Gry  / Artykuł

Atari VCS będzie czymś więcej niż konsolą z grami retro. Co wiemy o produkcie Atari?

Atari to legenda gier wideo. Firma ta, bardziej niż inne, była odpowiedzialna za to, że maszynki do grania - nienazywane jeszcze wtedy konsolami - trafiły pod strzechy. Stało się to za sprawą legendarnego urządzenia Atari 2600.

Prosta grafika, prawie śladowa warstwa muzyczna, i tylko cztery kilobajty na kod gry. Niewiele? Wystarczyło to jednak do stworzenia setek do dziś grywalnych produkcji. Nie wierzycie? Sprawdźcie kompilację Atari Vault. W niektóre z tych gier doskonale gra się w 2018 roku.

Firma Atari branżę sprzętu do grania porzuciła w 1996, po próbie dostosowania Atari Jaguara do współczesności przez dodanie mu odtwarzacza gier na płytach CD. Konsola, zwana Atari Jaguar CD, była gwoździem do trumny Atari.

Poprzednik Atari VCS - Atari Jaguar CD

Dopiero 2017 rok przyniósł pierwszą zapowiedź nowego sprzętu od Atari. W trakcie targów E3 firma pokazała niewiele mówiący teaser nowej konsoli. Domyślano się wtedy, że będzie to jakiś odpowiednik edycji Classic od Nintendo - sprzętu służącego jedynie do grania w klasyczne gry. Dopiero niedawno doczekaliśmy się szczegółów.

Kiedy konsola pojawi się na rynku i ile będzie kosztować?

Atari VCS pojawi się w lipcu 2019 roku, jej cena rynkowa nie jest pewna. Wiadomo jednak, że dziś można dokonać zamówienia na platformie IndieGoGo w cenie 199 dolarów. Mogą zrobić to osoby, które wcześniej się zarejestrowały. Po 6. czerwca cena ma wzrosnąć do 299 dolarów. Jest to tzw. edycja Onyx i nie otrzymamy z nią joysticka.

Zamówić można również edycję kolekcjonerską, wyglądem nawiązującą do konsoli Atari 2600. Jej cena to również 299 dolarów, a w zestawie jest joystick.

Oprócz tych dwóch edycji możemy zamówić sam joystick, kontroler (zwany "modern controller") oraz różne kombinacje powyższych. Sprzedaż jest na razie prowadzona jedynie za pomocą IndieGoGo.

W jakie gry zagramy?

W klasyki. Do konsoli będzie dołączona wersja Atari Vault - w której zawarto ponad 100 klasycznych gier z Atari 2600 oraz z automatów zręcznościowych. Prawdopodobnie będzie to ten sam zestaw, jaki możemy kupić już dziś na Steam.

Dostępne będą też klasyczne gry, przerobione na nowoczesną modłę ("reimagined" - wymyślone na nowo). Firma pokazała np. Tempest 4000. Gracze otrzymają też nowe produkcje. Póki co, nie wiadomo jakie konkretnie, ale firma ogłosiła listę partnerów, którzy mają tworzyć nowości specjalnie na konsolę. Znalazły się wśród nich Playmagic, Kungfu Factory, Code Mystic, Eden Games, Llamasoft, oraz "duża firma, która zostanie ogłoszona wkrótce". Możliwe, że dostępne też będą gry działające na Linuksie. Wbrew pozorom, jest ich całkiem sporo, głównie za sprawą Steam. Na pokładzie konsoli będzie działać wersja Ubuntu.

Co podłączymy do VCS?

Konsola ma wspierać, oprócz dedykowanych jej akcesoriów, również większość urządzeń peryferyjnych działających z PC. Zewnętrzne dyski, gamepady, kamery, słuchawki i przede wszystkim myszkę i klawiaturę.

Atari VCS ma dobrze współpracować z urządzeniami inteligentnego domu i sprzętem do domowej automatyzacji. Konsolę podłączymy do Internetu, co ma dostarczyć nam nowych treści: gier, rozgrywek online, wersji demo. Prawdopodobnie uruchomimy na niej też np. Netflixa, tym bardziej że na pokładzie ma znaleźć się przeglądarka internetowa.

Konsoli będziemy mogli wydawać polecenia głosowe za pomocą wbudowanych czterech mikrofonów, a do niektórych funkcji będzie potrzebna jeszcze nieokreślona subskrypcja.

Co znajdziemy w pudełku?

  • Konsola będzie ważyć około 1,5 kg, i mieć rozmiary ok. 32 x 12 x 4 cm. Jej system operacyjny to Linux oparty na dystrybucji Ubuntu.
  • Porty i komunikacja: HDMI 2.0, 2,4 oraz 5 GHz Wi-Fi, Bluetooth 5.0, Ethernet (1 GB), cztery porty USB 3.0
  • Pamięć dyskowa: Wbudowana 32 GB, możliwość użycia karty SD oraz zewnętrznego dysku USB
  • Pamięć operacyjna: 4 GB DDR4 RAM
  • Procesor: Bristol Ridge A10
  • Karta graficzna: Radeon R7

Kot w worku

Konsola Atari VCS okazała się nie być zwykłym "retro-boksem" i ma potencjał uruchamiania nowoczesnych gier. Nie wiadomo jednak czy nie podzieli losu Ouya.

Kupowanie Atari VCS teraz, to nabycie kota w worku. Nie wiadomo konkretnie jakie gry będą dostępne na tę platformę, oprócz tych z Atari Vault, ani jakie aplikacji multimedialne ostatecznie uruchomimy. Do tego długi czas oczekiwania na premierę - z pieniędzmi rozstaniemy się na ponad rok - powoduje że chyba lepiej poczekać i liczyć, że producent zdradzi więcej szczegółów bliżej debiutu rynkowego.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst