiotu
Wszelkie inne informacje dotyczące opisu i umowy sprzedaży zawartej ze sprzedającym, które mogą być według Ciebie pomocne
Jeśli nie otrzymamy od Ciebie odpowiedzi w wyznaczonym terminie, możemy rozstrzygnąć tę sprawę na korzyść sprzedającego.
Znowu cisza i znowu czekanie. Wtem, dzisiaj mail:
Twoja sprawa w systemie PayPal: otrzymujesz uznanie w wysokości 31,90 PLN
ZWYCIĘSTWO. Wystarczyło trochę poklikać, poczekać i się udało.
Wnioski? Uzyskanie zwrotu pieniędzy nie było przesadnie trudne i skomplikowane, ale mogło potrwać krócej. Czekałem 48 dni, a w międzyczasie dostałem raptem trzydniowy termin na uzupełnienie zgłoszenia. Gdybym wtedy był chociażby na urlopie lub w szpitalu, to roszczenie mogłoby zostać rozpatrzone na korzyść sprzedawcy.
Teraz walczyłem o zwrot niespełna 32 zł, ale innym razem gra może toczyć się o jakąś znaczącą kwotę.