1. SPIDER'S WEB
  2. Gry
  3. Tech

Czterech graczy, horda zombie i gogle HTC Vive na głowie. Efekt był niesamowity

htc vive arizona sunshine
672 interakcji
dołącz do dyskusji

Po locie balonem wylądowałem na pustyni, gdzie zaraz zaatakowali mnie nieumarli. Odpierałem atak zombie razem z trzema innymi śmiałkami. Multiplayer w wirtualnej rzeczywistości to niesamowite doświadczenie.

Po zakończeniu lotu balonem z HTC Vive na głowie, który robił lepsze wrażenie niż seanse 4DX w kinie, udałem się na kolejne stanowisko przygotowane przez HTC. Prezentowano na nim jedną z tych gier, które pozwalają zatopić się w wirtualnym świecie kilku osobom jednocześnie.

Co prawda daleko nam do technologii, jaką widzimy w zwiastunach filmu Ready Player One, ale i tak demo podczas targów MWC 2018 w Barcelonie robiło świetne wrażenie i dawało masę frajdy. Arizona Sunshine od Vertigo Games pozwala bawić się w końcu aż czterem graczom jednocześnie.

A każdy gracz trzymał w dłoniach dwa plastikowe pistolety.

htc vive pro

Specjalne kontrolery, do których doczepiono trackery, są dość ciężkie - i takie właśnie powinny być, żeby sprawiać wrażenie prawdziwej broni. Cyngiel pod palcem wskazującym pozwala strzelać, a przycisk w miejscu kurka z rewolweru służy do przeładowania broni.

Arizona Sunshine polega na odpieraniu fal zombie.

htc vive pro

Gracze stłoczeni są dookoła stołu, a ze wszystkich stron wybiegają grupy żywych trupów. Celowanie nie jest wcale takie proste, jak mogłoby się wydawać. Gra wymaga bardzo precyzyjnego kierowania lufy w stronę kolejnych zombiaków i nieustannie podkręca tempo.

Zabawa w trybie multiplayer w VR była po prostu przednia.

htc vive pro

W wirtualnym świecie oprócz zombie i klasycznych wybuchających skrzynek widać było awatary innych graczy. Ich ruchy nie były co prawda naturalne - sensory śledzą w końcu tylko pistolety, a nie całe ciała - ale w ferworze walki nie zwracało się na to uwagi.

Wcale nie było łatwo strzelać!

Amunicja kończyła się bardzo szybko, a ładowanie trwało wieki. Wybuchające beczki się nie odnawiały, a zombie stawały się coraz szybsze. Późniejsze etapy wymagają sporej koordynacji działań wszystkich czterech zawodników.

Po skończonej zabawie mogłem też zobaczyć, jak wyglądałem w grze.

htc vive pro

Arizona Sunshine potrafi nałożyć obraz z kamery, a tym samym podobizny graczy na wirtualną przestrzeń, w której o życie walczyły ich awatary - ja to ten drugi od prawej na zdjęciu. Udało mi się zająć 2. miejsce z 15 zabitymi zombie na liczniku!

Nie byłoby to możliwe, gdyby nie greenscreen.

htc vive pro

W prawdziwym świecie gracze poruszali się na zielonym tle, które pozwoliło oprogramowaniu nanieść ich podobizny na cyfrowo wygenerowany świat. Co prawda w domu nikt sobie czegoś takiego (chyba…) nie zamontuje, ale w salonie do gier? To byłby szał.

Szkoda tylko, że przetestowałem Arizone Sunshine przed sprawdzeniem zupełnie nowego produktu w portfolio HTC.

Do oferty producenta dołączyły zupełnie nowe, samodzielne gogle wirtualnej rzeczywistości. Urządzenia z linii HTC Focus pozwalają na oglądanie filmów w VR, uruchamianie aplikacji edukacyjnych i granie w gry. To wszystko bez podpinania sprzętu do komputera.

Gogle mają własny procesor i akumulator, więc są sprzętem samowystarczalnym. Nie trzeba montować już w rogach pokoju czujników rejestrujących ruch. Nowy sprzęt HTC wykrywa pozycję głowy gracza oraz kontrolera w przestrzeni. Viveport, czyli nowa platforma do mobilnego VR-u, działa podobnie jak np. Google Daydream.

Na goglach HTC Focus przetestowałem strzelankę, która wymagała ode mnie pozostawania w nieustannym ruchu.

htc vive pro

Gogle dbały o to, żebym nie oddalił się za bardzo od miejsca, gdzie zacząłem zabawę. Sterowanie niestety jednak nie ma prawa być tak naturalnie i precyzyjne, jak na komputerowych goglach, ale i tak rozgrywka jest bardzo przyjemna.

Po krótkich testach jestem przekonany, że HTC Vive Focus może sprawdzić się lepiej, niż Daydream od Google’a czy Gear VR od Samsunga opierające się o ekrany i moc obliczeniową smartfonów. Producent w dodatku zapewnia, że przygotowanie portu gry z pełnej wersji na Vive do edycji na Viveport jest kwestią kilku godzin.